Nawalny ukarany za niedzielny protest. Spędzi w areszcie 15 dni

Nawalny ukarany za niedzielny protest. Spędzi w areszcie 15 dni

Moment zatrzymania Nawalnego
Moment zatrzymania Nawalnego / Źródło: Twitter / @aban_in
Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny został skazany na 15 dni aresztu za nieprzestrzeganie rozkazów policji. Musi też zapłacić grzywnę za zorganizowanie nielegalnego protestu. Działacz został zatrzymany wczoraj w Moskwie w trakcie wielotysięcznej manifestacji przeciwko korupcji.

Sąd w Moskwie zasądził wobec niego karę grzywny w wysokości 20 tys. rubli (350 dolarów) za zorganizowanie w miejscu publicznym, bez zgody władz, protestu powodującego utrudnienia w ruchu drogowym oraz zachęcanie do uczestnictwa w nim. Nawalny nie przyznał się do winy. Jego adwokat Olga Michajłowa oskarżyła policję o sfałszowanie protokołu zatrzymania. Jak stwierdziła, dokumenty zostały zamienione po tym, jak podpisał je Nawalny.

Kolejnym zarzutem było niepodporządkowanie się rozkazom policji, za co maksymalną karą jest do 15 dni aresztu. Jak poinformowała rzeczniczka prasowa fundacji Nawalnego Kira Jarmysz, wobec opozycjonisty zasądzono najwyższą karę. Portal „Wiedomosti” podkreśla, że Nawalny nie zaprzecza, jakoby zorganizował w centrum Moskwy protest, ale utrzymuje, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem.

Setki zatrzymanych

Aleksiej Nawalny jest jedną z setek osób, jakie zatrzymano wczoraj podczas wielotysięcznych wieców, które odbyły się w rosyjskich miastach. Działacz został aresztowany w trakcie centralnego zgromadzenia w Moskwie. O swoim położeniu na bieżąco informował na Twitterze. Jak przekazał, zatrzymani zostali też wszyscy pracownicy jego Fundacji Walki z Korupcją.

Demonstracja przeciw korupcji w Moskwie

Bezpośrednią przyczyną protestu był raport stworzony przez fundację Nawalnego. Aktywiści wykazują w nim, że obecny premier, a wcześniej prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew posiada ogromny majątek, na który składają się m.in. rezydencje, winnice i jachty. Twierdzą przy tym, że premier nie mógł na takie bogactwa zapracować wyłącznie z tego, co zarobił sprawując funkcje państwowe. Na wezwanie działacza w Moskwie i innych miastach tysiące osób wyszły na ulicę, by wyrazić swoje niezadowolenie z powodu korupcji na szczytach władzy oraz gromadzenia przez polityków ogromnych fortun w niejasnych okolicznościach.

Czytaj także:
UE domaga się od Rosji uwolnienia zatrzymanych demonstrantów

Czytaj także

 9
  • Mieszko 1 IP
    Ile on musial wypic zeby tak dlugo musial trzezwiec. Nawalony jest potrzebny Putinowi jak tlen.On go po prostu choduje a nawet finansuje zeby od czasu do czau sprawdzic jakie ma poparcie. Gdyby byl na prawde niebezpieczny to kto by pamietal dzisiaj o jakims tam Nawalonym.
    • obserwator IP
      Nie ma się co cieszyć. Jeden Nawalony nie czyni wiosny.
      • Forever IP
        Kreml się cieszył z wyboru Trumpa jakby to samego Putina wybrali na prezydenta USA. Okazało się jednak, że nic się nie wydarzyło - bieda jak była tak jest nadal - więc ludzie zaczynają powoli wychodzić na ulicę.
        • nieglupi Jasko IP
          Kak zwal, tak zwal. Niech bedzie, ze to przeciw korupcji. Ale Putin sie cos boi, czy nie bedzie drugiego wystrzalu z pancernika "Aurora"!