Polską politykę czeka aksamitna rewolucja

Polską politykę czeka aksamitna rewolucja

Ryszard Petru
Ryszard Petru / Źródło: Newspix.pl / Piotr Twardysko
Nowoczesna jednoczy wokół siebie opozycję, zaprasza na swoje listy część działaczy KOD, może też część Platformy. I wygramy z PiS – ujawnia swój plan Ryszard Petru.

Myśli pan, że nadszedł moment, w którym wreszcie znokautujecie w sondażach platformę?

Chcemy rywalizować z Platformą lekkoatletycznie, a nie boksersko.

To znaczy?

Chodzi o to, żeby być szybszym i skuteczniejszym. Wyraźnie wyprzedzić, nawetzdystansować, ale nie nokautować. Mamy szansę, bo jest w nas więcej energii i świeżości. Oni już przez osiem lat rządzili, w dodatku są wewnętrznie przekonani, że „było fajnie”. Tak naprawdę marzą o powrocie do przeszłości. Tymczasem Polacy, choć coraz bardziej nie chcą PiS, oczekują zmian.

W sondażach nowoczesna powoli dogania pis. To trwała tendencja?

Myślę, że tak, bo nie jest to przypadek, lecz efekt naszej ciężkiej pracy. Pokazaliśmy, że – będąc w opozycji – można działać skutecznie i mieć realny wpływ na polityczną rzeczywistość.

W jaki sposób?

Po pierwsze, zaprezentowaliśmy nowy program. Po drugie, przeprowadziliśmy kilka głośnych akcji. Wbrew PiS nasze posłanki weszły na spotkanie z przedstawicielami Komisji Weneckiej, skutecznie zapraszając ich na rozmowę. Ludzie Jarosława Kaczyńskiego, którzy chcieli zablokować spotkania opozycji z KW, byli w szoku, że zostali przechytrzeni. Później ruszyliśmy z akcją „Misiewicze”, która zdemaskowała obłudę rządzących i pokazała sitwę, która opanowała spółki Skarbu Państwa. Ale oczywiście korzystne sondaże to splot wielu czynników. Trzeba pamiętać, że wrzesień zawsze sprzyja przesileniom politycznym, bo kończą się wakacje. A w tym roku nowy sezon polityczny zaczął się mocno.

Od niespodziewanej awantury o aborcję.

Oczywiście, ona też odegrała swoją rolę. Ludzie mają dość przykręcania ideologicznej śruby i szukają bardziej pragmatycznych polityków. I znajdują w Nowoczesnej.

I dlatego to nowoczesna będzie główną opozycyjną siłą?

Sądząc po wspomnianym sondażu, już tak jest. Ale musimy pamiętać, że do wyborów jeszcze trzy lata.

Pana plan na ten czas?

Nie ma wątpliwości, że w czasie rządów PiS będzie się siłą rzeczy umacniał podział polskiej sceny politycznej na dwa obozy. Z jednej strony Jarosław Kaczyński, a z drugiej opozycja. Nie ukrywam, że chciałbym być liderem tego drugiego obozu. Scenariusz optymalny jest taki, że Nowoczesna jest wyraźnie najważniejszą siłą opozycyjną. Jednoczymy wokół siebie opozycję, zapraszamy na swoje listy inne ugrupowania, na pewno część działaczy KOD, może też część Platformy. I wygrywamy z PiS.

A pan kandyduje na urząd prezydenta? czy popiera pan wspólnego kandydata opozycji donalda tuska?

Najpierw trzeba wygrać wybory parlamentarne. A Donald Tusk? Byłbym zdziwiony, gdyby kandydował. Poza tym wygrana Andrzeja Dudy pokazała, że wyborcy chcą nowych twarzy.

Czyli pana? są plotki, że wcześniej wystartuje pan na prezydenta warszawy.

Na razie nie planuję startu w wyborach warszawskich. Choć, oczywiście, w polityce nigdy się nie mówi nigdy.

