Porażka Radwańskiej w finale turnieju WTA. Rywalka zwyciężyła dopiero drugi raz w karierze

Porażka Radwańskiej w finale turnieju WTA. Rywalka zwyciężyła dopiero drugi raz w karierze

Agnieszka Radwańska
Agnieszka Radwańska / Źródło: Newspix.pl / fot. ZUMAPRESS.com
Rozstawioną z dwójką Agnieszka Radwańska (3. pozycja w rankingu WTA) przegrała w finale turnieju WTA w Sydney z Johanną Kontą (10, pozycja w rankingu WTA) 4:6, 2:6. Dla brytyjskiej tenisistki było to dopiero drugie zwycięstwo w karierze.

Turniej w Sydney rozgrywany był na kortach twardych. Pula nagród wynosiła 776 tysięcy dolarów. W półfinałowym meczu polska zawodniczka zmierzyła się z Barborą Strycovą. Radwańska straciła tylko trzy gemy i pewnie awansowała do finału. W finale tenistka zmierzyła się z reprezentantką Wielkiej Brytanii Johanną Kontą. Już na początku meczu Brytyjka przełamała podanie Radwańskiej na 2:1 i tylko ten pojedynczy break wystarczył do zwycięstwa w pierwszym secie zakończonym wynikiem 4:6. Mimo tego, że Konta zanotowała gorszy stosunek wygrywających uderzeń do niewymuszonych błędów (18- 19 przy wyniku Polki 5-2), Agnieszka Radwańska popełniła więcej błędów w kluczowych momentach meczu. Eksperci zwracali również uwagę na agresywny tenis prezentowany przez brytyjską zawodniczkę i bierną postawę Polki.

Druga partia meczu była popisem brytyjskiej zawodniczki, która w pewnym momencie prowadziła już 4:0. Po interwencji trenera Radwańskiej Tomasza Wiktorowskiego, który sugerował zmianę rytmu gry i położenie większego nacisku na grę bekhendem, reprezentantce Polski udało się wygrać dwa gemy. Był to jednak chwilowy wzrost formy, ponieważ Radwańska przegrała kolejne dwa gemy. Po godzinie i 22 minutach Johanna Konta wygrała cały mecz 4:6, 2:6 i zdobyła w ten sposób drugi tytuł w swojej karierze.

Czytaj także

 2
  • zmartwiony fan IP
    Agnieszka myślami jest przy ślubie i rodzinie........stąd jej anemiczna gra. Myśle ,że już więcej nic nie osiągnie będzie grać tylko o kasę nieważne w jakich turniejach.....!
    • antygwiazda wta IP
      Juz po wieljiej Isi.. czas kończyc karierę bo juz tylko gorzej będzie.

      Czytaj także