Tutaj jesteś:
Strona główna
|
Forum
OBOP: Platforma traci poparcie - i już niemal zrównała się z PiS-em
OBOP: Platforma traci poparcie - i już niemal zrównała się z PiS-em
27 proc. Polaków chciałoby zagłosować na PO, gdyby wybory odbyły się w najbliższy weekend - wynika z sondażu TNS OBOP dla "Gazety Wyborczej". Platforma w ciągu tygodnia straciła 3 punkty procentowe poparcia i jej przewaga nad PiS-em - na który chce głosować 25 proc. Polaków - mieści się w granicach błędu statystycznego.
Czwartek, 20 Czerwca 2013r.
| Autor | Tekst |
|---|---|
2595B
|
Nie ma wojny w Afganistanie! |
2593B
|
Gdyby nie upał, gdyby nie góreczka… |
2592B
|
Polski film bez szablonów |
2587B
|
Mandeli "long walk to freedom" |
2586B
|
Młynarski wybrał Sopot |
2582B
|
O jeden milion za daleko |
2581B
|
Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna odejść |
| Autor | Tekst |
|---|---|
2591B
|
Pedofile z wyższych sfer |
2589B
|
Ministrowi Sienkiewiczowi przypominam |
2588B
|
Gronkiewicz-Waltz pozwala grabić szkoły |
2578B
|
Proste prawdy |
2586B
|
Młynarski wybrał Sopot |
z dnia: 2013-06-19






















Realnie to do takiego modelu zmierzały intencje prezesa Kaczyńskiego. Nie Orbana na Węgrzech, które to współtworzy centrum z centroprawicą. PiS nieprzypadkowo wchłonął Samoobronę i LPR, a po Aferze Rywina PO miało wg prezesa wchłonąć SLD.
Od 1991 do 2011 mieliśmy w Polsce model trójpartyjni, a tym samym proporcje 20%/30% - 20%/30% - 20%/30% i w tych granicach mieściły się poparcia dla lewicy, centrum i prawicy.
Po 2011 mamy szansę na zaistnienie (w obecnej kadencji), nierównomiernego podziału na cztery partie/ideologie 10%/15% - 10%/15% - 20%/30% - 20%/30%.
Jeżeli do tego dojdzie, a po kolejnych wyborach spadek PO uniemożliwienie odtworzenie koalicji PO-PSL, a ponadto sam PSL nie wejdzie do Sejmu, to tylko ten proces ugruntuje.
Wówczas to w kolejnej kadencji powstanie koalicja PO-RP, a tym samym dojdzie do dalszych przeobrażeń na scenie politycznej i kolejnej ewolucji polskiej sceny politycznej.
Wówczas to obowiązujący model będzie miał taki kształt: 10%/15% - 10%/15% - 10%/15% - 10%/15% - 10%/15%.
O wygranych wyborach zadecydują niezaangażowani obecnie politycznie oraz osoby niezdecydowane. Z jednej strony spowoduje to wzrost frekwencji, a z drugiej spadek niezdecydowanych, których obecnie jest 22%. Przybliży nas to do standardu 10%/15%.
Ponadto wraz z ugruntowywaniem tego modelu następować będzie spadek poparcia dla skrajnych partii, a zyskiwać będą te na pograniczu lewicy, centrum oraz prawicy.
Ostatecznie centrum może zachować niezależność, ale równie dobrze podzielone prowadzić do podziału na cztery ideologie i kolejnego przeobrażenia: 15%/20% - 15%/20% - 15%/20% - 15%/20%, czyli lewicy, centrolewicy, centroprawicy i prawicy.
To nieustający proces...rozwiń komentarz
Przy 50% frekwencji poparcia należy podzielić przez 1/2, a to oznacza, że PO angażuje 13,5, a PiS - 12,5. razem 26%, czyli 1/5 społeczeństwa, a biorąc nieletnich bez praw wyborczych i skazanych jeszcze mniej.
Pytanie gdzie ja w tym wszystkim jestem? Nie jestem ani zwolennikiem PO, ani przeciwnikiem PiS, uznaję, że system demokratyczny funkcjonuje dobrze wtedy, kiedy strony koncentrują się na możliwości współpracy dla dobra ogólnego, a nie walki, bo im przeciwnik się nie podoba.
Tak naprawdę uczestników i przedstawicieli politycznych wybierają wyborcy, obywatele, a to oznacza, że Kaczyńskiemu może się prywatnie Tusk nie podobać, ale jako polityk nie może kontestować wyboru współobywateli...
Prywatnie moje poglądy są dokładnie na styku neoliberalizmu i liberalnego konserwatyzmu, czyli w naturalny sposób popieram PO, chociaż nie zgadzam się, że wszystkim co proponują. Inna możliwość to PJN, ale nie mając wystarczającego poparcia nie są reprezentatywni, a i nie widać za bardzo ich aktywności...
Każdy z nas posiada określone poglądy i nie zmieni tego fakt czy lubię Tuska, a realnie nie przepadam za nim i tyle prawdy w tym zakresie.
PiS próbuje wygrać, ale nie wychodzi im, bo drogę, która wybrali z jednej strony wielu do nich przekonuje, ale równie dużo odstrasza. Liczenie na to, że niezadowolenie z PO i odpływ poparcia lub nawet rozpad pozwoli im wrócić do władzy jest zwyczajnie niedojrzały. Dlaczego?
Możliwy powrót nie da im gwarancji utrzymania władzy, bo życie nie znosi próżni i w miejsce PO powstania albo nowe ugrupowania, albo do kolejnych wyborów przeorganizują się.
Nie ma kraju, w którym prowadzi się dwu-kadencyjną kampanię wyborczą. Dlaczego? Bo społeczeństwo może należy łączyć pomimo różnic, a nie trwale dzielić, co czyni PiS i chociaż dlatego nie odniosą sukcesu...rozwiń komentarz
Jakim prawem wolno karać posła posiadającego immunitet karami pieniężnymi?
To stosowano w okresie PRL w PZPR stosując inne kary,nie mówiąc nic o jakiejkolwiek dyscyplinie. To realizacja powiedzenia popularnego w partii bolszewickiej; " kto nie z nami ten przeciw nam"
Przewodniczący Klubu ma prawo apelować do posłów aby poparli określoną ustawę lecz nie ma prawa karać posła za głosowanie zgodnie z własnym sumieniem i interesem swoich wyborców. Czas skończyć z tymi reżimowymi metodami.
Apel do Senatorów, Posłów i wyborców - zastanówcie się czy to jest zgodne z naszą konstytucją i prawem?!
To dyktat z którym należy walczyć w interesie prawidłowego działania polskiego Parlamentu i interesów Polski.
To przestępstwo na które nikt do tej pory nie zwrócił uwagi.
To zaprzeczenie demokracji!rozwiń komentarz