Zdarzyło się jutro

Zdarzyło się jutro

Psy szczekają, a sąd jest ostateczny

NIBY SĄ WAKACJE, ALE BEZ PRZESADY, TRZEBA POWSTRZYMAĆ PIS. Wzywają do tego kolejne autorytety opozycji z Balcerowiczem i Wałęsą na czele. Można to zrozumieć. Przy tej pogodzie urlop nie ma sensu. Lepiej znaleźć sobie inne zajęcie.

JUŻ SIĘ TROCHĘ GUBIMY, Z JAKICH POWODÓW TRZEBA PIS POWSTRZYMYWAĆ. Bo to się co tydzień zmienia. Zdaje się, że teraz chodzi o Sąd Najwyższy. Podobno PiS robi tam Sąd Ostateczny.

MY TEŻ MAMY SWOJE POWODY, ŻEBY POWSTRZYMAĆ PIS. Jak tylko biorą się do sądów, we wszystkich mediach bliskich totalnej opozycji pojawia się były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński. Osobnik o ego większym niż stodoła. Dlatego i my apelujemy o powstrzymanie PiS, a jak nie, to chociaż o powstrzymanie Rzeplińskiego.

DRUGĄ OSOBĄ, KTÓRĄ CHCIELIBYŚMY POWSTRZYMAĆ, JEST LECH WAŁĘSA.

Jego odpowiedź na niewygodne pytanie Moniki Olejnik przeszła już do historii polskich mediów. „Co pani pie…?”. Dziwi, że pani Monika nie zapytała noblisty o to samo.

W OGÓLE TO WAŁĘSA MIAŁ LEŻEĆ NA MIESIĘCZNICY, ale w końcu się rozmyślił i położył w szpitalu. Niestety w takim, w którym leczą jedynie dolegliwości ciała, a nie umysłu. Zresztą on wygląda na przypadek nieuleczalny.

TEORIA, ŻE POLITYCZNE ZAMIESZANIE JEST PRZEZ POGODĘ, MA UZASADNIENIE.

Taki prezydent prawie dwa lata nic nie robił i nagle w wakacje zawetował pierwszą ustawę. To pewnie z nudów, bo przecież słońce mu zaszkodzić nie mogło.

JEST TEŻ DRUGIE WYTŁUMACZENIE. Ta ustawa, co to prezydent ją zawetował, jest pierwszą, którą przeczytał.

JAK WIDAĆ, POGODA NISZCZY NASZE NAJLEPSZE TRADYCJE. Doszło do tego, że nad Bałtykiem zanikł staropolski obyczaj parawaningu.

A MÓWIĄ, ŻE KACZYŃSKI TO POLSKI PUTIN. No to zastanówmy się, jak postąpiłby w tej sytuacji prawdziwy Putin? My obstawiamy, że zamówiłby samoloty do rozganiania chmur i mielibyśmy w Polsce tropiki. Widać każdy ma takiego Putina, na jakiego zasłużył.

PREZES OBRONIONY PRZEZ SZEFA KLUBU PIS. Ryszard Terlecki nie pozwolił posłowi Platformy, by ten wręczył mu książkę pod symbolicznym tytułem „Rządy prawa”. A potem Michał Szczerba usłyszał zza pleców Terleckiego, że jest gówniarzem. Znaczy, mimo wakacji, Sejm pracuje pełną parą.

DODAJMY DO TEGO, ŻE POSEŁ PIS DOMINIK TARCZYŃSKI SZCZEKAŁ NA POSŁANKĘ PO, która walczy o możliwość wprowadzania psów na teren parlamentu. Tak w sumie to po co im te psy? Przecież tam i tak jest zwierzyniec.

A jednak duch w narodzie nie ginie. Oto w samym centrum stolicy, pod Pałacem Kultury pojawił się samolot. Mają tam serwować wietnamski kebab czy coś w tym stylu. Prawdziwie odlotowe dania

Okładka tygodnika WPROST: 29/2017
Więcej możesz przeczytać w 29/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”

Czytaj także

 0

Czytaj także