Borusewicz nie będzie prowadził obrad Senatu. "Stanowi pewnego rodzaju zagrożenie"

Borusewicz nie będzie prowadził obrad Senatu. "Stanowi pewnego rodzaju zagrożenie"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Bogdan Borusewicz
Bogdan Borusewicz / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
– Podtrzymuję swoje stanowisko, że to była skandaliczna decyzja, która wykraczała poza możliwości i zdrowy rozsądek – tak marszałek Senatu Stanisław Karczewski skomentował decyzję wicemarszałka Bogdana Borusewicza o przerwie w obradach do 20 października. Poinformował też, że przedstawiciel PO nie będzie na razie prowadził obrad.

Konflikt między marszałkiem a wicemarszałkiem wybuchł po podjęciu przez tego drugiego decyzji o ogłoszeniu przerwy w posiedzeniu Senatu do 20 października, ponieważ była to pierwsza data, która odpowiadała prezesowi Trybunału Konstytucyjnego Andrzejowi Rzeplińskiemu. Przerwa była odpowiedzią na wniosek senatora Prawa i Sprawiedliwości Jana Marii Jackowskiego, który chciał przerwy do 19 października.

W odpowiedzi Stanisław Karczewski poinformował o możliwości odwołania Borusewicza z funkcji, ale po kliku dniach odciął się od pomysłu, choć przyznał, że wicemarszałek zostanie odsunięty od prowadzenia obrad.– Straciłem zaufanie do wicemarszałka Bogdana Borusewicza –  potwierdził Karczewski podczas wtorkowej konferencji prasowej.

– Bezpośrednio po wydaniu tej decyzji przez marszałka Borusewicza powiedziałem i podjąłem decyzję, że pan marszałek nie będzie prowadził obrad, bo prowadzeniem obrad stanowi (on) pewnego rodzaju zagrożenie dla funkcjonowania Senatu. W związku z tym pan marszałek Borusewicz póki co nie będzie prowadził obrad Senatu – powiedział Karczewski.

Czytaj także