Stan wyjątkowy znów przedłużony w Turcji. Erdogan może dalej pomijać parlament

Stan wyjątkowy znów przedłużony w Turcji. Erdogan może dalej pomijać parlament

Turcja, zwolennicy prezydenta Edogana
Turcja, zwolennicy prezydenta Edogana / Źródło: Newspix.pl / ABACA
W poniedziałek wieczorem tureckie władze zatwierdziły przedłużenie o kolejne trzy miesiące stanu wyjątkowego – informuje agencja Reutera.

Stan wyjątkowy został wprowadzony w Turcji 20 lipca, po nieudanej próbie puczu. Dotychczas przedłużano go dwukrotnie, ostatnio w styczniu, a ostatnia decyzja, z 17 kwietnia, sprawia, że to już trzeci raz, gdy podtrzymano stan wyjątkowy. Informację o przedłużeniu stanu wyjątkowego podał wicepremier Turcji Numan Kurtulmus, wcześniej zgodę na jego przedłużenie wydał rząd.

Wprowadzenie stanu wyjątkowego w ubiegłym roku prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan argumentował tym, że dzięki niemu władza będzie mogła podjąć szybkie i skuteczne kroki przeciwko zwolennikom puczu. Od tamtego czasu, na mocy tureckiej konstytucji, prezydent i jego gabinet mogą pomijać parlament w procesie stanowienia nowego prawa, a także w czasie trwania stanu wyjątkowego zawieszone lub ograniczone są prawa i wolności obywatelskie.

Stan wyjątkowy stał się ostatnio też osią sporu między obozem władzy a opozycją. Ludowa Partia Demokratyczna uważa, że referendum, które odbyło się 16 kwietnia, jest nieważne, ponieważ plebiscyt miał miejsce właśnie podczas stanu wyjątkowego.

Od momentu wprowadzenia stanu wyjątkowego w Turcji aresztowano ponad 50 tys. osób - większości z nich zarzucano udział lub popieranie próby puczu, a także popieranie kaznodziei Fethullaha Gulena, którego rząd w Ankarze oskarżył o inspirowanie puczystów.

 4
  • prawdziwek IP
    Ciekawe, że większość Turków mieszkających w zachodniej Europie głosowała za wzmocnieniem władzy Erdogana. Oni nie chcą demokracji w swojej ojczyźnie. Ta w Holandii im nie przeszkadza?
    • Forever IP
      Za 10 lat Turcja będzie takim samym "demokratycznym" krajem jak Iran, czy Rosja. Może to i dobrze, bo skończą się te niezdrowe mrzonki o jej wejściu do UE. Teraz jedynie trzeba będzie napuszczać te trzy kraje i Saudię na siebie, żeby miało to ręce i nogi na BW.

      Czytaj także