Andrzej Duda siedem razy w tym sezonie był na nartach. „To, czego brakuje prezydentowi, to właśnie ruch”

Andrzej Duda siedem razy w tym sezonie był na nartach. „To, czego brakuje prezydentowi, to właśnie ruch”

Prezydent Andrzej Duda na nartach
Prezydent Andrzej Duda na nartach / Źródło: Newspix.pl / fot. LUKASZ WIESZALA/FOKUSMEDIA
Prezydencki minister Andrzej Dera przyznał w rozmowie z Radiem Zet, że w tym sezonie Andrzej Duda siedmiokrotnie wyjechał na narty. Urzędnik KPRP zapewnił, że głowa państwa bardzo ciężko pracuje

Andrzej Duda jest powszechnie znany ze swojego umiłowania do jazdy na nartach. W tym sezonie prezydent odwiedził m.in. Małe Ciche, Zakopane, Rabkę, Jurgów czy Istebną. – Pan prezydent jeździ na nartach, jest to jego pasja i każdy ma do tego prawo. W całym sezonie siedem razy prezydent był na nartach. Jak mamy przerwę świąteczną, gdzie wszyscy wyjeżdżają, to nie wzbudza to większej sensacji. Czymś normalnym jest, że ludzie w okresie zimowym jeżdżą na nartach. To jest normalna rzecz, że w trakcie wypoczynku, ferii, ludzie wypoczywają. Również pan prezydent ma prawo jeździć na nartach – tłumaczył na antenie Radia Zet prezydencki minister Andrzej Dera.

„Pan prezydent bardzo intensywnie pracuje”

Sekretarz Stanu w KPRP zaznaczył, że „jazda na nartach to pasja Andrzeja Dudy, który jest świetnie radzi sobie na stoku”. Andrzej Dera powiedział, że „miał okazję zobaczyć, jak prezydent zjeżdża na nartach, ponieważ byłem z nim w Zakopanem, gdzie uczestniczył w charytatywnej imprezie, gdzie najlepsi polscy narciarze zjeżdżali po to, żeby uzyskać środki na rzecz osób niepełnosprawnych”. – Pan prezydent bardzo intensywnie pracuje i ma prawo, jak każdy obywatel tego kraju do aktywnego wypoczynku. To, czego brakuje prezydentowi to właśnie ruch, to, żeby się odprężyć, żeby fizycznie troszkę się zmęczyć, bo tak to wygląda. Nie odbierajmy prawa do aktywnego wypoczynku – tłumaczył prezydencki minister.

Słowa Andrzeja Dery wywołały falę komentarzy wśród polityków opozycji i dziennikarzy. Komentatorzy zwracali uwagę m.in. na koszty takich wyjazdów oraz fakt, iż w czasie, gdy z wojska odchodzą kolejni generałowie, Andrzej Duda jako zwierzchnik sił zbrojnych nie podejmuje żadnych działań.

