Niedyskrecje parlamentarne

Niedyskrecje parlamentarne

Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda / Źródło: Newspix.pl / Michal Fludra

W PAŁACU PREZYDENCKIM DALSZY CIĄG ZMIAN KADROWYCH. Po wakacjach zostanie zatrudniony nowy dyrektor biura komunikacji. Według naszych informacji nie będzie to nikt związany z PiS. Z tego wniosek, że buntownicze nastroje w otoczeniu prezydenta nie wygasły. Przeciwnie, kontynuowany jest trend odcinania się od partii rządzącej i wybijania na niepodległość. Bunt jest tak silny, że od jednego z naszych rozmówców usłyszałyśmy, iż gdyby Marcin Mastalerek, były rzecznik PiS, który popadł w niełaskę u prezesa Jarosława Kaczyńskiego, chciał zatrudnić się u boku Andrzeja Dudy, to zostałby przyjęty bez oporów. Najwyraźniej Pałac Prezydencki jest gotowy do konfrontacji z Nowogrodzką.

W PIS DOSTRZEŻONO, ŻE ANDRZEJ DUDA NIE POJAWIŁ SIĘ NA MSZY PRYMICYJNEJ KSIĘDZA TYMOTEUSZA SZYDŁY, prywatnie syna pani premier. Podobno prezydenta zatrzymały obowiązki służbowe.

W zastępstwie przysłał małżonkę Agatę. Ale w PiS intensywnie o tym szeptano, tym bardziej że na uroczystości nie pojawił się także szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

PAN PREZYDENT USPRAWIEDLIWIŁ SWOJĄ NIEOBECNOŚĆ NA UROCZYSTOŚCI KS. SZYDŁY zaplanowaną wcześniej wizytą w Kępnie, w województwie wielkopolskim. Ci, którzy byli obecni na tym spotkaniu, zwrócili uwagę na dwie rzeczy – w malutkim Kępnie, gdzie na spotkaniach posłów PiS zjawia się może ze 100 osób, na wiec prezydenta Dudy przybyło kilka tysięcy ludzi. Poza tym prezydent po przemówieniu z nieskończoną cierpliwością ściskał każdą dłoń, robił sobie zdjęcie z każdym, kto chciał, a także na lewo i prawo rozdawał autografy. – I był w tym niezmordowany – mówi nasz rozmówca.

CIEKAWE JEST TEŻ TO, CO PAN PREZYDENT POWIEDZIAŁ MIESZKAŃCOM KĘPNA. Wspomniał m.in., że chciałby, aby Polacy wypowiedzieli się na temat uprawnień głowy państwa. – Nie wiem, czy PiS będzie ochoczo organizował referendum, w którym Polacy mieliby się wypowiedzieć, ile władzy powinien dostać ich ukochany prezydent – mówi z przekąsem polityk partii rządzącej. – Mam wrażenie, że Andrzej Duda ma w głowie jakiś projekt, który niekoniecznie został uzgodniony z PiS.

NA RAZIE ANDRZEJ DUDA SPOTKA SIĘ Z KSIĘCIEM WILLIAMEM I JEGO ŻONĄ KSIĘŻNĄ KATE, którzy w połowie lipca odwiedzą Polskę. Para prezydencka ma oprowadzić parę książęcą po najciekawszych miejscach w Warszawie. Ciekawe, czy Nowogrodzka jest jednym z takich miejsc?

WSZYSCY ZNAJĄ HISTORIĘ, JAK TO JAROSŁAW KACZYŃSKI przerwał głosowanie nad ustawą o ochronie zwierząt i nakrzyczał na jej autora, wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, za przepis, że zwierzę musi wrócić do właściciela-oprawcy, gdy skończy się jego kara w postaci zakazu posiadania zwierząt. Ale Jaki miał w kieszeni papier dowodzący, że to Grzegorz Schreiber, minister w kancelarii premiera, w porozumieniu z Krzysztofem Jurgielem, ministrem rolnictwa, wnieśli inkryminowaną poprawkę. Jaki się wybronił, a Schreiber dostał po uszach.

