Ikonowicz: Lepper był mężem stanu, politykiem z klasą

Ikonowicz: Lepper był mężem stanu, politykiem z klasą

Zdjęcie z 2007 roku, po prawej stronie Piotr Ikonowicz, w środku Andrzej Lepper
Zdjęcie z 2007 roku, po prawej stronie Piotr Ikonowicz, w środku Andrzej Lepper / Źródło: Newspix.pl / Piotr Kowalczyk
– To był polityk z klasą, a nawet powiedziałbym, że mąż stanu – mówił o Andrzeju Lepperze w wywiadzie dla „Plus Minus” Piotr Ikonowicz założyciel Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, były poseł PPS.

Ikonowicz stwierdził w wywiadzie dla „Plus Minus”, że jest „ostatnim buntownikiem”, który wraz ze swoją partią (Ruchem Sprawiedliwości Społecznej) chce poruszyć „16 mln ludzi pracy najemnej”, którzy nie posiadają swojej reprezentacji w Sejmie. Jak powiedział, podobnym buntownikiem, także w Polsce, był Andrzej Lepper. – Zaczynał od blokowania dróg, ale gdy dostał się do Sejmu, założył garnitur i wszedł do rządu. I tak się zakończył jego bunt – mówił.

– Lepper potrafił poruszyć ludzi pokrzywdzonych, ale został zaszczuty przez elity polityczne. Jego los został przesądzony w momencie, gdy wyszedł na trybunę sejmową i powiedział do posłów, że Wersal się skończył – wspominał Ikonowicz i dodał, z byłym szefem Samoobrony było łatwo utożsamić się ludziom. Pytany o to, dlaczego tak dobrze mówi o Lepperze, odpowiedział, że nieżyjący już polityk pomógł jego organizacji, „nie stawiając żadnych warunków”.

W ocenie Ikonowicza „Lepper był samorodkiem” z ogromnym talentem politycznym i żywą inteligencją. – Mnie on imponował, bo od gumiaków i beretu doszedł do wicepremiera. Większość tego, co mówił na temat przemian ustrojowych, gospodarki i rolnictwa, było mądre. To był polityk z klasą, a nawet powiedziałbym, że mąż stanu – powiedział.

Cały wywiad z Piotrem Ikonowiczem:

Czytaj także

 2

Czytaj także