Spięcie tygodnia

Spięcie tygodnia

Ryszard Czarnecki

wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego (PiS)

Kraje małej Unii to duża siła

DEKLARACJA RZYMSKA JEST POCZĄTKIEM DYSKUSJI NA TEMAT PRZYSZŁOŚCI I KIERUNKÓW UNII EUROPEJSKIEJ, a nie jej końcem. Od czasu prezydencji maltańskiej, czyli od stycznia tego roku, było wiadomo, że na początku czerwca nastąpi przyjęcie dokumentu, który będzie odpowiedzią Unii Europejskiej na obecny kryzys, odpowiedzią na pytania: „Co dalej z Europą? W którą stronę ma zamierzać?”. Debata na temat tego, że może powstać Europa dwóch czy kilku prędkości, powinna się toczyć. Zresztą Europa dwóch prędkości w jakiejś mierze już istnieje. 

Dzisiaj ton Europie nadają państwa starej Unii, czyli piętnastki, państwa najbogatsze. Jeżeli będą dalej forsować przepychanie swoich interesów na zasadzie głosowania większościowego, to będzie to prowadziło prędzej czy później do dezintegracji Europy, na czym skorzysta Rosja. To są próby uporczywego dzielenia Europy na państwa lepsze i gorsze, równych i równiejszych, a to pomysł na osłabienie i rozbicie UE. Te kraje muszą mieć tego świadomość. Na razie kraje małej Unii dopiero się organizują i dopiero poczuły, że mogą stworzyć sporą siłę. Polska już zapoczątkowała dyskusję o przyszłości Unii. To świadczy o znaczeniu Polski na arenie europejskiej. Chcemy mieć istotny wpływ na debatę o przyszłości UE. Nam zależy na Unii Europejskiej. Tylko Unii efektywnej, funkcjonalnej, a nie ideologicznej.

Paweł Zalewski

specjalista ds. europejskich (PO)

Pani premier stała się hamulcowym UE

PANI PREMIER CHCIAŁA NADROBIĆ UPOKARZAJĄCE WRAŻENIE PORAŻKI 27 DO 1, udając, że prowadzi jakieś negocjacje w sprawie Deklaracji rzymskiej, jakby czekała nas kolejna bitwa na miarę tej pod Grunwaldem. To wszystko jest niepoważne, groźne i niebezpieczne. Pani premier chciała dać do zrozumienia polskiej opinii publicznej, że czegoś w Deklaracji rzymskiej brak, że uda się jej wprowadzić w błąd polską opinię publiczną. To kompromitujące. Bo premier nie powinna tak traktować obywateli. Poza tym to miało bardzo zły oddźwięk na Zachodzie. Celem nieformalnego szczytu i Deklaracji rzymskiej jest zademonstrowanie, że brexit nie oznacza w innych krajach zwątpienia w Unię Europejską, że jesteśmy w niej jeszcze bardziej zjednoczeni. Że Unia po odejściu hamulcowych, którzy zaciągali hamulec ręczny w negocjacjach, jest coraz bardziej zjednoczona. Pani premier niestety przejęła rolę Wielkiej Brytanii. Stała się typowym hamulcowym Unii Europejskiej, jakim była Wielka Brytania. Problem w tym, że o ile gospodarka brytyjska jest druga po niemieckiej i ma gigantyczny sektor finansowy, to Polska nie jest krajem o takim potencjale. Rola hamulcowego nie będzie miała takiego efektu jak w Wielkiej Brytanii. Jeśli Polska dalej tak poprowadzi politykę, zostanie całkowicie izolowana i nie będzie w stanie prowadzić żadnych swoich interesów.

Okładka tygodnika WPROST: 13/2017
Więcej możesz przeczytać w 13/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także