Raporty Wprost
Tragedia w Smoleńsku
Terror w Moskwie
Prezydent 2010
Łukaszenka - trudny sąsiad
Raport Wprost - Rząd na trójkę
Raport Wprost - Afera z hazardem w tle
Raport Wprost - Mit bezpłatnej edukacji
Raport Wprost - Mur berliński
-

-

Klucz zamiast wytrycha

Odrzucenie liberalizmu to rezygnacja z dobrobytu, silnego państwa i praworządności
Liberalizm formalnie przegrał w trakcie ostatniej kampanii wyborczej. Aktywna większość polskiego społeczeństwa dała sygnał, że jeszcze nie jest gotowa do akceptacji idei liberalnego państwa i gospodarki. Podziwiamy dobrobyt Amerykanów, ich siłę gospodarczą i prymat technologiczny, szanujemy praworządność Brytyjczyków, ich stabilne państwo, gospodarkę i pieniądz, ale jednocześnie wolimy się zdać na opiekuńcze i etatystycznie bardziej rozległe państwo - nawet za cenę ograniczenia wolności gospodarczej, mechanizmów rynkowych, konkurencji i własności prywatnej.
REKLAMA

Termin liberalizm w wyniku manipulacji i nadinterpretacji dokonanych przez niektórych polityków zagościł w świadomości wielu Polaków jako wytrych otwierający drogę do świata grozy, dekadencji moralnej oraz pogłębiającej się nierówności społecznej, biedy jednych i bogactwa drugich. Można zadać pytanie, w jakim stopniu nasz stosunek do liberalizmu, a w konsekwencji nasze preferencje, są wyrazem głębokich i ugruntowanych merytorycznie przekonań, a w jakim - rezultatem braku jasnego przekazu, czym w istocie jest liberalizm, jakie są jego fundamenty i do czego zmierza. Czyż nie jest tak, że ci, którzy lansują tę ideę, nie potrafią klarownie wyłożyć, o co im chodzi, a ich oponenci robią to częściowo za nich, jednak ze skądinąd zrozumiałą intencją kompromitowania tej idei. Czy nie ma tu zastosowania stwierdzenie Friedricha A. Hayeka, guru liberalizmu, że używanie tego słowa bez dostatecznych wyjaśnień prowadzi do zbyt wielu nieporozumień, a jako slogan czy hasło staje się bardziej balastem niż źródłem siły? Czy nie dowodzi tego retoryka Lecha Kaczyńskiego, który liberalizmowi nadał pejoratywny sens, nazywając go eksperymentem.
Słowo liberalizm pochodzi z łacińskiego liber, co znaczy "wolny". Fundamentem liberalizmu jest pięć wartości naczelnych: indywidualizm, wolność, równość, własność prywatna oraz pomocnicza rola państwa. Indywidualizm oznacza, że jednostka ludzka jest wartością najwyższą, a jej dobro jest głównym celem instytucji społecznych i politycznych. By tak mogło się stać, niezbędna jest wolność, która ma wszakże określone granice. Precyzyjnie ujmuje je Immanuel Kant, stwierdzając, że granice wolności jednostki wyznacza wolność innych jednostek, przysługująca im w stopniu równym do wolności naszej. Wymaga to spełnienia warunku równości wszystkich wobec prawa i równości szans. Jednostka chce najpierw mieć siebie samą, by w dalszej kolejności posiąść na własność pewną cząstkę materialną z otaczającej rzeczywistości. Spełnia to zasadę własności prywatnej, jednak na takich warunkach, by jednostka mogła podejmować suwerenne decyzje o przekształceniu swej własności, a więc jej utrzymaniu, pomnażaniu, pomniejszaniu, przekazywaniu i zmianie formy. Wszak własność prywatna, choć ważna, jest wartością niższą od wartości jednostki i jej dobra ogólnego. Lapidarnie ujął to Abraham Lincoln, stwierdzając, że liberalizm opowiada się za człowiekiem, jak i za dolarem, lecz w sytuacji konfliktu stawia człowieka ponad dolarem.
Liberalizm nie chce państwa słabego, przeciwnie - państwa silnego. Jego siłą ma być ograniczenie, skupienie się na tworzeniu i ochronie warunków do harmonijnego osiągania naczelnych wartości. Wolność jednostki jest nadrzędna i może być redukowana tylko z powodu szkodliwości danego działania wobec innych ludzi. Państwo jest instrumentem umożliwiającym realizację celów wyższych niż ono samo. W tym wyraża się zasada pomocniczości państwa, państwa neutralnego światopoglądowo i demokratycznego, w którym decyduje większość przy poszanowaniu praw mniejszości. Demokracja jest metodą dochodzenia do kompromisów między sprzecznymi interesami i preferencjami społecznymi. Oznacza to, że w stosunkach z każdym obywatelem państwo musi odgrywać rolę pozaklasowej instytucji spolegliwej dzięki gwarancjom realizacji praw wolności i własności przy zachowaniu zasady równości wobec wszystkich. Wynika z tego, że dobro każdej jednostki jest w równym stopniu ważne dla państwa, bez względu na to, z jakiej grupy społecznej się ona wywodzi.

 
Strona 1 z 2 

W TYGODNIKU

SKOJARZENIA (0)

Jesteś pierwszym, który może dodać TAGI do tej strony.

POLECAMY

 
XX Forum Ekonomiczne - Krynica Zdrój, 8-11 września 2010
Easygo