A co, jeśli przez najbliższe trzy lata będziecie szli w sondażach z platformą łeb w łeb?

Jestem pragmatykiem. Wyobrażam sobie scenariusz, w którym Nowoczesna jest silna, ale razem z PO mamy dużo większe szanse na wygraną z PiS. Wtedy oczywiście, ze względu na rację stanu, trzeba będzie szukać wariantu koalicyjnego, który da nam zwycięstwo. Możliwy jest wspólny start pod jakimś nowym szyldem. Pamiętajmy, że na razie są to jednak spekulacje. Decyzje w tej sprawie podejmiemy najwcześniej na rok przed wyborami.

Mówił pan o jednoczeniu opozycji pod skrzydłami nowoczesnej. Czy to oferta dla posłów po?

Nie ma co ukrywać, że w Platformie są spore ruchy odśrodkowe, ale ja nie chcę przykładać ręki do rozsadzania tej partii.

A ci, których ostatnio wyrzucono lub sami odeszli z tej partii? nie chcieli pod skrzydła nowoczesnej? nie jesteście kuszącą alternatywą?

W tej chwili mamy w klubie 30 posłów, co umożliwia nam składanie projektów ustaw, ale już na przykład nie pozwala samodzielnie zgłosić wniosku do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego z punktu widzenia sejmowej skuteczności optymalny byłby klub 37-osobowy. Rozmawiam z różnymi ludźmi, ale dla mnie jest ważne, żeby w partii była spójność ideowa. Obawiam się, że z częścią byłych posłów PO tej spójności mogłoby nie być.

Stefan niesiołowski nie jest wystarczająco „nowoczesny”?

Jest bardzo sympatyczny. Ale dla mnie ważna jest spójność ideowa i programowa.

Michał Kamiński?

To człowiek o wielu umiejętnościach politycznych, ale nie jestem fanem sposobu uprawiania przez niego polityki. No i powtórzę raz jeszcze: dla mnie ważna jest spójność ideowa i programowa.

A kod? to konkurencja?

Na razie jest ruchem społecznym, za który trzymam kciuki. Gdyby jednak przekształcił się w partię polityczną, straciłby swoją atrakcyjność i sens.

Pana zdaniem przekształci się? lider kod zaprzecza.

Mateusz Kijowski tego nie chce. Ale w jego otoczeniu są osoby, które mają takie zapędy i zapewne będą do tego dążyć. Pytanie, który nurt zwycięży. Osobiście uważam, że mnożenie opozycyjnych partii sprzyja PiS, a chyba nie tego chcą zwolennicy KOD.

W takim razie może powinniście im powiedzieć: „chodźcie z nami”?

Na członków KOD, którzy chcą wstąpić do Nowoczesnej czy startować z naszych list – jesteśmy otwarci. Z częścią działaczy już zresztą prowadzimy indywidualne rozmowy. Inni już u nas są.

Podczas ostatniej konwencji, po wyraźnie się określiła, że chce być anty-pis-em. A wy?

Mamy bardzo krytyczny stosunek do rządów PiS. Nowoczesna będzie konsekwentnie dążyć do tego, by Andrzej Duda i Beata Szydło stanęli w przyszłości przed Trybunałem Stanu. Ale poparcie chcemy zdobywać przede wszystkim naszym programem, który niedawno ogłosiliśmy, a teraz chcemy intensywnie promować. Nie jest nam łatwo się przebić, bo politycy PiS ciągle robią jakiś raban. A to Macierewicz ogłosi, że pod Smoleńskiem „polegli”, a nie „zginęli”, a to Waszczykowski wyśmieje czarny protest, mówiąc, że to zabawa. I przez kilka dni media o niczym innym nie mówią. Mimo to mam wrażenie, że sytuacja polityczna nam sprzyja. Czarny protest, a wcześniej sukces akcji „Misiewicze” pokazały, że ludzie zaczynają mieć dość.

„Misiewicze” rzeczywiście zadziałali, ale pan dobrze wie, że pis nie jest pierwszy, który zatrudnia swoich ludzi w spółkach skarbu państwa.

