Nie było kworum, ale wybrano kandydatów na prezesa TK. „Kontynuowanie obrad konieczne i uzasadnione”

Nie było kworum, ale wybrano kandydatów na prezesa TK. „Kontynuowanie obrad konieczne i uzasadnione”

Dodano:   /  Zmieniono: 88
TK duże zdjęcie
TK duże zdjęcie / Źródło: Flickr / Lukas Plewnia
Zgromadzenie Ogólne Trybunału Konstytucyjnego, podczas którego wybrano kandydatów na prezesa TK odbyło się w 9-osobowym składzie. Tymczasem do podjęcia uchwał konieczna jest obecność co najmniej 10 z ogólnej liczby sędziów.

Przypomnijmy, dzisiaj po południu zakończyło się Zgromadzenie Ogólne Trybunału Konstytucyjnego, podczas którego Kandydatami na prezesa TK zostali sędziowie Marek Zubik, Stanisław Rymar i Piotr Tuleja.

Zgromadzenie Ogólne ws. wyboru kandydatów na prezesa TK zwołał 28 listopada prezes Andrzej Rzepliński. Zapowiadano, że będzie przeprowadzone według obecnych zasad (nie uwzględniających jednego z projektów Prawa i Sprawiedliwości).

Czytaj także:
Kto następcą Rzeplińskiego? Znamy nazwiska kandydatów

„Kontynuowanie obrad konieczne i uzasadnione”

Na stronie Trybunału opublikowano protokół z obrad. „Sędziowie TK obecni na Zgromadzeniu Ogólnym zgodnie uznali, że uwzględniając konstytucyjny i ustawowy obowiązek Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego do przedstawienia Prezydentowi Rzeczypospolitej kandydatów na Prezesa Trybunału Konstytucyjnego w ustawowym terminie, określonym w art. 16 ust. 3 ustawy z 22 lipca 2016 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz.U. poz. 1157) oraz biorąc pod uwagę fakt, że nieobecność trojga sędziów TK uniemożliwiałaby zrealizowanie w ustawowym terminie konstytucyjnego obowiązku, kontynuowanie obrad w sprawie wyboru i przedstawienia kandydatów na Prezesa Trybunału Konstytucyjnego było - ich zdaniem - konieczne i uzasadnione” - podkreślono.

Według proponowanych przez PiS przepisów Zgromadzenie Ogólne TK ma przedstawiać prezydentowi kandydatów na prezesa Trybunału Konstytucyjnego „w terminie miesiąca od dnia, w którym powstał wakat”. Kandydatem może być każdy sędzia, który w głosowaniu otrzymał co najmniej 5 głosów. Co więcej, w świetle przepisów, ujętych w projekcie, zwołanie przez prezesa TK Zgromadzenia Ogólnego, będzie uznane za nieważne.

Czytaj także:
Kolejna ustawa o TK przyjęta. Piotrowicz krzyczał z mównicy: Precz z komuną!

Czytaj także

 88
  • cogito-ergo-sum-vere IP
    na marginesie: przykład sędziego Piotra Tuleyi pokazuje, że pozycja naukowa nie gwarantuje braku ZAPRZAŃSTWA i PRYWATY!
    Przecież p. sędzia P. Tuleya doskonale zdaje sobie sprawę -- bo zakładam, ze potrafi czytać ze zrozumieniem -- że on wraz z prezesem A. Rzeplińskim ŁAMIĄ PRAWO! Aż się nie chce wierzyć, że ktoś taki został dopuszczony do godności sędziowskiej!
    Może odpowiedzi trzeba szukać w mentalności tego człowieka – on po prostu nad praworządność stawia sobie przynależność do „KASTY SĄDOWNICZEJ”, tj. do grupy tzw. „SAMOOCZYSZCZONYCH” …
    A że takie „samooczyszczenie” nie jest wyłącznie specjalnością III RP niech zaświadczy fakt, że wg mediów niemieckich (DW, Spiegel) w urzędach powojennej RFN około 70% kadr to byli funkcjonariusze i członkowie NSDAP! Z tego blisko 50% urzędników ministerstwa sprawiedliwości, to byli naziści! A jak twierdzi „salon III RP” Niemcy (tj. RFN+NRD) to wzorzec demokracji i praworzadności!
    Patrz tutaj:
    http://www.dw.com/pl/powojenne-niemcy-2-3-urz%C4%99dnik%C3%B3w-msw-by%C5%82o-nazistami/a-18830385 http://www.dw.com/pl/najpierw-reprezentowali-nazistowskie-niemcy-potem-powojenne/a-16792816

    czytamy m.in.:” Z badań wynika, że w 1950 roku 47 procent wszystkich urzędników na eksponowanych stanowiskach w resorcie sprawiedliwości, było ex członkami NSDAP, w 1959 ciągle jeszcze 45 procent. Nie sprawdziło się przypuszczenie, że z czasem ta liczba stopniała, o czym świadczą dalsze wyniki badań”
    Z artykułu:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19145176,powojenne-niemcy-60-proc-pracownikow-msz-bylo-nazistami-minister.html

    dowiadujemy się, że „Dwie trzecie urzędników MSW było nazistami”

    a także:
    http://www.tvp.info/17169953/zmowa-milczenia-wokol-kata-woli-ilu-nazistowskich-zbrodniarzy-uniknelo-kary
    • gosciu IP
      Najwyraźniej nadal trzeba powtarzać tę podstawową wiedzę.
      Chyba przestali w szkołach o tym uczyć patrząc po komentarzach. Podstawowa wiedza z zakresu "Wiedzy o społeczeństwie" dla gimnazjalistów:

