(Nie)wszystkie chwyty dozwolone

(Nie)wszystkie chwyty dozwolone

Dodano:   /  Zmieniono: 6
Nie da się toczyć wojny na wielu frontach nawet wtedy, gdy zagrożenie napływa z kilku stron. Prędzej, czy później (a raczej prędzej) okaże się, że brakować zaczyna nie tylko amunicji, ale i siły. Już dzisiaj wskazówka na emocjonalnym barometrze zaczyna wariować, a spadku temperatury nie widać. Pomimo, że grudzień. Pomimo, że mróz. Pomimo, że święta.

Z kanału sportowego, gdzie odbywa się właśnie walka bokserska, przełączam na kanał informacyjny. Słyszę oburzenie, więc argumentuję, że nie lubię patrzeć jak dwoje ludzi wzajemnie się naparza. Odpór jest krótki: Skoro nie lubisz, to wyłącz tę politykę. W boksie przynajmniej są jakieś zasady. W polityce – żadnych. Oczywiście została polityka, ale faktem jest, że w ostatnim czasie Sejm coraz bardziej przypomina ring. Nie ma to jednak nic wspólnego ze sportem, nie mówiąc o jakichkolwiek zasadach fair play. Robi się coraz bardziej niebezpiecznie, bo przeciwnik zaczyna uderzać na oślep, wykorzystując do tego wszystkie możliwe narzędzia.

Z niepokojem obserwuję działania opozycji, która nie stawia już żadnych granic. Nie stawia granic sobie, rzecz jasna, wobec innych podejmuje systematyczne próby ich zawężenia. Pojawia się pytanie, do czego dąży, czego broni i na czym tak naprawdę jej zależy. W tzw. „obronę demokracji” trudno dzisiaj wierzyć, gdy widzi się zaaranżowane upadki ofiar protestu przed Sejmem, podkładanie pod samochód, w którym jedzie premier Szydło, czy wreszcie bezpośrednie nawoływanie do obalenia rządu. Gwoli ścisłości, w jakim nie-demokratycznym państwie obywatele manifestują pod siedzibą Sejmu, i to co drugi dzień?

Legalnie (podkreślam: le-gal-nie) wybrana władza nie musi być przez wszystkich lubiana. Ale powinna być szanowana, jako -uwaga!- demokratyczna decyzja Polaków. Kuriozalne stają się więc sytuacje, gdy uniemożliwia się prezesowi PiS, który chciał złożyć kwiaty na grobie pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich, wjazd na Wzgórze Wawelskie. Abstrahując od sympatii, czy antypatii politycznych, poparcia dla rządu, czy o jego braku, zachowania te nigdy nie powinny mieć miejsca i świadczą tylko o jednym: że niektórzy „zadymę” mają we krwi.

Ktoś odbije piłeczkę mówiąc, że PiS sam sobie na to zasłużył. Dystansowanie dziennikarzy od polityków (czyt. sejmowych korytarzy) bez wcześniejszych rozmów i dyskusji, nie było najlepszym pomysłem. Chociaż patrząc na zagraniczne media (a przecież są tacy, którzy się w tym lubują) warto przedstawić kilka faktów. Dla przykładu, taki Parlament Europejski - tam zasady pracy dziennikarza są jasno określone. Zabronione jest np. nagrywanie eurodeputowanych korzystających z kawiarni i restauracji, podobnie w amerykańskim kongresie, gdzie obowiązują akredytacje, a nagrywanie wypowiedzi polityków, czy relacjonowanie na żywo może odbywać się tylko w wyznaczonych miejscach.

Ale to na marginesie. Najważniejsze, co dzieje się w Polsce, a refleksji na ten temat jest kilka. Po pierwsze, PiS z uporem maniaka pcha się w paszczę lwa. Po drugie, opozycja, która przyjęła zasadę, że „ w tej walce wszystkie ruchy dozwolone” jeszcze długo nie odpuści i jeszcze niejedna kanapka zostanie zjedzona pod Sejmem i niejedna pizza do Sejmu dostarczona. A po trzecie, i ostatnie, zbliżają się święta. I proszę mi wierzyć, że większość Polaków myśli dzisiaj o tym, co ugotować na wigilijną kolację, w jakim kolorze ubrać choinkę i czy wystarczy na prezenty. Manify przed Sejmem to sprawa drugorzędna. Albo i trzecia, bo jeszcze śniegu brak.

Czytaj także

 6
  • IRON MAN IP
    Krystian nie chodzi o emerytury UB, chociaż po tej ustawie widać że PiS traktuje ludzi ja śmieci. Była weryfikacja, były czystki Macierewicza w 2006/2007. I co pozytywnie zweryfikowani nawet przez boskiego Macierewicza stracili prawo do emerytury, chyba ze są w PiS - ciekawe co będzie emerytura Piotrowicza.

