Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego komentuje lustrację gen. Ścibora-Rylskiego

Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego komentuje lustrację gen. Ścibora-Rylskiego

Dodano:   /  Zmieniono: 58
Gen. Zbigniew Ścibor-Rylski
Gen. Zbigniew Ścibor-Rylski / Źródło: Newspix.pl / ALEKSANDER MAJDANSKI
Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski skomentował proces lustracyjny gen. Zbigniewa Ścibora-Rylskiego. Przyznał, że "sprawa powinna być procedowana inaczej".

– Robienie na dwa dni przed obchodami Powstania Warszawskiego kolejnego spotkania sądu czy wyznaczanie tak szybkich przez sąd terminów, nie wydaje mi się zgrabnym posunięciem. Nawet jeżeli były przesłanki do tego procesu, tę sprawę można było odsunąć w czasie i nie powodować takiego bólu u samych powstańców – mówił Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego. – Oni znają generała, on od wielu lat był dla nich takim najstarszym stopniem powstańcem. Oni go szanowali, niezależnie od tego, że wielu z nich różniło się w poglądach politycznych to wszyscy go szanowali i przeżywają tę sprawę z sądem. Uważają, że sąd nie może tak surowo traktować i wyznaczać tak szybkich terminów – dodał.

Ołdakowski nie nie chciał komentować kwestii prawnych, jednak przyznał, że ta sprawa powinna być procedowana inaczej.

"Sprawa jest w sądzie"

Andrzej Duda w sobotę (30 lipca) na antenie TVN24 odniósł się do procesu lustracyjnego generała Zbigniewa Ścibora-Rylskiego. – Sprawa jest w sądzie i to sąd będzie podejmował odpowiednie decyzje. Natomiast apel powstańców trzeba uszanować – powiedział. Prezydent w sobotę spotkał się z kombatantami w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Wiceprezes Związku Powstańców Zbigniew Galperyn bronił generała Zbigniewa Ścibor-Rylskiego. – Podtrzymywanie kontaktów z UB, odbywało się na rozkaz przełożonych gen. Ścibor-Rylskiego. Celem było pozyskiwanie informacji. Niestety nie żyje już nikt, kto by poświadczył że generał otrzymał takie polecenie – podkreślił. 

W czwartek Sąd Okręgowy Warszawa-Praga rozpatrzył wniosek obrony - powołani zostaną biegli neurolog i geriatra. Zadaniem lekarzy będzie ustalenie, czy stan fizyczny i umysłowy gen. Ścibora-Rylskiego oraz jego podeszły wiek pozwalają na udział w procesie. Jeżeli opinie okażą się negatywne, będzie stanowiło to podstawę do decyzji sądu o zawieszeniu postępowania.

Obrońca generała mec. Przemysław Rosati stwierdził, że jego klient chciałby wziąć udział w procesie, jednak uniemożliwia to jego stan zdrowia. Z tego też powodu Ścibor-Rylski ma być nieobecny na obchodach kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. 

Gen. Zbigniew Ścibor-Rylski jest prezesem Zarządu Głównego Związku Powstańców Warszawskich i najstarszym stopniem żyjącym powstańcem. Brał udział w kampanii wrześniowej w 1939 r., a w trakcie wojny był zaangażowany w akowską konspirację, walczył również w Powstaniu Warszawskim, za co został dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych i Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Prezydent Lech Kaczyński odznaczył go również Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Gen. Ścibor-Rylski podlega lustracji jako członek kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari. Sprawa dotyczy oświadczenia lustracyjnego z 2007 roku.

Czytaj także

 58
  • Zgred IP
    W czasie kadencji byłego prezesa IPN, Łukasza Kamińskiego, stały się dwie ważne rzeczy.

    1. Sąd Okręgowy Warszawa-Praga wszczął na wniosek IPN-u proces lustracyjny żołnierza AK i Powstania Warszawskiego Ścibora-Rylskiego, prezesa Związku Powstańców Warszawskich. To dlatego, że generał w oświadczeniu lustracyjnym nie wspomniał o swoich związkach z UB i SB. Taki dokument zobowiązany był złożyć jako członek Kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari. Kilka dni przed 72. rocznicą Powstania Warszawskiego wspomniany Sąd Okręgowy Warszawa-Praga powołał biegłych lekarzy, mających wydać opinię, czy stan zdrowia generała oskarżonego o kłamstwo lustracyjne pozwala na uczestnictwo w procesie.

