Ziobro o zarzutach dla zatrzymanych w związku z tzw. dziką reprywatyzacją. Jak działali sprawcy?

Ziobro o zarzutach dla zatrzymanych w związku z tzw. dziką reprywatyzacją. Jak działali sprawcy?

Warszawa (fot. marchello74.Fotolia.pl)
Minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro poinformował podczas konferencji prasowej, że Prokuratura Regionalna we Wrocławiu przedstawiła zarzuty dotyczące przestępstw oszustwa o znacznej wartości ośmiu osobom zatrzymanym 11 maja w związku z tzw. dziką reprywatyzacją nieruchomości w Warszawie.

Zatrzymani wczoraj podejrzani są o to, że wyrządzili Skarbowi Państwa i spadkobiercom właścicieli nieruchomości szkodę na kwotę nie mniejszą niż 46 milionów 100 tysięcy złotych. Po zakończeniu czynności przesłuchań prokuratorzy podejmą decyzje w przedmiocie wystąpienia do sądu o zastosowanie wobec nich środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

Zarzuty dotyczą nieruchomości w centrum stolicy, w tym działki przy Pałacu Kultury i Nauki. Wartość szkód, prawdopodobnie znacznie wyższa od przyjętej na tym etapie śledztwa, będzie jeszcze weryfikowana przez biegłych rzeczoznawców powołanych przez prokuratorów.

– To dopiero początkowy etap tej sprawy. Prokuratura konsekwentnie i skrupulatnie będzie wyjaśniała wszystkie okoliczności dotyczące zwrotu setek innych warszawskich nieruchomości. Prokuratorzy będą stawiali zarzuty kolejnym osobom zamieszanym w ten przestępczy proceder – zapewnił Zbigniew Ziobro.

Prokurator Generalny zwrócił uwagę, że prokuratura prowadzi jednocześnie odrębne postępowanie w sprawie wydawania przez sądy decyzji korzystnych dla podejrzanych. – Jak pokazuje ta sprawa mamy do czynienia z sytuacją ustanawiania przez sędziów kuratorów dla osób, które w dacie wydawaniu decyzji miałyby prawie 140 lat. W związku z tym prokuratorzy będą wyjaśniali również rolę sędziów w popełnieniu przestępstw związanych z tzw. dziką reprywatyzacją warszawskich nieruchomości – powiedział.

Jak działali sprawcy

– Przestępcze działania podejmowane przez podejrzanych miały na celu przejęcie przez tzw. handlarzy roszczeń Macieja M. i jego syna Maksymiliana M. praw do nieruchomości położonych w Warszawie przy Placu Defilad, a więc w sąsiedztwie Pałacu Kultury i Nauki (dawny adres to ul. Sienna 29), przy ul. Twardej 8 i 10 oraz przy ul. Królewskiej 39 – mówił podczas dzisiejszej konferencji prasowej I Zastępca Prokuratora Generalnego, Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski.

W przypadku nieruchomości przy ul. Królewskiej podejrzani odszukali jednego ze spadkobierców przedwojennych właścicieli, uzyskując od niego pełnomocnictwo, które umożliwiło adwokatowi Andrzejowi M. przeprowadzenie szeregu postępowań administracyjnych i sądowych. Z uwagi na brak pełnomocnictw ze strony pozostałych spadkobierców podejrzani posłużyli się pełnomocnictwem, które wydał rzekomy kurator spadku po pozostałych właścicielach – spółka z karaibskiej wyspy St. Kitts and Nevis. Kuratora miał rzekomo wyznaczyć sąd St. Kitts and Nevis. Postanowienie sądu zagranicznego nie powinno jednak zostać uznane za skuteczne, albowiem zgodnie z orzecznictwem, jeżeli postępowanie spadkowe po cudzoziemcu dotyczy majątku nieruchomego położonego w Polsce, sprawa należy do wyłącznej jurysdykcji krajowej.

W przypadku nieruchomości przy Placu Defilad oraz ul. Twardej 8 i 10 mecenas Andrzej M. występował do sądów z wnioskiem o ustanowienie kuratora dla spadkobierców nieznanych z miejsca pobytu lub tzw. kuratora spadku nieobjętego. Jako kandydatów na te funkcje wskazywał podejrzanych adwokatów Tomasza Ż. lub Grażynę K.-B. Sądy akceptowały wskazanych przez Andrzeja M. prawników i wyznaczały ich na kuratorów, mimo że osoby, które mieli reprezentować, powinny zostać uznane za zmarłe. W jednym przypadku sąd ustanowił kuratora dla osoby, która w chwili wydania decyzji miałaby 138 lat, a w innym przypadku – 128 lat. W innej ze spraw sąd ustanowił kuratora dla osoby żyjącej, znanej mecenasowi Andrzejowi M., która nie została zawiadomiona o toczącym się postępowaniu.

