Błaszczak porównał Frasyniuka do „radzieckiego literata z czasów PRL”. Lityński: On sika na wszystko

Błaszczak porównał Frasyniuka do „radzieckiego literata z czasów PRL”. Lityński: On sika na wszystko

Jan Lityński
Jan Lityński / Źródło: Newspix.pl / MAREK BICZYK
Mariusz Błaszczak pytany o zatrzymanie Władysława Frasyniuka i postawienie mu zarzutów porównał byłego opozycjonistę do „radzieckiego literata z czasów PRL”. Słowa ministra komentował na antenie Polsat News były opozycjonista Jan Lityński. Stwierdził, że ma wrażenie, że Błaszczak nauczył się czegoś, powtarza i jeszcze się uśmiecha. – On sika wszędzie. Sika na całe prawo, na cały Sejm – dodał.

– Literat radziecki na Krakowskim Przedmieściu zapytał Słonimskiego, gdzie może się wysikać. Słonimski odpowiedział: pan, to może wszędzie. Frasyniuk też jest kimś takim, kto może stać ponad prawem, może wszystko. On może łamać prawo, dlatego że był w Unii Demokratycznej, był w Unii Wolności, a teraz jest w KOD – mówił Mariusz Błaszczak we wtorek w Radiu Zet pytany o zatrzymanie Władysława Frasyniuka podczas obchodów 86. miesięcznicy smoleńskiej.

Czytaj także:
Minister przytacza anegdotę. „Frasyniuk jest kimś takim, jak literat radziecki za czasów PRL”

Lityńskiego stwierdził, że Błaszczak „sika wszędzie, w związku z tym o innych też tak mówi”. – Ta anegdota jest prawdziwa. Po 56 roku w związku literatów polskich nastąpiła zmiana - po raz pierwszy jego przewodniczącym został bezpartyjny Antoni Słomiński. Przyjechała delegacja pisarzy sowieckich, radzieckich i nastąpiła właśnie ta wymiana zdań po rosyjsku – tłumaczył, dodając, że wygląda na to, że „Błaszczak się czegoś nauczył, powtarza i dodatkowo się uśmiecha”.

– Ja mam wrażenie, że on sika wszędzie - sika na prawo, na cały Sejm. Ustawa spowodowała tę bardzo niedobrą sytuację. Broni prawa jednych do demonstrowania przeciwko drugim i przeciwko temu protestował m.in. Władysław Frasyniuk. To jest tak, jak protestowaliśmy przeciwko prawo PRL-owskiemu, które było bezprawiem - ta ustawa jest ustawą bezprawną – zaznaczył.

Lityński podkreślił, że nie zgadza się, że uroczystości 10 dnia każdego miesiąca są uroczystościami religijnymi. – Tam się nie czci pamięci ludzi, którzy zginęli, wśród których byli także moi przyjaciele. Tam się robi wiece polityczne – podkreślił. – Nie uważam, że mamy dyktaturę, natomiast uważam, że mamy do czynienia z systematycznym niszczeniem demokratycznych instytucji państwa na rzecz jednej opcji politycznej, jednego politycznego nurtu – tłumaczył.

Czytaj także:
„Zakładano nam kaftany bezpieczeństwa, oblewano gazem oczy”. Szeremietiew pisze o prześladowaniach w PRL i uderza we Frasyniuka

Czytaj także

 10
  •  
    wywrozylem paszczakowi austriak padl na komisariacie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Kibice zachowują się super to pseudo opozycja zaczęła robić rozróby. Widocznie przedtem gdy kibice walczyli, robili burdy to byli sterowani, znane są przypadki gdy przywódcy grup kibiców byli zapraszani do lóż prezesów po dyspozycje jak mają kierować kibicami w celu siania niepokoju. Kibice zmądrzeli to ubecy, mafia, opozycja chce obalenia demokracji, prawa i dobrych obyczajów
      •  
        Treść została usunięta
        •  
          Szanowne >Wprost
          •  
            Treść została usunięta

            Czytaj także