Rodzina to jest siła

Rodzina to jest siła

Ponad 300 uczestników zgromadził III Międzynarodowy Kongres Firm Rodzinnych w Poznaniu. Hasło „Między tradycją a innowacją” oddaje wyzwania, jakie przed nimi stoją.

Firmy rodzinne borykają się z problemami dotyczącymi konkurencji, zarządzania czy zmian, ale też, np. z tymi związanymi z sukcesją. III Międzynarodowy Kongres Firm Rodzinnych, który odbył się 18-19 kwietnia, był okazją do wymiany opinii i dyskusji z ekspertami. Doświadczeniami dzielili się m.in. Sofie Winkhaus (Aug. Winkhaus), psycholog Jacek Santorski, Solange Olszewska (Solaris Bus & Coach), dr Zbigniew Inglot (INGLOT). Trzeba było ponad 20 lat transformacji, by przedsiębiorcy prowadzący firmy rodzinne mogli stwierdzić: urośliśmy w siłę. Chodzi nie tylko o wielkość, choć należą do liderów w swoich branżach, jak znany z rynku kosmetyków INGLOT czy producent autobusów i tramwajów Solaris Bus & Coach. Sprawne, dobre przedsiębiorstwa mogą działać na niewielką skalę na lokalnym rynku.

Łączy je podejście właścicieli do biznesu – nie biorą pod uwagę zmiany pracy, gdy coś pójdzie nie tak, budują na lata. Dobrą ilustracją jest wykorzystanie własnego nazwiska jako marki. – Niezwykła chęć życia, przywiązanie do nazwy i dążenie do długowieczności mogą zapewnić firmom rodzinnym przewagę. Wyzwaniem jest dla nich jednak zawieszenie pomiędzy tradycją a innowacyjnością – uważa dr Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego, organizatora kongresu. Jak szacuje instytut, 78 proc. wszystkich firm w Polsce stanowią właśnie przedsiębiorstwa rodzinne. Wypracowują 42 proc. PKB.

Przedsiębiorcom najbardziej dokuczają nieoczekiwane zmiany. Trudno działać, gdy kursy walut czy ceny surowców pozostają niewiadomą nawet w perspektywie tygodni, a nowoczesne technologie wywracają do góry nogami modele działania. – Świat zmienia się tak szybko, że trudno jest prognozować. Przedsiębiorcy muszą obserwować i reagować na zmiany – radził prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny firmy doradczej PwC. Warto tu wspomnieć o atucie firm rodzinnych.– Potrafią szybko podejmować decyzje – podkreśla Adrianna Lewandowska. A tradycja i innowacyjność nie muszą być w opozycji. W piątym już pokoleniu firmą produkującą okucia okienne zarządza Sofie Winkhaus. Przejęła ją od ojca kilkanaście lat temu, teraz myśli o wychowaniu szóstego pokolenia. Obok znajomości przedsiębiorstwa i kompetencji przywódczych chce mu przekazać poszanowanie tradycji.

Okładka tygodnika WPROST: 17-18/2016
Więcej możesz przeczytać w 17-18/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”

Czytaj także

 0

Czytaj także