Doniesienia po audycie

Doniesienia po audycie

Dodano:   /  Zmieniono: 53
Audyt rządów PO-PSL, na mównicy minister Andrzej Adamczyk
Audyt rządów PO-PSL, na mównicy minister Andrzej Adamczyk / Źródło: Newspix.pl / KRZYSZTOF BURSKI
Niegospodarność i marnotrawstwo – tak ministrowie PiS określili rządy poprzedników, prezentując w Sejmie audyt. Zapowiedzieli też lawinę doniesień do prokuratury. Tymczasem, jak ustalił tygodnik „Wprost”, większość ministrów zrezygnowała z wysyłania takich wniosków. Te zaś, które zostały wysłane, dotyczą w większości drobnych przestępstw urzędniczych.

Audyt przeprowadzony w resortach i urzędach po ośmiu latach rządów PO i PSL przedstawiono w Sejmie na początku maja. To miała być bomba, która na dobre pogrąży opozycję. Eksplodowała zresztą z wielką siłą. Najpierw na mównicę wyszła premier Beata Szydło. Mówiła, że rządy poprzedników cechowała pogarda i marnotrawstwo. Następnie po kolei występowali ministrowie jej rządu. Zarzuty, które postawili, były wagi ciężkiej. Pazerność, niegospodarność, rozrzutność, łamanie procedur, działanie na szkodę interesów państwa to tylko niektóre z nich. Już kilka dni po prezentacji audytu posłowie PiS mówili o dziesiątkach zawiadomień, jakie poszczególne resorty wysyłają do prokuratur w całym kraju. Tygodnik „Wprost” sprawdził te informacje. Wysłaliśmy pytania do wszystkich resortów i kancelarii premiera. Odpowiedzi okazały się zaskakujące. Większość ministerstw nie złożyła po audycie żadnych doniesień do organów ścigania. – Proszę nas dobrze zrozumieć. To, co zastaliśmy, to był kompletny bałagan, niegospodarność i markowanie pracy, ale w papierach był porządek. W większości spraw nie było wystarczających podstaw do sformułowania oskarżenia – tłumaczy jeden z ministerialnych urzędników.

Tsunami do weryfikacji

Kto złożył zawiadomienia? Minister w kancelarii premiera Beata Kempa wysłała dwa wnioski. W Sejmie wytykała poprzednikom, że przejęła kancelarię z bardzo wysokim – 13 mln zł – deficytem. Dodała, że stworzono tam nieuczciwy mechanizm, za pomocą którego ukrywano koszty funkcjonowania kancelarii w Centrum Usług Wspólnych. Kempa wylicza nieprawidłowości i nadmierne wydatki poprzedników. Na koniec dodała, że „tsunami niegospodarności, marnotrawstwa” nie ominęło Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Kataklizm nie mógł być jednak aż tak wielki, zważywszy na treść doniesień do organów ścigania, przygotowanych przez kancelarię po audycie. Pierwszy wniosek został złożony jeszcze przed prezentacją sejmową i dotyczy: „możliwości popełnienia przestępstwa na szkodę instytucji gospodarki budżetowej Centrum Usług Wspólnych w związku z likwidacją sprzętu komputerowego i teleinformatycznego znajdującego się w dyspozycji byłego dyrektora Centrum Usług Wspólnych”. Drugi – z 24 maja – ma związek z podejrzeniem popełnienia przestępstwa w związku z finansowaniem w latach 2011-2012 podyplomowych studiów na kierunku menedżerskim pracownikom tego centrum.

O wiele poważniejsze sprawy znalazł w resorcie skarbu minister Dawid Jackiewicz. 20 maja wysłał do Prokuratury Krajowej dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstw, w wyniku których Skarb Państwa mógł stracić miliony złotych. Pierwsze dotyczy sprzedaży udziałów spółki Presspublica, wydawcy „Rzeczpospolitej”, spółce Gremi Grzegorza Hajdarowicza. Drugie prywatyzacji Ruchu.

W przypadku Presspubliki zdaniem ministra skarbu zachodzi podejrzenie, że podczas transakcji sprzedaży zaniżono wartość udziałów spółki. W ocenie ministerstwa doprowadziło to do "powstania szkody majątkowej w kwocie 5 mln 556 tys. zł."

Podobnie sprawa wygląda w przypadku prywatyzacji Ruchu. Przestępstwo miałoby polegać na zawarciu umowy zobowiązującej Skarb Państwa do sprzedaży akcji tej spółki znacznie poniżej jej wyceny. Zdaniem resortu budżet państwa mógł stracić na tej prywatyzacji nawet 29 mln zł.

Minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk w Sejmie powiedział, ze okres rządów PO-PSL to utracone szanse i zmarnowane środki. Podał jako przykład budowę linii kolejowej miedzy Krakowem i Katowicami, na której – jego zdaniem – został „wyrzucony w błoto” 1 mld 360 mln zł. W ostatnim dniu maja minister Adamczyk złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, „polegającego na wyrządzeniu szkody majątkowej poprzez nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez osoby upoważnione do zajmowania się sprawami majątkowymi w spółkach z Grupy PKP”. Sprawa ma związek z raportem pokontrolnym Najwyższej Izby Kontroli pod tytułem: „Wydatki spółek Grupy PKP na usługi doradcze (konsultingowe) i eksperckie”. NIK negatywnie oceniła działalność spółek związana z udzielaniem zamówień na usługi doradcze i eksperckie podmiotom zewnętrznym.

Z kolei minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak stwierdził, ze na razie nie będzie doniesień do prokuratury w sprawie tego, co działo się w jego resorcie za kadencji poprzedniego rządu. Dodał, ze na początku urzędowania skierował jeden wniosek do prokuratora w sprawie kupienia komputerów do obsługi aplikacji „Źródło”. Prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Ściganie środowiska

Wygląda na to, że najbardziej konsekwentnym ministrem w rządzie Beaty Szydło jest minister środowiska. Wszystkie zarzuty, jakie kierował z mównicy sejmowej pod adresem poprzedników, przekuł na wnioski dla prokuratora. Z ministerstwa wysłano trzy zawiadomienia. Pierwsze dotyczy Puszczy Białowieskiej. Sprawa jest jednak zawiła i niejednoznaczna. Rząd PO-PSL sprawił, że puszcza została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, czyli „dziedzictwa przyrodniczego nietkniętego ręką człowieka”. I choć powszechnie wydawać by się mogło, że to powód do dumy i pochwały, to jednak minister Szyszko uznał, że ta decyzja mogła spowodować szkody w mieniu publicznym.

Ocenił, że z tego powodu w puszczy nie prowadzono działalności gospodarczej, a zaniechania doprowadziły do gnicia drzewa o wartości 700 mln zł. W zawiadomieniu napisał: „doszło do tego na skutek zaniechań podejmowanych podczas rządów koalicji PO-PSL. Zabrano leśnikom możliwość walki w Puszczy Białowieskiej z plagą kornika i innych owadów atakujących drzewa, czego skutkiem z kolei są miliony uschniętych i usychających chorych drzew”. Dwa kolejne wnioski Ministerstwo Środowiska skierowało do organów ścigania jeszcze przed audytem. Jeden dotyczy tzw. sprawy „afrykańskiego pomoru świń”. Wirusa, który jest przenoszony m.in. przez dziki. Minister uważa, że zaniechano działań: „polegających na zmniejszaniu zagęszczenia populacji dzika w rejonach, do których wirus już dotarł. Przez to choroba mogła się rozprzestrzeniać”. 25 kwietnia złożono zaś zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na nieuzasadnionym zdaniem ministra wypowiedzeniu przez NFOŚiGW umowy dotacji dla Fundacji Lux Veritatis na tzw. toruńską geotermię. Kilka wniosków prokuratorskich złożyło Ministerstwo Rolnictwa. Najpoważniejszy dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa i działania na szkodę Skarbu Państwa przez zarząd i pracowników spółki Stadnina Koni Janów Podlaski Sp. z o.o. Reszta spraw jest związana z nieprawidłowościami pracowniczymi w terenowych ośrodkach Agencji Nieruchomości Rolnych. Z kolei Urszula Pasieczna z biura prasowego Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej poinformowała nas, że resort po audycie złożył osiem zawiadomień. Nie potrafiła jednak podać szczegółów.

Milczenie MON

Zastanawiające jest też zachowanie przedstawicieli Ministerstwa Obrony Narodowej. W sprawie ewentualnych doniesień prokuratorskich postanowili milczeć. – Szef ministerstwa Antoni Macierewicz wytoczył naprawdę ciężką artylerię. A teraz okazuje się, że to był jednak kapiszon – zastanawia się jeden z wojskowych. Najwięcej doniesień, bo aż 19, złożył Mariusz Kamiński, minister koordynator ds. służb specjalnych. Nie wiadomo jednak, jakich spraw dotyczą. Większość zawartych w nich informacji nie jest jawna. Wiadomo jednak, że wnioski mogą mieć związek z tym, o czym minister Kamiński mówił w Sejmie. Zarzucił on poprzednim rządom inwigilację 52 dziennikarzy. Powiedział też, że służby specjalne rozpracowywały „uczestników legalnych manifestacji” oraz polityków opozycji, m.in. ks. Stanisława Małkowskiego czy byłego premiera Jana Olszewskiego. Kamiński mówił też o sobie i swoich współpracownikach z dawnego kierownictwa CBA. Wśród pokrzywdzonych znalazła się też żona jednego z dawnych zastępców Kamińskiego. Kamiński mówił również o tym, że miesiąc po katastrofie smoleńskiej polski wywiad „wydał w ręce Rosjan” informatora, który zgłosił się do ambasady RP w Moskwie. Koordynator ds. służb specjalnych przekonywał także, że funkcjonariusze tajnych służb podejmowali działania pod wpływem alkoholu, dochodziło także do defraudacji i działań sprzecznych z prawem. Czy te sprawy będą miały swój finał na wokandzie sądowej? Czas pokaże. – Wiedzieliśmy od początku, że audyt jest po prostu polityczną błazenadą obliczoną na efekt propagandowy – ocenia Czesław Mroczek, poseł PO. – Zobaczymy jeszcze, ile z tych złożonych zawiadomień zostanie w ogóle podjęte przez prokuratury. Jestem pewien, że niewiele.

