PO składa projekt ustawy reprywatyzacyjnej. "Liczymy, że refleksja po drugiej stronie też przyjdzie"

PO składa projekt ustawy reprywatyzacyjnej. "Liczymy, że refleksja po drugiej stronie też przyjdzie"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Konferencja prasowa posłów PO
Konferencja prasowa posłów PO / Źródło: Flickr / /Platforma Obywatelska RP
Szef klubu PO Sławomir Neumann poinformował o złożeniu na ręce Marszałka Sejmu projektu tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej. –  To projekt, który w sposób całościowy i kompleksowy rozwiąże problem tzw. dekretu Bieruta i wszystkich problemów związanych z reprywatyzacją w Warszawie – tłumaczył polityk.

– Ta ustawa pozwoli sądownie zbadać cały proces i czy w latach poprzednich nie dochodziło do nieprawidłowości – tłumaczył polityk Platformy Obywatelskiej dodając, że „projekt ustawy plus działania Hanny Gronkiewicz-Waltz i Rady Miasta, a więc pomysł powołania zewnętrznego audytora, który sprawdzi przebieg procesu reprywatyzacji od roku 90, a także komisja, w której znajdą się autorytety, a oprócz tego kilkadziesiąt doniesień do prokuratury to elementy, które mają pomóc rozwiązać problem reprywatyzacji w stolicy”. – W komisji ws. reprywatyzacji będzie miejsce dla PiS i stowarzyszeń miejskich, więc niech pracują, a nie robią awantury – tłumaczył Neumann.

„Takie rzeczy jak rzucanie czymś w radnych nie powinny mieć miejsca”

Zdaniem polityka PO, „nawoływanie do odwołania Gronkiewicz-Waltz to dawanie PiS możliwości wprowadzenia komisarza”. – To nie rozwiąże kwestii reprywatyzacji – podkreślił Neumann. W opinii Neumanna „prezydent Warszawy wykazała bowiem gotowość do wyjaśnienia kwestii reprywatyzacji, m.in. przez wczorajszą Radę Miasta, podczas której cierpliwie odpowiadała na wszystkie pytania”. – Nie jestem jednak zadowolony z emocji, które się wczoraj ukazały. Takie rzeczy jak rzucanie czymś w radnych nie powinny mieć miejsca. Ponadto, apel prezydent stolicy do Jana Śpiewaka i Piotra Ikonowicza o współpracę w wyjaśnianiu spotkał się z agresją. To pokazuje złe intencje. Jeśli odpowiedzią na zaproszenie do współpracy jest krzyk i agresja, to pokazuje jasno, że jest to akcja polityczna. Liczę jednak na to, że refleksja po drugiej stronie też przyjdzie – stwierdził polityk Platformy Obywatelskiej.

Jakie zapisy znalazły się w projekcie Platformy Obywatelskiej?

– Najważniejszy punkt zgłoszonego przez nas projektu to zakończenie handlu roszczeniami. O odszkodowania będą mogli domagać się tylko prawowici właściciele lub ich spadkobiercy. Nie będzie już obrotu roszczeniami – powiedział poseł Marcin Kierwiński. Kolejny  punkt ustawy to zakaz zwrotów kamienic z lokatorami. – W tych przypadkach będziemy wypłacać odszkodowanie, które będzie równe wartości nieruchomości w 1945 roku. Nie będzie więc sytuacji, że miasto będzie oddawać kamienicę, którą po wojnie odbudowano – tłumaczył polityk. Marcin Kierwiński dodał, że PO „chce ustanowić jeden rok na ujawnienie wszystkich roszczeń do nieruchomości, które  jeszcze są niezgłoszone”. – Dzięki temu po roku będziemy mieć pełną ewidencję zgłoszonych roszczeń – podkreślił. 

Sławomir Neumann przyznał, że  "duża" ustawa „pozwoli sądownie zweryfikować dotychczas przeprowadzony handel przez osoby, które nabywały roszczenia pod kątem ewentualnego oszukania czy wprowadzenia w błąd prawowitych właścicieli”. – Można będzie przeprowadzić sądowe postępowanie, które zweryfikuje czy kupione wcześniej roszczenie zostało nabyte w sposób uczciwy – tłumaczył.

„Nie mielibyśmy dziś problemów z reprywatyzacją, gdyby nie Kwaśniewski”

– Szacujemy, że łączna kwota zwrotów nie przekroczy 4 mld złotych. Ich wypłaty mają być rozłożone na 10 lat. To naprawdę nie są kwoty, na które nie stać państwa polskiego – powiedział poseł Andrzej Halicki dodając, że „dziś w budżecie znajdują się pozycje o znacznie wyższym wymiarze i wstydem jest, że do dziś nie potrafimy rozliczyć kradzieży, której dokonali komuniści w skrzywdzonym mieście”. Zapytany o to, dlaczego PO przez 8 lat rządów nie uchwaliła żadnej ustawy reprywatyzacyjnej przyznał, że „złożony dziś projekt powstał już w 2008 roku, ale wtedy nie udało się go przeforsować ze względu na sprzeciw ministra finansów związany z kryzysem finansowym”.  – Nie mielibyśmy dziś problemów z reprywatyzacją, gdyby w 2001 roku prezydent Aleksander Kwaśniewski nie zawetował gotowej ustawy reprywatyzacyjnej. Nie mielibyśmy tego problemu, gdyby zajął się tym też PiS za czasów swoich rządów – tłumaczył Halicki.



Czytaj także

Czytaj także