Wassermann: ABW przesłuchiwała świadków, ale nie zablokowała kont Amber Gold. W głowie się nie mieści

Wassermann: ABW przesłuchiwała świadków, ale nie zablokowała kont Amber Gold. W głowie się nie mieści

Małgorzata Wassermann i Tomasz Rzymkowski
Małgorzata Wassermann i Tomasz Rzymkowski / Źródło: Newspix.pl / TOMASZ OZDOBA
Przewodnicząca sejmowej komisji badającej aferę Amber Gold w programie „Minęła Dwudziesta” w TVP Info krytykowała podejmowane wobec tej firmy działania służb specjalnych.

Małgorzata Wassermann w wypowiedzi dla TVP Info przyznała, że działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w sprawie Amber Gold od początku budziły jej zastrzeżenia. Przewodnicząca komisji sejmowej zajmującej się tą sprawą oceniła, że sposób postępowania ABW wręcz „nie mieścił jej się w głowie”. – Pojawia się pytanie: dlaczego służby specjalne przesłuchiwały świadków, a nie było na początku podsłuchu, obserwacji, zabezpieczenia billingów, blokowania kont czy zabezpieczania majątku? To była prowizorka – odpowiedziała sama sobie Wassermann. – Marcin P. wyraźnie powiedział, że służby zrobiły wszystko, by utracić materiał dowodowy, tak, byśmy mieli problem z dojściem do tego, kto za tym wszystkim stał – dodała.

Czytaj także:
Koniec przesłuchania Marcina P. przed komisją ds. Amber Gold. Wyjawił, że miał przecieki ws. śledztwa ABW

Przypomnijmy, iż 28 czerwca w czwartek Marcin P. zeznawał w Sądzie Okręgowym w Warszawie przed komisją Amber Gold. – Odniosłem wrażenie, że nikomu nie zależy na prowadzeniu tej sprawy – potwierdził podejrzenia komisji. – 16 sierpnia 2012 r. do spółki Amber Gold weszło ABW zabezpieczyć dokumenty, złoto, materiały elektroniczne. Trwało to około 3 dni. W szczególności bardzo długo trwało kopiowanie dysków serwera, gdyż nie potrafiono tego zrobić, albo inaczej – nie chciano tego zrobić tak, jak powinno się zrobić – mówił dalej. – Bo ja tak to odbieram, że to było celowe działanie – dodawał.

Czytaj także:
Latkowski: Powinienem stanąć przed komisją śledczą. Marcin P. kłamał

 2

Czytaj także