JAKI W OGÓLE MA OSTATNIO DOBRĄ PASSĘ. Po pierwszych przesłuchaniach komisji weryfikującej decyzje reprywatyzacyjne chodzi w glorii i chwale. Po pierwsze dlatego, że w PiS już wiedzą, iż to był świetny polityczny strzał. Po drugie, Jaki musiał stoczyć batalię o powołanie komisji, którą sam wymyślił. Przekonał bowiem do niej Zbigniewa Ziobrę oraz Jarosława Kaczyńskiego, ale w samym Ministerstwie Sprawiedliwości miał przeciwników tego pomysłu. Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł nawet odmówił przewodniczenia komisji weryfikacyjnej. – Jaki miał krzyż pański z tą komisją, ale postawił na swoim i teraz może się puszyć, że to on miał rację, a nie jego krytycy – mówi nasz rozmówca z obozu władzy.

W PIS TRWA WALKA O STOŁEK MINISTRA ZDROWIA. Według plotek przystąpił do niej Andrzej Sośnierz, który mocno krytykuje reformę Konstantego Radziwiłła. W „Super Expressie” Sośnierz o projekcie dotyczącym sieci szpitali mówił: „Dostępność usług się zmniejszy, kolejki się wydłużą. Mało tego! Dojdzie do sytuacji, w której pacjenci w ogóle nie będą do tych kolejek zapisywani, bo nie będzie dla nich już miejsca. Obietnice ministra Radziwiłła mają się nijak do rozwiązań prawnych zapisanych w tym projekcie”. Zdaniem naszego informatora Andrzej Sośnierz lobbuje w PiS, by zastąpić Konstantego Radziwiłła. – Chce pokazać kolegom z klubu, że ma znaczenie w partii. Dla niego to kwestia ambicji – mówi. Poza tym rządowi PiS ze względów wizerunkowych przydałby się minister, który ma w służbie zdrowia sukces na koncie. Andrzej Sośnierz kilkanaście lat temu, jako dyrektor Śląskiej Kasy Chorych, monitorował program informatyzacji systemu ochrony zdrowia. W województwie śląskim wprowadził karty chipowe. Dzięki nim pacjenci nie muszą udowadniać, że posiadają ubezpieczenie zdrowotne.

Z WEWNĘTRZNYCH SONDAŻY PIS WYCHODZI, że wyborców partii poza sprawami biedy na drugim miejscu zajmuje problem służby zdrowia. – Prezes wie, że musi podjąć działania w sprawie służby zdrowia. I zaczął upominać Radziwiłła, który stara się naprędce zmieniać projekt dotyczący sieci szpitali – mówi nasz informator. Ale dodaje, że nie wiadomo, czy wycofywanie się z części zmian zapisanych w projekcie dotyczącym sieci szpitali uchroni Konstantego Radziwiłła przed dymisją.

WŁODZIMIERZ CZARZASTY CHCE ZMUSIĆ BYŁYCH PARLAMENTARZYSTÓW DO STARTU W WYBORACH SAMORZĄDOWYCH. Na Radzie Krajowej SLD wprowadził pod głosowanie taką uchwałę. Na odpowiedź Leszka Millera nie trzeba było długo czekać. „Moja przygoda z rozmaitymi wyborami się zakończyła” – mówił u Konrada Piaseckiego w radiu Zet Leszek Miller. – Powiedział, że nie będzie kandydował, bo nie będzie ulegał przymusowi Czarzastego. Poza tym nie chce startować w wyborach samorządowych, ale w wyborach do Parlamentu Europejskiego – mówi nasz informator. I twierdzi, że po wyborach samorządowych w Sojuszu może dojść do zmian na stanowisku szefa partii. – Już kilka razy Leszek Miller zajmował to stanowisko. A Włodek Czarzasty nie jest lubiany w partii – twierdzi nasz rozmówca.

W SLD MIĘDZY MILLEREM A CZARZASTYM NARASTA KONFLIKT. Ostatnio poszło o Andrzeja Rozenka, który na 22 czerwca na Radzie Krajowej SLD wstąpił do partii. – Z powodu przyjęcia Rozenka Miller nie przyszedł nawet na Radę Krajową. Pamięta, że Rozenek w poprzedniej kadencji mówił, że były premier powinien siedzieć w więzieniu, bo w czasach, kiedy był szefem rządu, działały w Polsce tajne więzienia CIA – opowiada nasz informator.

Okładka tygodnika WPROST: 27/2017
Więcej możesz przeczytać w 27/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także