Zapadły wyroki w sprawie afery podsłuchowej. 2,5 roku więzienia dla Marka Falenty

Zapadły wyroki w sprawie afery podsłuchowej. 2,5 roku więzienia dla Marka Falenty

Proces ws. afery podsłuchowej (maj 2016)
Proces ws. afery podsłuchowej (maj 2016) / Źródło: Newspix.pl / TOMASZ OZDOBA
Zapadł wyrok w sprawie podsłuchów, jakie zakładano w warszawskich restauracjach. Sąd podjął decyzję wobec Marka Falenty i dwóch kelnerów, którzy pracowali m.in. w restauracji „Sowa i przyjaciele”.

Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Marka Falentę na dwa i pół roku bezwzględnego więzienia w tak zwanej aferze podsłuchowej. Falenta został uznany winnym większości zarzutów, m.in. zlecaniu podsłuchów. Zdaniem prokuratury motywy działania osób związanych z aferą miały „charakter biznesowo-finansowy”. Sprawa dotyczy nagrywania w warszawskich restauracjach rozmów osób z kręgów polityki czy biznesu. Proceder trwał od lipca 2013 roku do czerwca 2014 roku.

Za winnych uznano także kelnerów: Łukasza N. i Konrada Lassotę, a także współpracownika Falenty Krzysztofa Rybkę. Łukasz N. ma wpłacić 50 tys. złotych na cel społeczny, natomiast Lassota został skazany na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz karę grzywny: 200 stawek dziennych, po 200 zł. Sąd warunkowo zawiesił wyrok na 3-letni okres próby.. Rybka i Falenta nie przyznali się do winy, natomiast Lassota i N. przyznali się.

Nagrano 66 spotkań, udało się utrwalić rozmowy ponad stu osób, nie tylko polityków. Prokuratura zdołała ustalić tożsamość 97 z tych osób.

"Afera taśmowa"

W czerwcu 2014 r. we "Wprost" ujawniono sześć nagrań, których dokonano w dwóch warszawskich restauracjach – Amber Room oraz Sowa&Przyjaciele. Były to m.in. stenogramy i nagrania rozmów szefa MSW, prezesa Banku Centralnego, byłego ministra transportu oraz Jana Vincenta-Rostowskiego z Radosławem Sikorskim. Do redakcji "Wprost" docierały też wiadomości o kolejnych taśmach. Nagrane miało zostać spotkanie wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem, do którego doszło na początku czerwca. Po kilku miesiącach okazało się, że istnieje więcej nagrań. Kelnerzy Łukasz N. i Konrad L. powiedzieli prokuratorom, że istniało nagranie rozmowy Aleksandra Kwaśniewskiego i Leszka Millera oraz wiele innych.

Po publikacji materiałów przez tygodnik "Wprost", 16 czerwca do redakcji dwukrotnie wkroczyła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Teksty dotyczące afery taśmowej można znaleźć na stronie Wprost.pl: Handel głową Rostowskiego, Afera podsłuchowaRozmowa Nowaka. "Wsadzą mnie do więzienia, k***". Taśmy z posłuchów publikował także m.in. tygodnik "Do Rzeczy"oraz Telewizja Republika.

Czytaj także