Macie rację, za poprzednich rządów skok na spółki też miał miejsce, ale jednak skala niekompetencji była mniejsza. PiS robi skok na państwową kasę na bezczela i na rympał. A wiecie, czemu to robi? Bo może. Mam pretensje do Platformy, że nie dokończyła procesu prywatyzacji. Gdyby to zrobiła, politycy nie mieliby takiego pola do popisu. Wartościowe spółki nie stawałyby się jedynie politycznym łupem.

Pan cały czas mówi „balcerowiczem”. A dziś już nawet liberałowie przyznają, że niektóre gałęzie gospodarki powinny pozostać w polskich rękach.

Po pierwsze, prywatny nie znaczy zagraniczny. Jest dużo polskiego kapitału, który chciałby inwestować. Po drugie, porozmawiajmy o konkretach. Weźmy taki LOT – nie widzę powodu, żeby pozostawał w ręku państwa. Przez to Komisja Europejska zabrania udzielać tej spółce dalszego wsparcia, jej los może być podobny jak linii węgierskich, które nie przetrwały. Także bank PKO BP mógłby zostać sprywatyzowany. Moim zdaniem pozwoliłoby to doprowadzić te spółki do lepszej kondycji finansowej czy przeprowadzić długofalowe strategie rozwoju, a przy tym uniknąć ekspansji „Misiewiczów”.

Dziś wygląda na to, że głównym problemem pis nie są spółki skarbu państwa, lecz aborcja.

Dodajmy, że to problem, który PiS zafundował sobie na własną prośbę.

Propozycją ustawy, która wyprowadziła na ulice tysiące polek, to inicjatywa obywatelska.

Mogli ją odrzucić w pierwszym czytaniu, nie mielibyśmy wtedy całej tej awantury. My w Nowoczesnej w sprawie aborcji jesteśmy podzieleni, ale uważamy, że pewne zmiany są konieczne.

Nie jesteście za utrzymaniem kompromisu?

Zacznijmy od tego, że tzw. kompromis aborcyjny nie istnieje, bo już dziś nie jest on przestrzegany. W Polsce są całe regiony, na przykład Podkarpacie, w którym nie dokonuje się legalnych aborcji, bo wszyscy lekarze podpisali klauzulę sumienia. Niektórzy niewątpliwie pod presją. Dlatego obecne ustawodawstwo wymaga zmian. Musi być gwarancja, że legalne aborcje będą wykonywane. Nowoczesna zaproponuje też rozwiązania, które w zasadniczy sposób rozszerzą edukację seksualną i dostępność antykoncepcji.

Zaangażujecie się w spory światopoglądowe?

Jesteśmy politykami i musimy odnosić się do tematów, które są społecznie ważne. Są sytuacje, w których po prostu nie da się stać z boku.

W tematach światopoglądowych nie czuje się pan chyba najlepiej. Ostatnio został pan okrzyknięty naczelnym homofobem kraju...

Absurdalna sytuacja. Zaczęło się od tego, że polityk Nowoczesnej Paweł Rabiej zrobił publiczny coming out. Ja powiedziałem, że się z tego cieszę. Że nie powinno być tak, że ludzie w Polsce się tego wstydzą...

„Byle się nie obnosili”.

Wiecie, co znaczy słowo „obnosić”? [Ryszard Petru sięga po słownik]. O, jest! „Okazywać ostentacyjnie swoje uczucia, afiszować się z czymś”.

Kiedyś gabriel janowski nazwał kolegę z komisji kutasem, a potem znalazł w słowniku definicję, że w staropolszczyźnie to znaczyło „pompon”.

Miałem dobre intencje.

Obnoszenie się z uczuciami przez pary heteroseksualne też panu przeszkadza?

Zależy jak bardzo intensywnie to robią [śmiech]. Jeszcze raz powtarzam, że coming out Pawła Rabieja mi się podobał. Także dlatego, że był naturalny, bez…

…obnoszenia się?

