Premier Turcji podsumował represje po puczu. Zamknięto ponad 4 tys. firm

Premier Turcji podsumował represje po puczu. Zamknięto ponad 4 tys. firm

Dodano:   /  Zmieniono: 
Premier Turcji Binali Yildirim
Premier Turcji Binali Yildirim / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Premier Turcji Binali Yildirim wydał oficjalne oświadczenie, w którym podsumował represje, z jakimi spotkały się osoby, które poparły lub były związane z próbą puczu z 15 lipca.

Yildirim podczas wystąpienia w telewizji przekazał, że w związku z podejrzeniami o związki z puczystami lub aktywny udział w próbie zamachu stanu zatrzymano około 40 tys. osób (40 029). Oprócz tego ponad 20 tys. osób (20 355) zostało aresztowanych.

Premier Turcji poinformował też, że prawie 80 tys. osób (79 900) zostało na wniosek władz zwolnionych ze służby - to głównie funkcjonariusze służby cywilnej i sądownictwa oraz wojskowi i policjanci. Co więcej, zamknięto 4262 firm i instytucji, które są przez turecki rząd oskarżane o powiązania z Fethullahem Gulenem.

Nieudana próba wojskowego zamachu stanu w Turcji

15 lipca w Ankarze, stolicy Turcji oraz m.in. Stambule, doszło do próby wojskowego zamachu stanu. Do próby doszło około godz. 22, a po godz. 9 (czasu polskiego) tureckie władze ogłosiły, że udało się powstrzymać puczystów. W walkach, które wybuchły, zginęło ponad 270 osób, a blisko 1,5 tys. zostało rannych. Zaatakowano m.in. budynek tureckiego parlamentu, siedziby tureckich telewizji i siedzibę sztabu generalnego.

W Turcji, po próbie puczu, zamknięto 16 stacji telewizyjnych, 3 agencje prasowe, 23 rozgłośnie radiowe, 45 gazet i 10 magazynów.

Erdogan: Pucz inspirowany przez Gulena

Prezydent Turcji Recepa Tayyipa Erdogana utrzymuje, że Fethullah Gulen i członkowie religijno-społecznego ruchu Hizmet są odpowiedzialni za próbę wojskowego zamachu stanu w Turcji.

Gulen to były sojusznik Erdogana, który przebywa od 1999 roku na dobrowolnym wygnaniu w Pensylwanii w Stanach Zjednoczonych. Gulen, kilka dni po tym, jak Erdogan zarzucił mu inspirowanie puczu, odniósł się do tych oskarżeń. Oświadczył, że stanowczo odrzuca wszelkie interwencje wojska w życie polityczne kraju. Stwierdził, że cierpienie sprawiały mu wszystkie kolejne zamachy stanu w Turcji.

Czytaj także:
Dziesiątki tysięcy więźniów do zwolnienia. Erdogan robi miejsce dla puczystów

Czytaj także