Tak wyznaczeni kuratorzy – adwokat Tomasz Ż. i adwokat Grażyna K.-B. – występowali do sądów z wnioskami o zniesienie roszczeń do nieruchomości ze strony rzekomo reprezentowanych przez nich osób. Wykraczało to poza czynności obejmujące zarząd majątkiem spadkowym, do którego kuratorzy byli upoważnieni. Sądy pozytywnie rozpatrywały wnioski przyznając całość praw do nieruchomości na rzecz spadkobiercy reprezentowanego przez mecenasa Andrzeja M.

W zamian kuratorzy mieli otrzymywać kwotę odpowiadającą wartości udziałów w roszczeniach należących do osób, które rzekomo reprezentowali. Wysokość tej kwoty szacowali rzeczoznawcy Michał Sz. i Jacek R., choć transakcje, które miały być podstawą wyliczenia, nigdy nie miały miejsca. W efekcie sądy wyrażały kuratorowi zgodę na zniesienie praw i roszczeń pozostałych spadkobierców za cenę od 2 do 3 proc. wartości nieruchomości. W przypadku nieruchomości przy ul. Twardej 8 jej wartość oszacowano na 23 miliony złotych, a wartość praw i roszczeń na 371 tysięcy złotych. Wartość nieruchomości położonej przy ul. Twardej 10 została oszacowana na 20 milionów złotych, a roszczenia na 490 tysięcy złotych. W przypadku nieruchomości przy Placu Defilad, a więc w sąsiedztwie Pałacu Kultury i Nauki (dawny adres to ul. Sienna 29) wartość nieruchomości oszacowano na 14 milionów 400 tysięcy złotych, a wartość praw i roszczeń na 345 tysięcy złotych. Natomiast w zakresie nieruchomości położonej przy ul. Królewskiej 38 jej wartość oszacowano na 4 miliony 600 tysięcy złotych, a wartość roszczeń na 110 tysięcy złotych.

Pozwoliło to adwokatowi Andrzejowi M. na przejęcie za rażąco zaniżoną cenę praw i roszczeń do nieruchomości na rzecz reprezentowanych przez niego spadkobierców, a faktycznie na rzecz podejrzanych Macieja M. i Maksymiliana M.

Zarzuty wobec podejrzanych

Znany warszawski adwokat Andrzej M. jest podejrzany o cztery przestępstwa oszustwa znacznej wartości (art. 286 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 294 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 12 kodeksu karnego).

Taki sam zarzut usłyszał Maciej M., znany ze skupowania roszczeń i praw do warszawskich nieruchomości.

Jego syn Maksymilian M., także handlarz roszczeń i praw do warszawskich nieruchomości, jest podejrzany o popełnienie dwóch oszustw znacznej wartości (art. 286 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 294 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 12 kodeksu karnego).

Dwóm rzeczoznawcom majątkowym, Michałowi Sz. i Jackowi R., prokurator zarzucił pomocnictwo w popełnieniu oszustw znacznej wartości (art. 18 par. 3 kodeksu karnego w związku z art. 286 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 294 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 12 kodeksu karnego). Michał Sz. jest podejrzany o popełnienie czterech takich przestępstw, a Jacek R. – dwóch.

Dwojgu adwokatom, Grażynie K.-B. i Tomaszowi Ż., którzy zostali ustanowieni przez sądy kuratorami spadkobierców nieruchomości, prokurator zarzucił ułatwienie popełnienie oszustw znacznej wartości (art. 18 par. 3 kodeksu karnego w związku z art. 286 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 294 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 12 kodeksu karnego). Grażyna K.-B. jest podejrzana o popełnienie czterech takich przestępstw, a Tomasz Ż. – jednego.

Andrzejowi K. prokurator zarzucił popełnienie jednego oszustwa znacznej wartości (art. 286 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 294 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 12 kodeksu karnego).

