Usain Bolt chce zmienić dyscyplinę. W sierpniu zakończy karierę biegacza

Usain Bolt chce zmienić dyscyplinę. W sierpniu zakończy karierę biegacza

Usain Bolt
Usain Bolt / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Najszybszy człowiek świata coraz poważniej mówi o tym, że po zakończeniu kariery sprintera, zacznie zawodowo grać w piłkę nożną. Zapowiedział, że przez tydzień będzie towarzyszył piłkarzom BVB na przedsezonowym zgrupowaniu.

Wielokrotny medalista olimpijski w biegach na krótkie dystanse Usain Bolt zapowiedział, że zakończy karierę po sierpniowych Mistrzostwach Świata w Londynie. Sportowiec nie zamierza jednak całkowicie rezygnować z rywalizacji na najwyższym poziomie. Twierdzi, że po zamkniędziu rozdziału lekkoatletycznego zostanie profesjonalnym piłkarzem.

Informacje o zamiłowaniu Bolta do piłki nożnej nie są niczym nowym i pojawiają się w mediach z dużą regularnością. Jak dotąd jednak mało kto brał słowa sportowca z Jamajki na poważnie. Tym razem jednak mistrz olimpijski zapewnia, że nie odrzuci propozycji gry w profesjonalnym klubie. Dodaje, że na pewno znajdzie się w gronie 50 najlepszych piłkarzy świata.

W rozmowie z portalem sport.cz Usain Bolt ogłosił, że uda się na tydzień na zgrupowanie przedsezonowe Borussi Dortmund. Razem z niemiecką drużyną zamierza oswajać się z footballem na najwyższym poziomie. Wcześniej Jamajczyk kilka razy gościł na treningach Manchesteru United. W barwach tego zespołu trafił nawet do gry komputerowej Pro Evolution Soccer 2018.

„Wierzę, że treningi pójdą na tyle dobrze i sprawnie, że będę mógł zostać na dłużej. Lubię podejmować kolejne wyzwania, nawet jeśli wydają się one mało prawdopodobne dla innych. Chcę zostać przy futbolu” – zapewniał Bolt w wywiadzie. Wcześniej jednak sportowiec zamierza ostro powalczyć o medale w Londynie. „Niech konkurencja nie myśli, że ja już sobie odpuściłem. Zawsze powtarzam młodszym kolegom: kiedy wspinacie się po drabinie, musicie sami wypracować wejście na szczyt. Niech wszyscy uzbroją się w cierpliwość. Ja nie zamierzam szybko oddać moich rekordów” – ostrzegł w rozmowie z „Guardianem”.

Czytaj także

 0

Czytaj także