Malaria kontra pijaństwo Kiedy
Aleksander umierał w Babilonie, brakowało mu jednego miesiąca do ukończenia 33
lat. Był najpotężniejszym władcą świata. Kontrolowane przez niego
królestwo rozciągało się od Bałkanów po Himalaje i od Egiptu po
Morze Kaspijskie. Nikomu później nie udało się powtórzyć tego,
czego dokonał jeden macedoński król z garstką towarzyszy i niewielką,
perfekcyjnie wyćwiczoną armią.
Wieczorem 30 maja lub 1 czerwca 323 r.
p.n.e. Aleksander brał udział w uczcie. Po wychyleniu kielicha wina złapał go
nagły atak bólu. Przez następne dni król czuł się źle, ale nadal
zajmował się sprawami państwa, a nawet udał się na wycieczkę nad brzeg Eufratu.
Gorączka jednak się nasilała, a po kilku dniach Aleksander nie mógł już
wstać z łóżka i majaczył. Zmarł wieczorem 10 lub 11 czerwca 323 r. p.n.e.
Naukowcy do dziś nie mogą się zgodzić, co zabiło króla. Na liście
najczęściej wymienianych chorób znajduje się malaria, której nagły
atak mógł powalić Aleksandra osłabionego trudami wieloletnich wypraw
wojennych i licznymi ranami. Wysoko na liście podejrzanych znajdują się też
zapalenie trzustki lub atak wątroby wywołane nadużywaniem alkoholu. Macedońskim
zwyczajem Aleksander uczestniczył w ucztach od wczesnej młodości, a jego rodacy
pili tęgo. Być może osłabiony organizm nie wytrzymał kolejnego kielicha wina.
A może Aleksandra otruto? Kto miałby motyw do morderstwa? Graham Philips,
autor powieści "Aleksander Wielki. Morderstwo w Babilonie", podejrzewa
pierwszą żonę Aleksandra - Roksanę. Twierdzi, że z zemsty za uczucie, jakim
król darzył swego przyjaciela Hefajstiona, mogła mu podać strychninę
uzyskaną z rośliny Strychnos nux vomica, którą łatwo znaleźć w Indiach.
Robert Lane Fox twierdzi, że należy wykluczyć morderstwo, ponieważ w czasach
Aleksandra prawdopodobnie nie znano powoli działających trucizn, a król
umierał ponad 10 dni.
Zagadkę śmierci Aleksandra Wielkiego udałoby się
rozwiązać, gdyby odnaleziony został jego grobowiec.
Wojna o
zwłoki Śmierć Aleksandra oznaczała koniec imperium i początek
wieloletnich walk między macedońskimi wodzami. W chwili śmierci Aleksander nie
miał następcy: jego żony - Baktryjka Roksana i Persjanka Statejra - były dopiero
w ciąży. Jako tymczasowego regenta Aleksander wyznaczył generała Perdikkasa.
Osłabiony chorobą nie mógł jednak mówić. Zapytany, komu przekazuje
władzę, zdołał wykrztusić z siebie dwa niewyraźne słowa. Do dziś nie wiadomo,
czy powiedział "Hoti to kratisto", co należy tłumaczyć
"najmężniejszemu" lub "najsilniejszemu", czy też miał na
myśli jednego ze swoich wodzów - Kraterosa (w filmie Stone'a ani
angielski oryginał, ani polskie tłumaczenie nie oddają greckiej gry
słów).
Ciała Aleksandra nie spalono, jak to nakazywał macedoński
zwyczaj. Zabalsamowane zwłoki króla były bezcennym symbolem władzy,
który chcieli wykorzystać wszyscy wodzowie walczący o schedę po nim. W
filmie Stone'a stary już Ptolemeusz (grany przez Anthony'ego Hopkinsa) wspomina,
że zawiózł ciało Aleksandra do nowej stolicy � Aleksandrii - w
Delcie Nilu. Jednak droga do Egiptu nie była prosta. Jeden z macedońskich
wróżbitów przepowiedział dobrobyt krajowi, w którym spoczną
zwłoki króla. Regent Macedonii Perdikkas, chcąc zapewnić dobrobyt swojej
ojczyźnie (a sobie stabilną polityczną pozycję), nakazał przewieźć tam ciało i
pochować je w Ajgaj, w towarzystwie królewskich przodków
Aleksandra. Kondukt pogrzebowy wyruszył z Babilonu, a karawan z ciałem
Aleksandra ciągnęły 64 muły, zaś towarzysząca mu kompania honorowa składała się
z wysokich rangą oficerów. W Aleksandrii nad Issosem (dzisiejszym
Iskenderun w Turcji) na spotkanie konduktu wyjechał Ptolemeusz z wojskiem.
Udaremnił on zamiary Perdikkasa i uprowadził zwłoki do Egiptu. Perdikkas chciał
odbić ciało Aleksandra, ale został zakłuty mieczem przez jednego z
oficerów, przekupionych przez Ptolemeusza.
Nos
Aleksandra Większość starożytnych autorów zgadza się, że
ciało króla spoczęło w Aleksandrii. Wokół jego grobu wyrosła
później dzielnica zwana Sema lub Soma (od greckiego "soma" -
ciało), gdzie czczono Aleksandra jako bóstwo. Grób Aleksandra
odwiedzali w starożytności władcy, szlachetnie urodzeni i zwykli pielgrzymi.
