Beata Sadowska: To się państwu spodoba

Beata Sadowska: To się państwu spodoba

KAŻDEGO ROKU SPĘDZAM DWA TYGODNIE W OŚNIE LUBUSKIM, GDZIE PRZYGOTOWUJĘ SIĘ DO TRIATLONU. Teraz nawet przy zerowej temperaturze pływałam w jeziorze i biegałam po lesie. Zmęczona wracałam do hotelowego pokoju i nurkowałam w lekturze „Sekretnego życia drzew” (wyd. Znak). To nie jest książka wyłącznie dla przyrodników i zagorzałych fanów Adama Wajraka (zresztą nie on ją napisał, autorem jest Peter Wohlleben). Dzięki niej zdałam sobie sprawę, jak mało wiem o lesie. Okazuje się, że drzewa są jak słonie – opiekują się sobą. Potrafią odnaleźć najsłabsze i odżywiają je, wiedząc, że same takiego wsparcia mogą potrzebować w przyszłości. To przepiękna opowieść o tym, że drzewa mają duszę.

OD KIEDY ZOSTAŁAM MAMĄ, TROCHĘ ZMIENIŁAM REPERTUAR W ODTWARZACZU I MIEJSCA, KTÓRE ODWIEDZAM. Wraz ze starszym synem namiętnie słuchamy „Piosenek nie tylko o zwierzętach” Izabeli Byry. Utwory dla dzieci są najczęściej infantylne, słodko ciumkające, a tu coś zupełnie innego, na dodatek ze wspaniałymi dowcipnymi tekstami. Jeden z moich ulubionych jest o dziewczynce, która nie chce wąchać płatków kwiatków i nie dla niej suknie w kwiatki, bo marzy o byciu piratką. Zupełnie jak ja! Poza tym znam wszystkie spektakle grane w Teatrze Małego Widza, a ostatnio byłam z Tysiem na koncercie gwiazdkowym w filharmonii. Sama najczęściej słucham muzyki w samochodzie, a gdybym miała coś kupić w ciemno, postawiłabym na najnowsze albumy Artura Rojka i Brodki. TELEWIZORA NIE MAM, WIĘC Z ROZKOSZĄ NIE OGLĄDAM.

W kinie dawno mnie nie było, ale lubię oglądać filmy na DVD. Są takie evergreeny, do których lubię wracać, np. „Całe życie z wariatami”. Reżyser obrazu Jonas Pate udowadnia, że najwięksi wariaci widzą rzeczywistość bardzo wyraźnie, a ci, których uznaje się za wariatów, są w zwariowanym świecie normalni. To jeden z najlepszych filmów, jakie widziałam.

NIEMAL W KAŻDY WEEKEND MOŻNA MNIE SPOTKAĆ NA TARGACH EKOLOGICZNYCH. Ostatnio odkryta miejscówka to warszawska Soho Factory. Nie wiem, jak to się dzieje, ale nawet jeśli planuję pojechać tylko po jedną rzecz, zawsze wracam z torbami! Bo... znajduję coś nowego, pachnącego: jakaś przyprawa, herbata, peeling. No i ryby. Nie mogę doczekać się otwarcia Guga Sweet i Guga Spicy w Gdańsku. Kawiarnia i restauracja z etyką w tle: obie serwujące potrawy bez białej mąki, białej soli i białego cukru. To będzie miejsce dla osób, które lubią zdrowo zgrzeszyć.

Wysłuchała Magdalena Łyczko

Okładka tygodnika WPROST: 50/2016
Więcej możesz przeczytać w 50/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także