Prawo

Szukajcie, a znajdziecie

Jan Wróbel, zawodowy nauczyciel, dziennikarz, publicysta

STARAM SIĘ ROZUMIEĆ POGLĄDY BARDZO RÓŻNYCH LUDZI. Wyrabia mi to opinię „centrysty” albo „symetrysty” zupełnie niesłusznie, bo chociaż dobrze jest rozumieć wszystkich, to swego należy nie rozpuszczać. Porządna, wolnościowo-solidarystyczna, trochę endecka, trochę liberalna prawica stanowi syntezę tego, co najlepsze w polskiej tradycji politycznej. Rozumie i wartość narodowej solidarności, i wartość wolności indywidualnej. Patrzy z sympatią w przeszłość, z mocą patrzy w przyszłość. Nie zastyga. Ma wiele zalet, nie ma natomiast własnej partii. Może to efekt popularności licznych elementów takiej postawy. Porządnym prawicowcem jest i Bronisław Komorowski, i Grzegorz Schetyna, i Beata Szydło, i Jarosław Gowin, i Leszek Miller, i Hanna Gronkiewicz-Waltz, i Lech Wałęsa, i Paweł Kukiz – za dużo rąk do pieczenia jednego chleba.

Może to efekt tylko i wyłącznie skutecznej pracy diabelskiego duetu Tusk-Kaczyński. Ci ludzie potrafili rozbić na dwa obozy Polaków, którzy w 2005 r. w większości popierali wspólny program PiS i PO. Teraz ich programem stało się dorżnięcie watahy. A może ten brak partii dobropolskiej jest po prostu skutkiem oczywistego prawidła, że zasady i idee wyrodnieją, kiedy tylko są przedmiotem zabiegów politycznych. Że inaczej się po prostu nie da. Że w narodzie, który przeszedł długą drogę od ujarzmienia socjalizmem do bodźcowania kapitalizmem, polityka musi opierać się na przekazie walki i masakry. Symbolem komunikatu politycznego jest „P…, nie golę!” – cóż ma mnie to obchodzić? Zapuść wąsy, skoro chcesz, tylko nie łkaj. Rafał Matyja napisał niedawno, że: „Osiem lat rządów uczyniło z PO partię, z której politykami nie warto rozmawiać, bo wszystko wiedzą lepiej”. PO nie trzeba było aż ośmiu lat, by wpadła w tę koleinę, ale PiS okazał się sporo szybszy. Która właściwie partia składa się z ludzi uważających, że wiedzy o Polsce trzeba szukać?

Okładka tygodnika WPROST: 13/2017
Więcej możesz przeczytać w 13/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Czytaj także