KE rozpocznie procedurę ochrony praworządności wobec Węgier? „Orban przynajmniej nie odmawia dialogu”

KE rozpocznie procedurę ochrony praworządności wobec Węgier? „Orban przynajmniej nie odmawia dialogu”

Frans Timmermans
Frans Timmermans / Źródło: Newspix.pl / fot. ABACA
Z inicjatywy Jeana Claude-Junckera Komisja Europejska dyskutowała na temat ostatnich zmian legislacyjnych na Węgrzech dotyczących funkcjonowania uczelni wyższych.

Zgodnie z nowymi przepisami procedowanymi przez węgierski rząd, zagraniczna placówka wydająca dyplomy szkolnictwa wyższego mogłaby funkcjonować na Węgrzech tylko wtedy, gdy będzie dysponować międzypaństwową umową o wspieraniu jej pracy. Ponadto musiałaby posiadać kampus akademicki na terenie kraju oraz prowadzić kształcenie również w kraju pochodzenia. W opinii premiera Wiktora Orbana, Uniwersytet Środkowoeuropejski ufundowany przez George'a Sorosa narusza te przepisy, ponieważ nie ma akredytacji do przyznawania stopni naukowych węgierskich oraz amerykańskich. Orban oświadczył, że nikt, nawet milioner, nie może się stawiać ponad prawem. Według polityka Soros próbuje potajemnie wpływać na wynik wyborów parlamentarnych w 2018 roku.

Zdaniem KE zmiany proponowane przez węgierski rząd mogą sprawić, że uczelnie wyższe nie będą miały zagwarantowanego prawa do swobodnego funkcjonowania. Nowe przepisy mogą w opinii komisarzy naruszać wartości oraz przepisy prawa, którymi kieruje się w swoich działaniach UE. Timmermans podkreślił, że uniwersytety muszą być miejscem wymiany różnorodnych opinii i zapewniać wolność myślenia, dlatego ustawa zaproponowana przez węgierski rząd budzi obawy Komisji. Wątpliwości unijnych polityków budzą również kwestie związane z prawem migracyjnym. Komisja będzie także uważnie śledzić planowaną nowelizację ustawy o funkcjonowaniu organizacji pozarządowych.

Podczas konferencji prasowej wiceszef KE Frans Timmermans zaznaczył, że instytucja nie zdecydowała się na wszczęcie procedury ochrony praworządności, która została zastosowana wobec Polski, ponieważ praworządność na Węgrzech nie jest zagrożona, a ponadto Budapeszt nie odmawia dialogu z Komisją na temat obaw UE odnośnie nowych przepisów prawnych. Jeśli dialog z premierem Viktorem Orbanem nie rozwieje obaw komisarzy, wówczas pod koniec maja może zapaść decyzja o rozpoczęciu procedury ochrony praworządności.

 16
  • aaaaaaaaaaaaaaaaa IP
    Podejrzewam że ten gość był kiedyś przez rodziców bity jest pedałem a teraz się mści na innych.
    • asd123 IP
      A ja rozpocząłem procedurę demontażu UE i co mi gnoju lewacki zrobisz ?
      Precz z komunizmem i czerwonymi łajzami.
      • mosek IP
        Taki szantaz... Nie dasz mi d... to nie zaplace...
        • ciekawski IP
          A moze wszczac procedure odwolywania KE?
          • AS... IP
            Ta bańka unijna wkrótce pęknie ta unia ciągnie się już teraz jak flaki z olejem jest nie przewidywalna więcej im tam polewać Juncker lubi ten sport a z kim przystajesz takim się stajesz.
            • Tys intelektualny IP
              Widze tu pisowski kwiat intelektu, o kurczę, robi wrażenie
              • Gienek IP
                Lewacka banda won z UE.To sa najwieksi zbrodniarze PO stalinie bo nakrecaja wojny na bliskim wschodzie I sciagaja nachodzcow Islam'sich by zniszczyc jednosc I kulture europejska
                • azazis IP
                  oni żyją w matrixie w tej UE, zamachy, bomby a ci dalej multikulti, niech zaczną się zastanawiać czy islamistów odwieźć autokarami poza granice UE czy pogonić ich jak dawniej kowboje pędzili bydło przez prerię
                  • Tomek IP
                    Ich w tej unii całkiem pogięło. Powinniśmy natychmiast z tego bagna wiać
                    • qqryq IP
                      Duża różnica miezy Orbanem, a naszym rządem jest taka, że on rozumie rolę i znaczenie EU dla swojego kraju. Prowadzi podwójną grę - ma inną narrację na potrzeby wewnętrzne, a inną na Brukselskie salony. Na tych ostatnich porusza się dość swobodnie i potrafi się dogadać bez tłumacza, a to kolosalna różnica w kuluarowych rozmowach, które tak naprawdę są kluczowe. Oficjalne posiedzenia pierdzistołków są od wygłaszania komunałów na potrzeby prasowo-propagandowe. Niestety nasza obecność w EU ogranicza się obecnie do tych własnie oficjalnych spotkań. Rozmowy merytoryczne owszem, toczą się ale na zbyt niskim szczeblu, żeby interes Polski był brany pod uwagę.

                      Czytaj także