Ważą się losy polskich ciężarów. Kontrole po aferze dopingowej

Ważą się losy polskich ciężarów. Kontrole po aferze dopingowej

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Wiceminister sportu Jarosław Stawiarski
Wiceminister sportu Jarosław Stawiarski / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok

Afera dopingowa wśród polskich sztangistów. – Będziemy wyciągać surowe konsekwencje. Pierwsze decyzje mają zapaść po kontroli – zapowiada wiceminister sportu.

Podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro dwóch polskich sztangistów zostało złapanych na dopingu. Pozytywny wynik badania dopingowego wykazano u Tomasza Zielińskiego. Podejrzewany o przyjmowanie zabronionych substancji jest również jego brat Adrian, który w Brazylii miał bronić olimpijskiego złota sprzed czterech lat (wyniki jego próbki mamy poznać w piątek). Doping został potwierdzony również u 32-letniego sztangisty Krzysztofa Szramiaka, który w Rio miał pełnić funkcję rezerwowego.

W związku z informacjami o dopingu wśród polskich sztangistów do dymisji podał się prezes Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów Szymon Kołecki. W PZPC od wtorku trwa kontrola, mająca na celu wyjaśnić zaistniałą sytuację – informuje portal sport.tvn24.pl.

– Musimy się zastanowić, czy ciężary w Polsce będą, czy nie. Będziemy wyciągać surowe konsekwencje - zapowiedział wiceminister sportu Jarosław Stawiarski. – Pierwsze decyzje mają zapaść po kontroli. Będą jednoznaczne. Będziemy karać, bo oszustów trzeba karać. Dajcie nam dwa tygodnie – poinformował wiceminister.

U Tomasza Zielińskiego wykryto stężenie nandrolonu pięciokrotnie przekraczające normę. Nie wiadomo, jakie substancje przyjmował Szramiak. Nandrolon jest odpowiedzialny za zwiększenie masy mięśniowej,  substancja w medycynie jest wykorzystywana w stanach niedożywienia lub w okresie pooperacyjnym.

/ Źródło: TVN24
 3
  • azazis IP
    produkcja mutantów, wstrzymać wydatki na sport, sport amatorski ma w sobie dawną ideę sportu profesjonalny to tylko oszustwa
    • Polonus IP
      To co napisał niegłupi Jasio jest jak najbardziej podobne....kto z normalnie myślących sportowców weźmie doping gdy go mozna nawet po 18 miesiacach jeszcze wykazać? Gdyby to był inny z substancji, to co innego , ale taki co działa przez 2 lata to chyba sami wątpicie? No i jak było z badaniami w Polsce, przecież kadrowicze je przechodzą regularnie!!! Czy wzieli już w samolocie w drodze do Rio? No cóż jak ze stadniną w Janowie...tumanów nam nie brak, były prezes T. dawał firmie organizującej przetargi wiecej zarobić niż stadninie na sprzedaży koni!!! Ale to nie koniec, ta firma robiła przetarg na obiektach stadniny!!! Owszem zajmuje się sprawą prokuratura, ale....czy zajmie tymi pobytami pana T. na koszt firmy przetargowej w pięciogwiazdkowych hotelach z masażami całego ciała jak u oligarchów to jest? No i dlaczego tacy sprytni dziennikarze milczą? czyżby i oni też ten masaż miejscowy brali za darmo?
      • nieglupi Jasko IP
        Najpierw sprawdzcie Ptysie, czy ktos w waszym zespole nie podal dopingu sportowcom bez ich wiedzy. POdobnie bylo z konmi w stadninach, kiedy POwscy "msciciele" podali zwierzetom zatruta pasze. W kregach oPOzycji takie rzeczy sie zdarzaja dosc czesto.

        Czytaj także