      Nasz system prawno-polityczny po latach PRL, gdy władza była nadużywana przeciwko ludziom został podzielony. Został pomyślany tak, żeby władzę podzielić na trzy wzajemnie się kontrolujące i ograniczające ośrodki. Aby nikt nie mógł jej nadużywać względem innych. Ten "bezpiecznik władzy" pospolicie nazywany jest trójpodziałem władzy. Zgodnie z nim dzielimy władzę na Władzę ustawodawczą (Sejm + Senat). Władzę wykonawczą (Rząd + Prezydent) Oraz władzę sądowniczą (nie zgadniecie drogie dzieci: sądownicza to sądy i trybunały).

      Władza ustawodawcza i władza wykonawcza została z naruszeniem konstytucji skupiona i podporządkowana jednemu człowiekowi. Jest nim pewien samotny karzeł zamknięty w swojej twierdzy na ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie. Karzeł marzy, aby zawłaszczyć i podporządkować sobie jeszcze ten trzeci ośrodek, jakim jest władza sądownicza. Bez tego nie zostanie jedynym i nieograniczonym władcą narodu. Aby nim zostać nie może istnieć żaden ośrodek władzy niezależny od karła i mający prawne możliwości ograniczenia jego woli.
      (Dla nie rozmywania obrazu nie będziemy w tej lekcji wspominali na razie o Samorządzie. Zostawimy go z boku bo to jest już trochę dla bardziej zaawansowanych klas. I nie wspomniemy o roli tzw. "czwartej władzy" czyli o kontrolujących władzę niezależnych od tej władzy mediach).

      Więc nasz karzeł całą artylerię w postaci władzy ustawodawczej i wykonawczej wycelował na sądy.
      Aby je zdyskredytować, podporządkować lub po prostu wyłączyć z działania musi doprowadzić do zmian lub paraliżu takich ciał jak Trybunał Konstytucyjny. Sąd Najwyższy. Krajowa Rada Sądownictwa.
      Narzędzia ma do tego potężne: może zmieniać ustawy, wydawać rozporządzenia, nasyłać prokuratorów, dyskredytować medialnie. Pomawiać. Może blokować awanse sędziów. Łamać kariery sędziom, którzy orzekają nie poddając się naciskom. Powagą urzędów Prezydenta i Premiera przekonywać Polaków o konieczności zmian w sądach aby te były bardziej podległe, mniej niezależne. Nasyłać armię partyjnych płatnych propagandystów (trolli), którzy będą te przekonanie wzmacniać w Internecie. I wszystkie te działa zostały przez karła użyte bez skrupułów bo stawka jest wysoka.

      Bo do kiedy sądy i trybunały będą posiadały choć trochę niezależności, do tego czasu karzeł nie będzie mógł wydawać prawomocnych wyroków i uchylać immunitetów.

      Profesor Rzepliński stanął jako pierwszy na froncie walki w obronie niezależności władzy sądowniczej i biorąc pod uwagę, że stoi na nim całkiem sam, naprzeciwko całego aparatu pisowskiego państwa, już od ponad roku i to o dziwo skutecznie, to czapki z głów. Bo rok temu byłem przekonany, że go wykończą w dwa miesiące. A tu taka postawa! Szapoba. Wielki szacun i poważanie dla tego odważnego człowieka. Bo jak on padnie to na celownik zostaną wzięte SN, KRS i wtedy będzie można już całkowicie bezkarnie łamać życiorysy przeciwnikom karła z Żoliborza.

      Nawet przez chwilę zakładając dobre intencje karła nie możemy czuć się uspokojeni, bo karzeł wiecznie żyć nie będzie. Ktoś go zastąpi. Później również odejdzie jego zastępca bo ludzie po prostu się starzeją i odchodzą. Czy zastępcy będą tak samo wspaniałomyślni? Tego nie wiemy. Ale nie można wykluczyć, że już nie. A raz wyłączony "bezpiecznik władzy" nigdy więcej już nie zadziała.

      Więc oby pan prof. Rzepliński opierał się jak najdłużej.
      • ~~www IP
        - Panie prezesie, a czy przejechanie na czerwonym świetle będzie złamaniem przepisów kodeksu drogowego?
        - Nie. nie będzie, o ile kierowca wcześniej rozejrzy się na boki i lekko doda gazu...
        Tak mniej więcej wygląda "prawo" interpretowane przez pana prezesa.
        • cha cha cha cha IP
          ciekawe czy te  trzy l 4  wydal ten sam lekarz na ta samam chorobe
          • arnold IP
            Całkowite bezprawie, Rzeplińskiemu wydaje się, że TK to jego folwark.

            Czytaj także