Bez aury sensacji. Drodzy państwo, zejdźmy na ziemię! Człowiek mówi publicznie, że jest gejem, ja mu gratuluję. Publicznie deklaruję, że jestem za związkami partnerskimi, zresztą Nowoczesna ma to w programie. Trzeba dużo złej woli, żeby z powodu jednego słowa nazwać mnie homofobem. Przepraszam, ale naprawdęnie wiedziałem, że słowo „obnoszenie się” jest tak źle przyjmowane w społeczności osób homoseksualnych. Teraz wiem.

A nie jest tak, że czasem szybciej pan mówi, niż myśli? przejęzyczenia i wpadki językowe robią się pana specjalnością.

Wszyscy jesteśmy ludźmi i wszystkim zdarzają się przejęzyczenia. Ważny jest przekaz merytoryczny. Pamiętacie, jak Jarosław Kaczyński sugerował, że Angela Merkel miała związki ze Stasi? Albo jak Beata Szydło nie wiedziała, kiedy Polska weszła do Unii? To nie są wpadki, tylko kompromitacje, które niekiedy mogą mieć konsekwencje międzynarodowe. Teraz jako lider Nowoczesnej i poseł funkcjonuję w ciągłym biegu, i często zabieram głos w różnych kwestiach. Moje pomyłki to zazwyczaj lapsusy słowne. Przez lata funkcjonowałem w biznesie, gdzie słowa są ważniejsze niż w polityce. Przecież gdy jest konferencja inwestorska czy spotkanie z inwestorami, trzeba być do bólu precyzyjnym, bo każde słowo jest ważne. I zapewniam was, że nigdy nie miałem żadnej wpadki.

Teraz media i internauci bawią się w wychwytywanie pana gaf.

Widocznie nie jestem im obojętny.

Nowoczesnej zdarzają się też wpadki bardziej brzemienne w skutki. Przez błędy straciliście finansowanie z budżetu państwa.

Kara jest niewspółmierna do przewinienia. Przecież nawet w dużych firmach może się zdarzyć, że ktoś wykona przelew do właściwego adresata, ale na niewłaściwy rachunek. Wtedy robi się przeksięgowanie i wszystko jest w porządku. Popełniliśmy podobny błąd, tymczasem odbiera nam się finansowanie na trzy lata. To nie tylko niesprawiedliwe, ale też groźne dla pluralizmu politycznego. W sytuacji, gdy inne partie mają niewspółmiernie wyższe pieniądze na prowadzenie kampanii, uczciwa rywalizacja przestaje być możliwa, a równowaga zostaje zachwiana. Dlatego będziemy się odwoływać w tej sprawie do Strasburga.

Czy bez finansowania uda się wam dotrwać do kolejnych wyborów?

PO działała bez finansowania do 2005 r., także PiS w 2007 r. odrzucono sprawozdanie. Obie te partie poradziły sobie, więc o Nowoczesną też się nie martwię. Wszystko, co do tej pory robiliśmy, robiliśmy bez wielkich pieniędzy. Zresztą popatrzcie, Platforma miała ogromne wsparcie z budżetu, a przegrała.

Ostatnio zaapelowaliście o wpłaty do wyborców. Jest efekt?

Nasze notowania rosną. Zyskujemy zaufanie Polaków. W ciągu dziesięciu dni wpłynęło prawie 100 tys. zł, tak więc nie jest źle. Ale nadal prosimy o wsparcie: wystarczy wejść na stronę Wspieraj.Nowoczesna.org i dokonać wpłaty. Zresztą, pieniądze są ważne, ale w polityce ważniejsze są wiara i entuzjazm. A u nas to wszystko jest. Nad konkurencją mamy tę przewagę, że symbolizujemy zmianę pokoleniową.

To aluzja do grzegorza schetyny?

