Kolejne czystki w Turcji. Pracę straciło 10 tys. osób

Kolejne czystki w Turcji. Pracę straciło 10 tys. osób

Dodano:   /  Zmieniono: 
Flaga Turcja (fot. monticello/fotolia.pl)
Tureckie władze zwolniły 10 tys. pracowników sektora publicznego. To kolejne zdecydowane działania po nieudanej próbie zamachu stanu - informuje agencja Reutera.

W sobotę późnym wieczorem w tureckim dzienniku ustaw opublikowano nowe dekrety, które umożliwiły kontynuowanie czystek po nieudanym zamachu stanu. Pracę stracili m.in. naukowcy, nauczyciele i pracownicy służby zdrowia. W sumie zwolniono ok. 10 tys. osób. Według nowego prawa zniesione zostają wybory władz uniwersyteckich. Od tej pory prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan będzie mianował rektorów uczelni wyższych na wniosek rady szkolnictwa wyższego. 

Nieudana próba wojskowego zamachu stanu w Turcji

15 lipca w Ankarze, stolicy Turcji oraz m.in. w Stambule, doszło do próby wojskowego zamachu stanu. Miała ona miejsce około godz. 22, a po godz. 9 (czasu polskiego) tureckie władze ogłosiły, że udało się powstrzymać puczystów. W walkach, które wybuchły, zginęło ponad 270 osób, a blisko 1,5 tys. zostało rannych. Zaatakowano m.in. budynek tureckiego parlamentu, siedziby tureckich telewizji i siedzibę sztabu generalnego.

W Turcji, po próbie puczu, zamknięto kilkadziesiąt stacji telewizyjnych oraz niektóre agencje prasowe, rozgłośnie radiowe, redakcje gazet i magazynów.

Erdogan: Pucz inspirowany przez Gulena

Prezydent Turcji Recepa Tayyipa Erdogana utrzymuje, że Fethullah Gulen i członkowie religijno-społecznego ruchu Hizmet są odpowiedzialni za próbę wojskowego zamachu stanu w Turcji.

Gulen to były sojusznik Erdogana, który przebywa od 1999 roku na dobrowolnym wygnaniu w Pensylwanii w Stanach Zjednoczonych. Gulen, kilka dni po tym, jak Erdogan zarzucił mu inspirowanie puczu, odniósł się do tych oskarżeń. Oświadczył, że stanowczo odrzuca wszelkie interwencje wojska w życie polityczne kraju. Stwierdził, że cierpienie sprawiały mu wszystkie kolejne zamachy stanu w Turcji.

Czytaj także