„The Economist” o „politycznej piromanii Kaczyńskiego” i groźbie wdrożenia „opcji nuklearnej”

„The Economist” o „politycznej piromanii Kaczyńskiego” i groźbie wdrożenia „opcji nuklearnej”

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
„The Economist” w opublikowanym 16 marca artykule, który znalazł się w drukowanej wersji gazety, podsumowuje polityczny krajobraz wokół sporu o wybór przewodniczącego Rady Europejskiej, w którym Polska wystąpiła przeciwko byłemu premierowi, pisząc o „piromańskiej polityce” Jarosława Kaczyńskiego.

Media na całym świecie wielokrotnie analizowały posunięcia polskiego rządu w związku z wyborem przewodniczącego Rady Europejskiej. Różne diagnozy i głosy zaniepokojenia publikowane były jeszcze przed reelekcją Donalda Tuska. Pojawiały się tezy o izolowaniu się na własne życzenie od Unii Europejskiej, nierozumieniu idei wspólnej Europy, czy nawet zakulisowe doniesienia, że to sprzeciw Jarosława Kaczyńskiego umocnił pozycję Donalda Tuska w oczach zagranicznych partnerów.

Od formalności do psychodramy

Publicysta brytyjskiego dziennika podkreśla, że wybór Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej w 2014 roku był zwieńczeniem drogi Polski do serca Unii Europejskiej. Wskazuje przy tym, że początkowo Tusk zachowywał się wciąż bardziej jak były polski premier, niż polityk na skalę europejską. Zaznacza jednak, że z czasem przeszedł metamorfozę, a jego reelekcja wydawała się formalnością.

„Zamiast tego, własny kraj Tuska zaczął blokować jego drogą, a polska polityczna psychodrama została przeniesiona do Brukseli” – ocenia. Jako element takiego zachowania wymienia m.in. list premier Beaty Szydło do przywódców UE, czy nominację Jacka Sariusz-Wolskiego. „Koniec końców doszło do głosowania, co stanowiło nietypowy rozwój sytuacji w środowisku, które woli rozwiązywać takie sprawy przez aklamację” – podsumowuje dziennikarz.

Animozje i zaszłości

Jak zauważa „The Economist”, animozje między Jarosławem Kaczyńskim i Donaldem Tuskiem narastały przez ponad dekadę. W tym kontekście wymieniane są oskarżenia związane z katastrofą smoleńską, określane w artykule jako „absurdalne”. Dziennikarz przypomina też wideo, jakie PiS opublikował przed wyborem szefa RE i wyjaśnia czytelnikom, że partia Jarosława Kaczyńskiego oskarża byłego premiera m.in. o zniszczenie przemysłu stoczniowego i „bliskie kontakty z Niemcami”. Przypominane są słowa Witolda Waszczykowskiego, że głosowanie w Brukseli dowiodło, iż „UE znajduje się pod niemieckim dyktatem”.

Jako posunięcie o „podobnym poziomie paranoi” „The Economist” przedstawia przyjęcie przez rząd nowelizacji ustawy o służbie zagranicznej. Dziennikarz zwraca w jej przypadku uwagę na chęć usunięcia urzędników związanych ze służbami PRL oraz oskarżanie niektórych dyplomatów o „niewystarczająco silne powiązania z Polską”. Pisze też o konsekwencjach ustawy.

Taktyka działa...

W podsumowaniu brytyjski dziennik zauważa, że od wygranej w 2015 roku PiS wdraża dającą powody do zmartwień politykę polaryzacji. „Rząd Kaczyńskiego przedstawia swoich politycznych oponentów jako wrogów państwa. Prowadzone przez niego czystki w instytucjach, które mają na celu utrwalenie PiS-owskiej wizji rewolucji po roku '89, zmieniły państwowe media w reżimową tubę. Wydaje się, że taktyka działa: partia rządząca dominuje w sondażach” – ocenia dziennikarz.

...a partnerzy się skarżą

Zdaniem publicysty „The Economist” Polska dryfuje w dal od głównego nurtu Europy. Dyplomaci, którzy współpracują z rządem przed szczytem w Rzymie, mają skarżyć się na coraz trudniejszy kontakt. „Niektórzy z nich zachęcają Komisję Europejską do wdrożenia artykułu 7 traktatu o UE – niestosowanej wcześniej >>opcji nuklearnej<<, która mogłaby oznaczać zawieszenie prawa Polski do głosowania" – twierdzi.

