Krzysztof Majchrzak wraca na ekrany. „Moim obowiązkiem jest wiedzieć, chcieć i potrafić”

Krzysztof Majchrzak wraca na ekrany. „Moim obowiązkiem jest wiedzieć, chcieć i potrafić”

Krzysztof Majchrzak
Krzysztof Majchrzak / Źródło: Newspix.pl / fot. Wojciech Grzedzinski
Przed kilku laty w wypadku samochodowym zginęła córka reżysera Jana Jakuba Kolskiego – Zuzanna. Dziś jej cień powraca w najnowszym filmie twórcy -  „Las, 4 rano”.

Obraz jest wyjątkowy jeszcze z jednego powodu – po 10 latach nieobecności w polskich kinach na ekrany wraca Krzysztof Majchrzak – jeden z bardziej wszechstronnych polskich aktorów filmowych i teatralnych. Przepustką do kariery była dla niego rola zapaśnika z początku XX wieku, jaką wykreował u boku Poli Raksy w debiucie Filipa Bajona „Aria dla atlety” (1979).

Potem było wiele ról, zarówno w kinie artystycznym, jak i produkcjach komercyjnych. Przez wiele lat związany ze stołecznym Teatrem Studio, obecnie ogranicza się do wykładania w Akademii Teatralnej w Warszawie. – Kocham tę robotę. Ten kontakt z młodymi artystami. To intensywna obecność: do krwi ostatniej, do kości. Dużo się przy nich sam uczę. Kilka ostatnich lat spędzonych na Akademii Teatralnej spowodowało, że zrewidowałem przekonanie na temat własnej pracowitości. Zawsze mi się wydawało, że jestem niezmiernie pracowity. Jednak dopiero tutaj odkryłem, czym jest prawdziwa praca, prawdziwy wysiłek! Dwa razy w tygodniu muszę powiedzieć młodym artystom coś sensownego. Coś, za co wezmę odpowiedzialność w skali ich życia. Nie mogę przyjść na zajęcia nieprzygotowany! Nie mogę ciągle mówić: nie wiem, nie chce mi się, nie potrafię. Moim obowiązkiem jest w końcu wiedzieć, chcieć i potrafić – mówi o pracy w charakterze wykładowcy Majchrzak.

Rzadko udziela wywiadów, budząc wśród dziennikarzy postrach. Nam opowiada nie tylko o bohaterze, którego gra w filmie Kolskiego, pracy w Akademii Teatralnej, ale także o tym, gdzie był, kiedy go nie było oraz o tym, kim dla niego jest prawdziwy jest artysta.

Okładka tygodnika WPROST: 3/2017
Cały artykuł dostępny jest w 3/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 2
  • dr Bogumił Kadryl IP
    To dobra wiadomość. Pan Krzysztof jest w moim przeświadczeniu aktorem nietuzinkowym i nie przeciętnym. Wielka to szkoda, że zrobił sobie aż 10letnią przerwę ale pewnie miał ważne powody. No - na szczęście dla jego fanów [do których i ja się zaliczam] to już przeszłość. Czekam na nowe kreacje.
    • tomek323 IP
      wybitny aktor, z własnym zdaniem, a to rzadkość w tym środowisku.......

      Czytaj także