Mam wielki szacunek dla twórców polskiej transformacji. Ale prawda jest taka, że politycy z układu okrągłostołowego, którzy rządzą Polską od ponad 25 lat, nie do końca rozumieją wyzwania współczesności. Błąd Kaczyńskiego, Komorowskiego, Schetyny czy Tuska polega na tym, że cały czas porównują dzisiejszą Polskę do Polski z 1989 r. I mówią: „Wow! Ale sukces!”. No, może Kaczyński tak nie mówi, ale on też żyje głównie przeszłością. Tymczasem młodzi Polacy PRL już nie pamiętają. Porównują swoją sytuację do sytuacji rówieśników z Niemiec i Francji, mają inne aspiracje. Ci wyborcy potrzebują nowych twarzy. I w Nowoczesnej takie nowe twarze są.

Pan był asystentem władysława frasyniuka, potem współpracował z leszkiem balcerowiczem. Parafrazując słowa prof. Marcina króla, powie im pan: „byliście głupi”?

Nie powiem. Raczej podziękuję, bo po 1989 r. zrobili kawał świetnej roboty. Często najlepszej, jaką mogli zrobić przy swojej ówczesnej wiedzy i w ówczesnych warunkach. Owszem, popełnili błędy, ale Polska zawdzięcza im naprawdę bardzo wiele. Nie zmienia to faktu, że każda epoka musi mieć własnych liderów. Dlatego jakaś aksamitna rewolucja pokoleniowa jest nam potrzebna. Aksamitna, ale jednak rewolucja. Myślę, że w najbliższym czasie polską politykę coś takiego czeka. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 41/2016
Więcej możesz przeczytać w 41/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 14
  • Olga wracaj do moskwy misja skonczona IP
    Szpieg Olga Vasilevska przyjechala z Rosji na POlecenie Putina zeby szrzyc nienawisc I klamstwa w Mediach I Prasie!!Zamknac Toksyczne Media I Prase ktore oklamuja narod I szerza nienawisc w Polsce!!DePOrtowac szpiegow do Rosji!!
    • Spadaj swierze Petrov IP
      Sekta Petru skonczy jak Sekta Palikota!!Tow.Petru w swoich wPOwiedziach sie osmiesza z braku wyzszych Studiow!!Jak Rychu cos nie palnie na miejscu to nie jest pelna wyPOwiedz swira!!
      • wyborca polski IP
        Na szczęście żmijowo-lewackie plemię nie jest aż tak inteligentne za jakie chce uchodzić.I stąd jego propaganda mimo oczywistej namolności,konsekwencji czy bezczelności zaczyna zawodzić.I dotyczy to Polski ,Zachodu Europy a nawet [o zgrozo] USA.Czas "wybranych" pasożytów się kończy.
        • Robokopo IP
          A kto to jest ta Olga Wasilewska? Spadachoniarka z Wyborczej, czyli żydowskiej gadzinówki dla głupich polskich gojów? Na żołdzie Sorosa? Chyba wszystko wtedy jest jasne...
          • PATRIOTA IP
            ZAMKNIECIE KONT BANKOWYCH 'RUSSIA TODAY' - KOMUNISTYCZNY KANAL BRONIACY ROSYJSKICH BARBARZYNCOW TO POCZATEK KONCA RUSKIEJ PROPAGANCY. PUTIN TO OSTATNI PREZYDENT ROSJI W OBECNEJ WIELKOSCI I FORMIE. CHINCZYCY ODBIERAJA SYBERIE UKRADZIONA CHINCZYKOM PRZEZ CARSKA ROSJE BEZ ODDANIA JEDNEGO STRZALU. TO KONIEC RUSKIEJ IMPERII - CZYLI BARBARZYNSKIEJ, PRZERAZAJACEJ RZEZNI NIEWINNYCH I BEZBRONNYCH MILIONOW. ROSJA OCZYWISCIE POWROCIJA DO OPOKI KAMIENIA LUPANEGO PO ANSCHLUSSIE KRYMU I PROB ZAGARNIECIA WSCHODNIEJ UKRAINY. TO POPORSTU NASTEPNY ETAP ROZPADU ROSJI. W GORE SERCA RODACY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!