Okładka tygodnika WPROST: 23/2016
Cały artykuł opublikowany jest w 23/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 53
  • dziadek IP
    Ta wiadomość wcale mnie nie zaskoczyła. Audyt miał służyć podtrzymaniu entuzjazmu wśród ciemnego tłumu i niczemu więcej.
    • maniek IP
      Ot i cały audyt. Przedstawienie dla idiotów. A mogli w tym czasie zrobić coś konstruktywnego... no ale to by było jak praca a jak wiemy ostatnie do czego PiS się nadaje to jakakolwiek praca.
      • Kaczor IP
        Dlatego ze gdyby normalni prawnicy na to popatrzyli to by zobaczyli ze pisdzielstwo buduje zamki z kart. Tylko dmuchnac i sie rozleci.
        • ble ble ble IP
          Żemła napisała prawde objawioną a zaKODowane łby leją szambo.
          Jak się nazywa nieuk, co nie umie czytać ze zrozumieniem i tworzy świat wirtualny? Nazywa się Żemła.
          • Fikcyjny Bananowy Kraik IP
            znowu Prowadź Wodzu Bule nie za szybko...tfu... a bandyci hochsztaplerzy z PO jak Gawłowski śmieją się w twarz.... to jest POLSKA której NARÓD nie akceptuje - PIS zostanie zmieciony tak samo jak PO za ukrywanie szwindli kolesi z PO z którymi razem na wódkę chodzą ! Wszystko to tylko TEATR !
            • Wujek Tuska IP
              PIS jak wirus ZIKA czyli maloglowie
              • Honopurs IP
                Poczekajcie czerwience, wszem i wobec ogloszono ze sadownictwo zostanie ustawowo zmienione Pozbeda sie komuszych sedziow i ich wplywow by zprawy nie zostaly umorzone jak do tej pory a wtedy z wami popjada jak z bura suka .Skonczy sie komunistyczna bezkarnosc. Za pare miesiecy bedziecie trzesc nachami tak ze nawet nie pomyslicie zeby napisac samo slowo "kaczor" by w mysl nowego prawa nie pojsc siedziec za anieslawienie lub narzuszanie dobr osobistych. Wtedy zobaczycie jakie to z was nieudaczniki.
                • Captain Morgan IP
                  bo prezes nie powiedział jeszcze jak mają napisać, a ta cała banda kaczych zauszników nie pierdnie nawet bez pozwolenia tego życiowego nieudacznika
                  • Amerykanin IP
                    PiS oszuści kościelni
                    • i tyle IP
                      Skoro "W większości spraw nie było wystarczających podstaw do sformułowania oskarżenia" to walcie się, PiSdzielce - mojego głosu już nie dostaniecie!
                      • Kotek IP
                        Spraw do prokuratury jest wystarczająco dużo, biorąc pod uwagę jakimi cwaniakami sa sprawcy i z usług jakich doradców korzystali!! A dalej poczekajmy,zobaczymy.
                        • Robnad IP
                          Ryfka
                          jeszcze jedno
                          kiedy to lewizna robiła za towarzystwo?
                          chyba coś ci sie POmerdało. za towarzyszy, to i owszem, ale to kolosalna różnica.
                          • Robnad IP
                            Ryfka IP
                            Kiedyś, ludzie tego pokroju, nie byli przyjmowani w towarzystwie

                            kiedyś to Komorowski(?) siedziałby w ruskiej budzie, i nie udawałby chrabiego(do hrabiego mu mniej więcej tak blisko, jak do rozumu) analfabetę.
                            • centurion IP
                              No nie wiem, czy ponad 80 zawiadomień do prokuratury w ciągu trzech tygodni po audycie to mało! A  każda sprawa mocno "rozwojowa! Nie tygodnia aby media nie informowały o kolejnych!
                              Ten tekst to "wrzutka" jak z Newsweek-a!
                              • Ryfka IP
                                Kiedyś, ludzie tego pokroju, nie byli przyjmowani w towarzystwie.Ostracyzm był największą karą. A taki los spotka pisowców, kiedy już zakończą tę swoją imitację rządów!

                                Czytaj także