    Pod sejmem chodziło dokładnie o 61 artykuł Konstytucji i głosowanie PiS jak PZPru - jedna słuszna partia, nie wpuszczano opozycji itp.
    Dlaczego nikt nie pisze że KODu już nie było razem z Kijowskim bo poszli sobie do domu o 24.00 po rozwiązaniu demonstracji?
    PiS boi się rozruchów? To będzie je miał po nowym roku za takie zachowanie. Kaczyński to zagwarantuje swoimi wypowiedziami.
    • Krystian IP
      Moim zdaniem nie chodzi o dziennikarzy w sejmie, ale chodzi o ubeckie emerytury to ich chce bronić dzisiaj opozycja. Przy okrągłym stole ustalono że opozycja przejmuje władzę ale nic złego nie może się stać władzy komunistycznej a tu obecny rząd chce złamać obecne status quo. Jak Państwo myślicie jak ubekowi zmniejszą emeryturę z 8tys do 2tys to nie będzie szukał dodatkowych pieniędzy np. poprzez sprzedaż posiadanych teczek. Tego obawia się opozycja.
      • Kolega Ignacy IP
        Pani redaktor proszę spróbować się wczuć w rolę opozycji zamknąć oczy i zapytać samą siebie czy nie wymaga niemożliwego. Po pierwsze zacznijmy od PO. Osiem tłustych lat rządów nie tylko dla posłów ale i tych wszystkich do których spływały profity z władzy było jak bajka a człowiek to taka bestia która łatwo przyzwyczaja się do władzy i luksusu lecz gdy mężczyzna ma zrzec się władzy a kobieta wyrzec luksusu to następuje płacz i zgrzytanie zębów oraz lament nad niesprawiedliwością która ich dotyka. I naturalnym jest że niektórzy są w stanie dopuścić się największych niegodziwości byle by tylko wróciły miodowe lata. Chciała by pani aby PO wyrzekło się ciosów poniżej pasa i za trzy lata uczciwie stanęło do wyborów. Tylko że w 2005 gdy PiS i PO uczciwie stanęły do wyborów bo po nich miały stworzyć koalicję to wygrało PiS i kto zaręczy że to się nie powtórzy. Ponadto późniejsze zwycięstwa PO osiągnięto właśnie dla tego że z PiS zrobiono czarnego luda przy pomocy czarnego pijaru w czym sam PiS wybitnie pomógł. A pamiętam jeszcze że nikt tak celnie nie torpedował swojej partii jak jej Prezes. Tylko że mamy 2016 i straszenie PiS-em już nie działa a partia i jej prezes bardzo dbają by nie powtórzyć dawnych błędów choć zdarzają się wpadki jak ostatnio z mediami w sejmie to jednak przez cztery lata ludzie mogą się przekonać że nie taki PiS straszny jak go obsmarowują. Co gorsza przez osiem lat PO tak bardzo oderwało się od ludzi że teraz poza sporem z PiS to chyba nawet nie wiedzą co by nam tu obiecać by wygrać wybory. A już gwoździem do ich trumny jest to że PiS już przeprowadziło ogromne programy społeczne jak 500+ płaca minimalna czy wiek emerytalny dotykające ogromne rzesze społeczeństwa a jeszcze im zostały trzy lata. I mimo że władza się zużywa to w przyszłych wyborach PiS nie musi się silić na jakieś nowe obietnice. Wystarczy że powie: No tak Narodzie a teraz przyjdzie PO i wam to wszystko zabierze a jeszcze wpuści setki tysięcy islamistów i będziecie mieli wojnę domową jak na zachodzie. I czym niby to PO ma przebić jak PiS nawet przy gorszym wyniku jest w stanie rządzić z Kukizem a i PSL udowodnił nie raz że jest w stanie wejść w koalicję z samym Lucyferem byle by wrócić do swoich ukochanych agencji rolnych. Boję się że ktoś tam już w PO skalkulował że tylko kurs kolizyjny a nawet nie tylko umoczenie ale utopienie PiS-u we krwi narodu realnie przywróci im władzę. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda dla Nowoczesnej. Podobnie jak Kukizowcy partia powstała znikąd tylko pamięta ktoś te wielkie bilbordy na które mogą pozwolić sobie tylko największe partie. Szukałem na necie jakiejś informacji o nich. Niczego nie było a już na forach znaleźli się bardowie opowiadający jakież to objawienie. Ile to kosztowało i nie czarujmy się. Nikt nie wykłada takich pieniędzy bezinteresownie. A tu inwestycja nie tylko nie przyniosła zysku ale nawet nie pokryła strat bo naczelny ekonomista kraju się pomylił. Sytuacji nie uratowała akcja "Dycha dla Rycha" a jakoś trzeba przeżyć jeszcze przez trzy lata i znów ktoś musi wyłożyć na kampanię wyborczą. Tylko kto zainwestuje w człowieka który z każdą wypowiedzią zyskuje przydomek naczelnego nieuka kraju. Gwiazdora który jak Kadafi otoczył się wianuszkiem kobiet strażniczek gotowych wydrapać oczy każdemu kto choćby krzywo spojrzy na Rysia. Nikomu jak tej partii nie zależy na przedterminowych wyborach bo im się pali grunt pod nogami a pani redaktor by chciała żeby tak cierpliwie z miną stoika poczekali aż PiS zrealizuje resztę swoich programów społecznych. A do czego są w stanie się posunąć obawiam się że dowiemy się już w przyszłym roku. Ale na razie zamierzam delektować się świętami czego i innym życzę.
        • ##### IP
          a z kim oglądałaś telewizję ? :P

          Czytaj także