Szantaż Turcji. Erdogan: Nie musimy za wszelką cenę być członkiem UE. Jest alternatywa

Szantaż Turcji. Erdogan: Nie musimy za wszelką cenę być członkiem UE. Jest alternatywa

Dodano:   /  Zmieniono: 27
Recep Tayyip Erdogan
Recep Tayyip Erdogan / Źródło: Flickr/Presidencia de la República Mexicana
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan stwierdził, że jego kraj nie musi „za wszelką cenę” być członkiem Unii Europejskiej. Jako alternatywę uznał Szanghajską Organizację Współpracy – donosi „Hurriyet Daily News”.

– Turcja nie musi się przejmować. Z mojego punktu widzenia, nie powinna mówić: Unia Europejska za wszelką cenę – powiedział Erdogan w rozmowie z dziennikarzami na pokładzie samolotu, którym udawał się w podróż do Uzbekistanu i Pakistanu. – Dlaczego Turcja nie miałaby być członkiem Szanghajskiej Piątki (Szanghajskiej Organizacji Współpracy – red.)? Powiedziałem to Putinowi (prezydentowi Rosji – red.) i Nazarbajewowi (prezydentowi Kazachstanu – red.), których państwa są członkami tej organizacji – dodał Erdogan.

Prezydent Turcji stwierdził, że przystąpienie do azjatyckiej organizacji może pomóc w rozwoju państwa, a zarazem być łatwiejsze. Tzw. Szanghajska Piątka (powstała w 1996 roku – red.) w 2001 roku przekształciła się w Szanghajską Organizację Współpracy. Liczy obecnie sześć państw – Chiny, Rosję, Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan i Uzbekistan. Z założenia miała to być organizacja konsultacyjna, której celem byłoby stworzenie paktu militarnego, jednak od czasu powołania w 2001 roku pozostaje projektem politycznym.

W skład SOW wchodzą trzy państwa - Kirgistan, Kazachstan i Uzbekistan - których obywatele posługują się językami tureckimi i są uznane od 2013 roku za „partnerów w dialogu” przez Ankarę.

Turcja członkiem stowarzyszonym wspólnot europejskich pozostaje od 1963 roku, a w 1987 roku złożyła formalną aplikację o pełne członkostwo. W 1999 roku uznano państwo za oficjalnego kandydata do Unii Europejskiej, jednak negocjacje w tej sprawie przeciągają się. Ostatnią ich odsłoną jest spór o zniesienie wiz, co równocześnie jest warunkiem utrzymania obowiązywania umowy w sprawie uchodźców.

Czytaj także

 27
  • Forum IP
    nie ma się do czego pchać , wydoją was i zniszczą jak Grecję i inne kraje
    • Justine IP
      UE przestaje być atrakcyjna. Kiedyś był to klub bogatych, stabilnych państw teraz bezwład, terror, gospodarka traci dystans do tych ekspansywnych, technologicznie odstaje, no i wieczne kryzysy + miliard murzynów czekających w blokach startowych żeby runąć na UE - nie zachęca silnych państw do członkostwa. Za to słabe nędze się garną typu gruzja, ukraina, mołdawia, albania itd. żeby zdążyć złupić budżet brukselski:) Erdi gra we własną, większą i  już mu nie zależy.
      • Skrzypek na dachu IP
        Turcja zrobila krok w kierunku bardziej autorytatywnym a to moze byc tylko
        hamulec na rozwoj panstwa i zagrozenie dla stabilnosci politycznej .Zamykania
        nieprzychylnej prasy i aresztowania domniemanych wrogow tylko pozornie
        uspakaja trudna sytuacje dla nieudolnego Gomulko-podobnego Pana Erdogana .
        • Forever IP
          Erdogan robi ten sam BLEF co Putin w 2014 - zwrot geopolityczny w kierunku Chin. Temu ma służyć bajdurzenie o SOW i zapowiedź z tego tyg. o kupnie chińskich, lub rosyjskich zestawów OPL. Jak wyszedł na tym Putin, wszyscy wiedzą - nie ma i nie będzie Siły Syberii 2, spadek wymiany handlowej z Chinami, scedowanie na 49 lat dla Chin 100 tys kwadratowych ziemi uprawnej na Rosyjskim Dalekim Wschodzie, a do tego ruch bezwizowy dla chińczyków.

          Tak naprawdę w związku z postępującym chaosem na BW Turcja nie ma wyboru jak tylko UE i NATO, bo biedna Rosja im nie pomoże, a Chiny nie mają ochoty mieszać się w ten syf.
          • azazis IP
            Turcji do UE to tak jak świni do nieba