 8
  • adama IP
    Do tych co skowycza o prawniczym wyksztalceniu polskich sedziow i "expertnej" Krajowej Radzie Sadowniczej.
    Krem, najlepsza śmitanka sadownicza, z wybitnym prawniczym wyksztalceniem i doswiadczeniem a nie ma problemow z zakceptowaniem "spadkobiercow" zyjacych 130 do 140 lat. I to nie raz ale wiele razy. A Jaki zauwazył to.
    Co wy na to? Czy dociera do pustoty ze chodzi o zaufanie a nie bajerowanie? Tutaj jasno ta smietanka nie jest godna zaufania a wiec powinna sie wynosic bo wlasnie ta śmietanka okazuje się zgniłą i sprawia ze Polacy nie wierzą sądom. Czyli oni sa zakała ktora nalezy usunac i wprowadzic prawa zabierajace wszystkie uprawnienia z kara finansowa przekraczajaca wielokrotnie lapowki. I oni mianuja sie III Filarem zo za bandyctwo porownywalne do bandyctwa UPA.
    No i znowu wyszło że ta prawniczo wykształcona smietanka sedziowska nie zorientowala sie ze NIEZGODNIE z polskim prawem uznawala decyzje z tzw bajeranckich ksiestewk i panstewek znanych z przekretow na całym swiecie. Według mnie to zupelnie nienadajcy sie do sedziowania ludzie, nawet do sedziowania w badmintona, tak jaskrawie widac bandyctwo tej zgnilizny. Zeby to raz ale wiele razy???
    Teraz powiedzcie co za edukacje ta zgniła smitanka konczyla bo prawnicza to na pewno nie a wiec w czym sie wyspecjalizowała. Bo jest uczciwosc i jest bandyctwo Do ktorej grupy zaliczysz ta zgnilizne?
    No a co powiedziedzieć o KRS oni to juz zupelnie nie znaja prawa nie zauwazajac ze cos jest nie tak. To jest zdrada podstawowych wartosci demokracji i wiecej.
    Szambo oj szambo Jaki zauważył a prawniczo wyksztalceni nie. Mimo to maja czelność mowic ze oni maja racje, tak jakby w swoim zgnilym sadzie decydowali. Szambo z KRS na samym dole bo najwiekszym i najcieższym gówem.
    A to tylko czubek przysłowiowej góry lodowej wiec wy zachwyceni ta zgnilizna czekajcie na wiecej popisow tych wykształconych prawniczo zgnilej smietanki sedzowskiej.
    • Kolega Ignacy IP
      Cała ta nasza Polska po '89r przekrętem stoi. Mało to było afer z uwłaszczaniem majątku państwa a ci którzy na tym się uwłaszczyli to teraz nasze elity. A wszystko to się działo w majestacie prawa przyklepane przez nasz wymiar (nie)sprawiedliwości. Po 19 latach dopiero teraz zatrzymano zabójcę Iwony Cygan który sprzedawał polskie kobiety do Austrii i był nietykalny bo sama prokuratura w 2009 zakazała specjalnemu wydziałowi Policji zajmować się tą sprawą. Chodzą słuchy że Magda Żuk mogła też być taką ofiarą tylko na innym rynku zbytu. A co się stało z Iwoną Wieczorek. Prawda jest taka że nie jesteśmy żadnym krajem tylko bananową republiką a jak PiS chce to zmienić to nie tylko elity ale i 1/3 frajerów krzyczy że nam tak dobrze.
      • i tyle IP
        Panie Zbyszku , dlaczego po 1,5 roku sprawowania przez pana podwójnego urzędu dochodzi do patologii w życiu społeczno-prawnym ?
        Otóż od  5 - letniej dziewczynki bank żąda spłaty 130 tysięcy złotych długu, jaki zaciągnął jej dziadek ,
        którego dziewczynka nawet nie poznała.
        Komornik może zająć jej majątek zebrany w skarbonce , a także przyszłe prezenty komunijne.

        Podobno naprawia pan prawo , ale wychodzi na to ,że nie prawo służące zwykłym ludziom.
        Natomiast "naprawia "pan prawo , które ma służyć zmianie ustroju państwa i przedłużeniu waszej
        politycznej obecności przy waszym pisowskim programie Koryto+ Dojnej Zmiany.
        • pisowski bajzel IP
          Ale w tym PiSie bajzel !
          Okazuje się ,że P. Jaki nie spełnia od wymogów prawnych wynikających z ustawy, której to podobno jest współtwórcą.(komisja weryfikacyjna )
          art. 4 wprost wskazuje, jakie są wymagania konieczne, by móc zostać powołanym w skład Komisji, którego przewodniczący jest przecież częścią m.inn

          "posiada wyższe wykształcenie prawnicze lub niezbędną wiedzę w zakresie gospodarowania nieruchomościami oraz wykorzystywania zasobów majątku państwowego."

          P. Jaki wykształcenie ma owszem wyższe, ale politologiczne, więc tu nic zrobić się nie da.
          Gdyby chociaż był takim prawnikiem jak B. Kempa po administracji, to może dałoby się jakoś podciągnąć, a tak…

          Nic też nie wiadomo, by kiedykolwiek pracował w Ministerstwie Skarbu, gdzie w zadaniach znajduje się wykorzystywanie zasobów majątku państwowego.

          Strach pomyśleć, że osoba, która pod siebie napisała ustawę, nie zadbała nawet o to, by napisać ją tak, by premier nie musiała jej łamać, powołując go na stanowisko przewodniczącego utworzonej komisji.
          Trudno zatem oczekiwać, by poziom rozstrzygnięć tego organu był wysoki i nie urągał standardom prawnym. No ale przecież , nie taki jest cel komisji. Niech się dzieje show.
          • kunta kinte IP
            No to na szafot z tym kryminalnym pacholstwem! Niech zgnija w kiciu! Nie zapomnijmy o zrabowanych pieniadzach, odebrac z procentami!

            Czytaj także