Podobno ciało króla początkowo spoczywało w złotym sarkofagu - do czasu,
aż Ptolemeusz IX stopił w I w p.n.e. złoto, by pokryć braki w skarbcu, i złożył
zwłoki w szklanej trumnie. W 45 r. p.n.e. Juliusz Cezar oddał honory
człowiekowi, którego uważał za największego wodza wszech czasów.
Kiedy Oktawian August pokonał pod Akcjum (w 31 r. p.n.e.) Marka Antoniusza,
również odbył pielgrzymkę do grobu Aleksandra. Starożytna anegdota głosi,
że kiedy pochylał się, aby ucałować zabalsamowane zwłoki, potknął się i utrącił
nos Aleksandrowi.
Cesarz Kaligula co prawda nie odwiedził grobu, ale na
jego polecenie oficerowie przywieźli do Rzymu napierśnik ze zbroi Aleksandra, w
którym cesarz paradował od święta. Ostatecznie w III wieku n.e. cesarz
Septymiusz Sewer, obawiając się uszkodzenia ciała, zamknął grób dla
zwiedzających. Ostatni, który złożył Aleksandrowi hołd, był podobno
cesarz Karakalla, który wierzył, że jest wcieleniem macedońskiego
króla.
Legenda i kult Aleksandra przetrwały w stolicy Egiptu do
rządów cesarza Teodozjusza w IV wieku n.e., kiedy chrześcijaństwo
ogłoszono religią państwową i rozpoczęło się systematyczne niszczenie pogańskich
kultów. Nie jest wykluczone, że grób i ciało Aleksandra zniszczono
pod koniec IV wieku. Na miejscu grobu wzniesiono kościół poświęcony
świętemu Atanazjuszowi. W 640 r., po zdobyciu Aleksandrii przez Arabów,
zamieniono go na meczet.
Tajny grób Obecnie pod meczetem proroka Daniela w Aleksandrii rozciągają się tunele
katakumb. W 1850 r. przebadał je pracownik rosyjskiego konsulatu w Aleksandrii
Ambrose Schilizzil. Utrzymywał on, że odnalazł szczątki ciała ozdobione
królewskim diademem, złożone na stosach papirusów. Ale nikt poza
nim nie widział odkrycia.
Do poszukiwań grobu Aleksandra przymierzał się
również odkrywca Troi Heinrich Schliemann. Mimo zgody egipskiego rządu
nie zdołał on uzyskać pozwolenia władz religijnych na wykopaliska w obrębie
meczetu.
W 1960 r. polska misja archeologiczna w Aleksandrii, kierowana
przez prof. Kazimierza Michałowskiego, prowadziła wykopaliska tuż obok meczetu,
lecz nie znaleziono śladów grobu.
Jeżeli zwłoki Aleksandra
rzeczywiście spoczęły nad Nilem, stało się to wbrew jego woli. Król
chciał być pochowany w oazie Siwa na pustyni, na zachód od Egiptu. Słynna
w starożytności wyrocznia Zeusa-Ammona w oazie Siwa ogłosiła Aleksandra bogiem,
kiedy przybył tam z wizytą w 331 r. p.n.e.
Aleksander w
Illinois Poszukiwania grobu Aleksandra nie ograniczają się do
terenów Egiptu. W czerwcu 2004 r. brytyjski historyk Andrew Chugg
opublikował teorię, według której ciało Aleksandra znajduje się w...
bazylice św. Marka w Wenecji. Chugg twierdzi, że wywieziono je z Aleksandrii
podczas chrześcijańskich zamieszek w IV wieku n.e. Teza Chugga mogłaby łatwo
zostać potwierdzona jedynie na podtsawie badań DNA zabalsamowanych zwłok z
bazylik - uważanych za szczątki św. Marka. Od 1970 r. znane jest miejsce
pochówku Filipa, ojca Aleksandra. Zwłoki odkryto w Verginie w
północnej Grecji.
W wielu regionach centralnej Azji do dziś krążą
legendy, że ciało Aleksandra spoczywa w mieście Margilon (w dzisiejszym
Uzbekistanie). Mieszkańcy amerykańskiego stanu Illinois utrzymują, że Aleksander
jest pochowany w jednej z tamtejszych głębokich jaskiń. Biorąc poprawkę na
zamiłowanie Stone'a do spiskowych teorii dziejów i ekstrawaganckich tez,
aż dziwne, że jego "Aleksander" nie kończy się złożeniem ciała
króla właśnie w Illinois.
| Aleksander Wielki nakładami
|
Aleksander Wielki jak żadna
inna postać historyczna skupia na sobie uwagę historyków i pisarzy -
poświęcone mu tytuły można już liczyć w setkach. Tylko w 2004 r. w Polsce wydano
kilka pozycji, m.in.: - Grahama Philipsa: "Aleksander
Wielki. Morderstwo w Babilonie", Wołoszański
- Krzysztofa Nawotki: "Aleksander Wielki"
(pierwsza polska biografia naukowa tej postaci), Uniwersytet Wrocławski
- Stevena Pressfielda: "Aleksander Wielki",
Rebis
Równolegle z premierą filmu ukazała się u nas
nowa edycja kultowej już książki "Aleksander Wielki" Petera
Greena (W.A.B.), znanego historyka i znawcy antyku (profesora
University of Texas i University of Iowa). To jedna z najważniejszych, starannie
udokumentowanych publikacji dotyczących greckiego wodza. |