 31
  • Janusz II IP
    Dlaczego wladze panstwowe (prezydent, premier) nigdy nie odwiedza jedynego w Polsce pomnika Ofiar wojny 39-45, polozonego na zakonczeniu glownej Alei w Ogrodzie Saskim w Warszawie w formie symbolicznej, wielkiej plyty grobowej 4 m na 4 m?? Takiego 8 maja w Dzien Zwyciestwa, albo 1 wrzesnia w Dzien Pamieci, albo choc 1 listopada przydalby sie kawalek pamieci, a i cudzoziemcy by sie zorientowali w skali polskich ofiar, ktora jest im calkowicie nieznana. Ale NIE, zabicie milionow Polakow uchodzi uwadze wladz. TV innych krajow by to pokazaly, symboliczny grob milionow Polakow dotarlby do swiadomosci calego obcego swiata. Dzis w podrecznikach szkolnych na Zachodzie, gdzie teraz mieszkam, pisza, ze "Polacy jak i Czesi byli najwierniejszymi sojusznikami III Rzeszy Niemieckiej i narodowych socjalistow". Posluguja sie te podreczniki mapa z 1942 r. gdzie Czesi i Polacy (Protektorat i Gubernia) sa czescia Grossdeutschland i opieraja sie Aliantom az do 1945 r. choc inni sojusznicy III Rzeszy Niemieckiej, jak Wlosi czy Wegrzy, juz zmienili front. Na takich podrecznikach uczyl sie i sam Junkers w szkole jak i jego wnuki. MSZ milczy. Pisma na ten temat skladane w Kancelarii Prezydenta RP od ponad roku (z datownikiem i ostemplowaniem) pozostaja bez odpowiedzi. Na telefoniczne zapytania slyszymy, ze sprawe przekazano do MON. MON jednak zajmuje sie Grobem Nieznanego Zolnierza lezacym w poblizu a nie pomnikiem/symbolicznym grobem wszystkich ofiar wojny. Jak Prezydent docenil, tez przeciez cywilnych, bojownikow walki z komunizmem tak nie zauwazyl cywilnych ofiar II wojny, z ktorych wielu bylo bohaterskiego serca mimo braku wojskowych kamaszy. Powstancy, ochotnicy, partyzanci, obroncy miast, sanitariusze wreszcie zameczeni w obozach a cywilni wciaz, jak i sam Starzynski - zapominamy o nich??? Czy moze Prezydent z Krakowa i o pomniku nie slyszal?? A od czego ma Kancelarie ?? Dobrze wynagradzana??
    We Francji to by sie nie moglo zdarzyc.
    • gość1 IP
      Niech lepiej ćwiczy bieganie bo już niedługo to mu się bardziej przyda
      • Adam. IP
        Myślałem ze gorszego prezydenta od kaczynskiego to juz nie sposób wylosowac...
        • dziad jeden IP
          Na kosct podatników,a ludziska nie maja co do garow włozyc
          • misiu IP
            znaczy sie siedem razy terroryzowal Polakow na  drogach
            • Romek IP
              Niech zacznie robic przysiady i skonczy z siedzeniem po nocach przed komputerem i twittrowaniem.
              • biedny ten kraj IP
                facet sie bawi zamiast pracować
                • kaopjfkz IP
                  To niech p[obiega zamiast na klonach przed karłem i obrazkami ciągle klęczy!!!! Co za głupka wybraliśmy , co prawda ja na niego nie głosowałem ale w końcu ktoś to coś wybrał.
                  • Hi-Ha IP
                    Proszę zrozumieć Pana Prezydenta. Od ciągłego klęczenia stawy kolanowe człowiekowi wysiadają, a narty to tylko rehabilitacja
                    • tutejszy IP
                      Czyżby nie ma tam rządowych ,,pokoi ,, gdzie na okres zimy mógłby zamieszkać ?
                      • Tadek Dziadek IP
                        Treść została usunięta
                        • piotr IP
                          "Pan prezydent bardzo intensywnie pracuje i ma prawo, jak każdy obywatel tego kraju do aktywnego wypoczynku."
                          Do wypoczynku tak , ale nie do rozbijania się w kolumnie po Zakopanem i wyrzucaniu ludzi z kolejki na Kasprowy i opróżnianiu restauracji na górze . Ja też jestem "każdym" obywatelem tego kraju ale tak wypoczynku nie spędzam .
                          • helena IP
                            Bardzo dobrze ,że mamy wysportowanego prezydenta,a nie siedzącego przy garze z bigosem!!!!!!!!!!
                            • qqryq IP
                              Ja tam się zgadzam z Derą, że PAD ma do tego prawo. Więcej - powinien promować aktywny wypoczynek. Jednak zapytałbym o zdanie na ten temat tych polityków z jego obozu politycznego (o ile oni się jeszcze do niego przyznają), którzy tak lubili Tuskowi wypominać wyjazd w Dolomity, bodaj raz do roku.
                              • Jacek Radoński IP
                                No na prawdę. Ten nasz Prezydent to ma taki zap... że nie ma kiedy taczki załadować.
                                Taki zapracowany.

                                Czytaj także