    2. W połowie lutego w domu wdowy po Czesławie Kiszczaku IPN zabezpieczył sześć pakietów archiwaliów. Wśród nich znalazły się teczka pracy i teczka personalna tajnego współpracownika bezpieki o pseudonimie "Bolek". Materiały zawierają między innymi zobowiązanie do współpracy z SB podpisane "Lech Wałęsa", a także donosy na pracowników Stoczni Gdańskiej i pokwitowania odbioru pieniędzy od bezpieki. Oryginały dokumentów dotyczących tajnego współpracownika SB dotarły z Instytutu Pamięci Narodowej do krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych.

    Choć w obu historiach żadnych decyzji nie podejmowali członkowie partii PiS, ani przedstawiciele rządu, to dla pewnej grupy obserwatorów życia politycznego zdarzenia te zostały wykorzystane jako pałka do okładania rządu, PiSu i samego Kaczyńskiego.
    Fora internetowe pod artykułami opisującymi te zdarzenia pełne są komentarzy w stylu:
    „PiS niszczy polskich bohaterów!”
    „Pisowska hołota zachowująca się jak świnie, trucizna tego świata nie ma za grosz honoru i wyczucia. Śmierdziele od których cuchnie fałszem gdziekolwiek się pojawią.„
    „To co zrobili z generałem Ściborem Rylskim to największa podłość jakiej się dopuścili. Trzeba nie mieć odrobiny honoru aby człowieka 99 letniego, bohatera Polski ciągać po sądach!!!!! Kupili sobie klakierów za 500 złotych ale to się kiedyś skończy i historia prawidłowo odpłaci im za tę Judaszową monetę. Nie chciałabym mieć tego na sumieniu co mają pisowcy, oj nie... Brzydzę się ich agresją i tupetem. To najgorsze rządy w dziejach Polski.”

    Powiem krótko - trzba być prawdziwym POje*em cierpiącym na PiS-Obłęd, żeby takie komentarze wypisywać.
    • Sylwia IP
      To co zrobili z generałem Ściborem Rylskim to największa podłość jakiej się dopuścili. Trzeba nie mieć odrobiny honoru aby człowieka 99 letniego, bohatera Polski ciągać po sądach!!!!! Kupili sobie klakierów za 500 złotych ale to się kiedyś skończy i historia prawidłowo odpłaci im za tę Judaszową monetę. Nie chciałabym mieć tego na sumieniu co mają pisowcy, oj nie... Brzydzę się ich agresją i tupetem. To najgorsze rządy w dziejach Polski.
      • herold IP
        Do "kaczor" Czy to prawda, że wujkiem Rajmunda Kaczyńskiego (ojca Jarosława), był Naczelny Prezes Sądu Wojskowego w rządzie Bieruta, starozakonny KGBowiec, osobiście mianowany przez Stalina, Wilhelm Świątkowski, ur. w Granówce pod Odessą ?
        - Czy matka Rajmunda z domu Świątkowska ur. w Granówce pod Odessą to jest ta sama osoba?
        - Jaki jest związek dwóch ukochanych wujków Jarka i Lecha - Wilhelma i Henryka ŚWIĄTKOWSKICH ze straszliwym mordem Katyńskim ?
        - Czy Wilhelm był absolwentem Charkowskiego Instytutu Prawa w 1940 roku, po czym od razu został włączony w wojskowy wymiar sprawiedliwości Armii Czerwonej ?
        - Czy jako zaufany Stalina i Berii, Wilhelm Świątkowski był Prezesem Naczelnego Sądu Wojskowego w okresie największego apogeum stalinowskich czystek na Polakach 1950-1954 ?
        - Czy drugi ukochany wujek, Henryk, był ministrem "sprawiedliwości" nieprzerwanie w latach 1945-1956 ?
        - Czy to dzięki Wilhelmowi pewne młode, bezdzietne wtedy jeszcze małżeństwo Rajmunda i Jadwigi Kaczyńskich otrzymało tylko dla siebie piękną trzypiętrową willę na Żoliborzu, gdy reszta warszawian, gnieździła się całymi rodzinami po piwnicach i spalonych ruinach ?
        - Czy ta willa była wcześniej nadana rodzinie bohatera z 1920 roku, majora Lisa-Kuli przez Piłsudskiego, za męstwo tego człowieka i oddanie życia w obronie Polski, Europy i Świata przed zalewem czerwonego terroru ?
        - Stąd taka przychylność władz komunistycznych dla rodziny Kaczyńskich ?
        • herold IP
          Do "kaczor" - Takie :Cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego.Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie, dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.Żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla AK owca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce.Rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany.Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki, jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka.Jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji, ujawnia swoja teczkę dopiero po naciskach prasy.Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą w czasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym?
          • herold IP
            Dlaczego bolszewicy z PIS nie zajmą się niejasnymi koneksjami kaczyńskich???