KE ostrzega Polskę, ale na razie nie podejmuje żadnych decyzji

KE ostrzega Polskę, ale na razie nie podejmuje żadnych decyzji

Siedziba Komisji Europejskiej
Siedziba Komisji Europejskiej / Źródło: Fotolia / Leonid Andronov
Rzecznik Komisji Europejskiej Margaritis Schinas poinformował na konferencji prasowej, że na środowym posiedzeniu KE nie podejmie żadnych decyzji w sprawie Polski.

Schinas oznajmił we wtorek, że mamy do czynienia z pierwszą dyskusją na podstawie oceny sytuacji, która rozwija się w Polsce. Na środę nie zaplanowano konferencji wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa. Rzecznik Komisji Europejskiej stwierdził, że to nie jest moment na decyzje w sprawie Polski, ponieważ wydarzenia cały czas rozwijają się. Komisarze mają podejmować kolejne działania w zależności od tego, jak potoczy się środowe posiedzenie w polskim parlamencie.

KE ma wrócić do sprawy, kiedy sytuacja się „wykrystalizuje”. Schinas apelował również, by odróżnić dwie kwestie - procedurę praworządności dotyczącą m.in. Trybunału Konstytucyjnego oraz nowe bieżące sprawy związane z reformą sądownictwa. Rzecznik KE podkreślił, że ta unijna instytucja dysponuje wieloma narzędziami, które pozwolą wpływać na sytuację w Polsce.

Czytaj także:
NA ŻYWO: Sejmowa debata nad ustawą o Sądzie Najwyższym

Przypomnijmy, że szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani, w liście do prezydenta Andrzeja Dudy wezwał Polskę do „przestrzegania zasad państwa prawa i wartości Unii Europejskiej”. Podkreślił, że „Parlament Europejski z niepokojem obserwuje przeprowadzaną reformę wymiaru sprawiedliwości w Polsce”. Dodał, że „niezależność w sądownictwie jest kluczowa w demokracji”. Tajani zwrócił się do Dudy, by „jako strażnik konstytucji wziął pod uwagę zastrzeżenia, które mają unijne instytucje”. „Niezawisłość sędziowska jest esencją demokracji” – wskazał przewodniczący PE.

Czytaj także:
Szef PE napomina prezydenta Dudę i apeluje o „przestrzeganie zasad państwa prawa”

Unijni politycy zaniepokojeni reformami w Polsce

W poniedziałek 18 lipca przywódcy głównych sił politycznych w Parlamencie Europejskim wezwali unijne instytucje do „wypowiadania się i działania” przeciwko najnowszej reformie systemu sądownictwa w Polsce. W korespondencji do Tajaniego zauważyli, że reformy sądownictwa w Polsce oznaczają nie tylko zmiany w zasadach rządzenia, ale powodują, że „demokratyczne wybory nie będą mogły być zagwarantowane”.

Pod listem do Antonio Tajaniego podpisali się: szef frakcji Europejskiej Partii Ludowej Manfred Weber, lider Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w PE Gianni Pitella, przewodniczący liberałów Guy Verhofstadt, szefowa Konfederacyjnej Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej Gabi Zimmer oraz współprzewodniczący Zielonych Ska Keller i Philippe Lamberts.

Czytaj także:
Unijni politycy zaniepokojeni reformami w Polsce. Napisali list do szefa PE

Czytaj także

 3
  •  
    A czy Polska kiedys ostrzegla KE?
    •  
      "Niezawislosc od "zastrzezen" unijnych instytucji" - tak sie nazywa niepodleglosc tym urzednikom z Brukseli??
      A sady w Polsce tez maja byc "niezalezne" od unijnych instytucji??????? skandal! to przeczy niezaleznosci sedziowskiej !!!!

      Czytaj także