„Po swojej reelekcji Donald Tusk ostrzegł, że spalonych mostów nie da się ponownie przekroczyć, ale pan Kaczyński wydaje się być owładnięty piromanią na wielką skalę” – podsumowuje dziennikarz.

/ Źródło: The Economist
 78
  • JarekJ IP
    "The Economist" to gazeta Rothschildów i spółki. Naczelnym jest Zanny Beddoes, która razem ze (sprowadzonym tu przez Sorosa) Sachsem "pomagała" Balcerowiczowi wyznaczyć i trzymać się "jedynie słusznej drogi przemian".
    W rzeczywistości Balcerowicz był figurantem, a "jedynie słuszna" droga, umożliwiła plądrowanie Polski, niszczenie przemysłu, grabież naszego mienia, oraz zadłużanie nas po same uszy - co zupełnie bezkarnie działo się aż do zeszłego roku, kiedy rządy w Polsce powierzyliśmy ekipie Kaczyńskiego, która w sposób systematyczny zaczęła odrywać świnie od koryt. To z kolei (zupełnie naturalnie) wywołuje kwik świń, oraz protesty ich niemieckich i żydowskich świniopasów (jak w cytowanym powyżej przykładzie).
    • janusz IP
      Piromania jest odsuwanie komunistow?? A moze Polskich Zydow??
      Dzis na Ukrainie mysla sobie, czemu tak wielu Ukraincow pochodzenia rosyjskiego, nawet tych w strukturach rzadu ukrainskiego, jest tak pasywnych i miekkich wobec swych pobratymcow z Moskwy.
      Odkrywanie Ameryki? A ilu Polskich Folksdojczow i Polskich Zydow mamy w Polsce na stanowiskach?
      Jak to Sarkozy powiedzial - "Niemcy nigdy nie ustepuja".
      • ajwaj aleluja i do przodu IP
        a co to za róznica kto robi loda rodszyldowi czy donald czy ktos inny ha ha ah
        • Zenek IP
          Pana Kaczyńskiego to w PiSiorka możecie cmoknąć ! szkopki POpki i inne jełopki !
          • Obserwator IP
            Śmieszny ten kraj Anglia i poglądy wielu dziennikarzy stamtąd.
            • karzeł IP
              wdrożą art. 7 . jedyna rozsądna reakcja na to co się wyprawia. pięknie nas widzą jako idiotów.
              • Ikarus IP
                A nie mozna to bylo POczekac z wyborem Tuska do czasu zakonczenia przez ruskich kamraden sledztwa w sprawie Zbrodni Smolenskiej ?
                • widziminski IP
                  aż się łza kręci w oku, nasz Yarek
                  • gość1 IP
                    Cały świat już z was się śmieje pis debile i złodzieje
                    • postsolidarny IP
                      Rece opadaja, brak slow, och dzieje sie dzieje, ponad 70 lat komunizmu robi swoje, strach myslec ze nastepne 70 bedzie sie nam odbijac czkawka.
                      • polski IP
                        Wiadoma rzecza jest ze niejednokrotnie z zycia wziete, sasiedzi i inni znajomi czesto obrabiaja dup9ka innym z reguly czasem o tym nie wiemy lub nie jestesmy swiadomi a wiec w jaki sposob nam to zaszkodzi lub zmartwi zalezy od stanu wlasnej wartosci i moralnego kregoslupa.A tu na wieksza skale sprawa ,plota dziennikarska i cel fermentu zza plecow glosow wyzej sterowanych tylnego siedzenia.Niech cmokna sie w du9ka szmatlawce poszczekaja i tyle z tego.
                        • marian IP
                          Wystarczy spojrzeć na jego życiorys jak bardzo nie lubił Polski a z kim miał dobre kontakty,jego antypatie
                          do historii tego kraju ,afery z jego przyzwoleniem.Być może wprowadził go do polityki Wałęsa albo inni agenci Kiszczaka.Naprawdę był i jest wrogiem Polski jak sam o sobie mówi ,że tak jest postrzegany w kraju.
                          • Grzegorz IP
                            co to za głosowanie/ wybory jak za najgorszych czasów komuny. Pytanie brzmiało nie czy są inni kandydaci i na kogo głosujemy tylko czy ktoś jest przeciw kandydaturze D. Tuska
                            • PiS to hemoroid 21 wieku IP
                              Cała Europa szydzi z Karła, i dobrze
                              • PiS to wstydliwa choroba zakaźna IP
                                Dobrze śmierdziela usadzili.

                                Czytaj także