Prezydent Gdańska zeznaje przed komisją ds. Amber Gold. „Znam Michała Tuska w sposób nieznaczny”

Prezydent Gdańska zeznaje przed komisją ds. Amber Gold. „Znam Michała Tuska w sposób nieznaczny”

Posiedzenie komisji ds. Amber Gold
Posiedzenie komisji ds. Amber Gold / Źródło: fot. Sejm.gov.pl
Przed komisją śledczą ds. Amber Gold zeznaje dzisiaj prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. W trakcie przesłuchania samorządowiec zaprzeczył, jakoby miał jakiekolwiek kontakty z twórcą piramidy finansowej Marcinem P.

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann zapowiadała wcześniej, że pytania mogą dotyczyć m.in. należącego do Gdańska portu lotniczego, z którym współpracowały linie Marcina P., OLT Express. W ocenie szefowej sejmowej komisji śledczej w urzędzie miasta mogło dojść do korupcji w związku z powstaniem tych linii lotniczych.

Tuż po rozpoczęciu posiedzenia sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold prezydent Gdańska wygłosił oświadczenie, w którym wyjaśnił m.in. związki miasta z Amber Gold. Chodziło m.in. o film o Lechu Wałęsie, który był współfinansowany przez miasto Gdańsk oraz Amber Gold. – Powstała lista firm pomorskich i zostały skierowane listy o wsparcie. Również do firmy Amber Gold. Na tym moja rola się zakończyła. Negocjacje odbywały się poza mną. Nie wiem jakie kwoty wchodziły w grę – wyjaśnił. Paweł Adamowicz jednoznacznie zaprzeczył, jakoby miał jakiekolwiek kontakty z twórcą piramidy finansowej Marcinem P. – Nie odwiedziłem nigdy siedziby spółki. Nie lokowałem swoich pieniędzy w produktach firmy – mówił prezydent Gdańska.

Samorządowiec zaprzeczył również, jakoby zabiegał o kontakty z P. Posłanka Kopcińska pyta, kiedy Adamowicz dowiedział się o zastrzeżeniach KNF wobec Amber Gold. Prezydent Gdańska odpowiedział, że wtedy kiedy zaczęły o tym informować media - czyli w 2012 roku, a o wszystkim miał się dowiedzieć z reklam. Prezydent Adamowicz wyjaśnił, że nie wiedział o kłopotach Amber Gold, zanim KNF nie zaczęła ostrzegać o firmie.
– Weryfikacja firm nie jest rolą samorządowca – dodał samorządowiec. – To skandal. To skandaliczne insynuacje – powiedział Adamowicz na sugestie dotyczące kredytowania przez miasto Gdańsk działalności OLT na tamtejszym lotnisku. Kredytowanie miało by polegać, na długotrwałym zaleganiu firmy z opłatami na rzecz lotniska.

Pojawia się pierwsze pytanie o Michała Tuska. Szczegółów docieka poseł Rzymkowski z Kukiz'15. – Znam Michała Tuska w sposób nieznaczny. Nie byłem u niego na imieninach. Rozmawiałem z nim 10 razy w życiu – powiedział dodając, że Michał Tusk nie zaprosił go na ślub. – Też nad tym bolejemy – odparł poseł Rzymkowski.

Pytany o sprawę ciągnięcia samolotu na gdańskim lotnisku, Adamowicz powiedział, że to zarząd lotniska wybrał tę formę uczczenia inwestycji.
– To zarząd dokonał wyboru. Nie wiedziałem, że będzie taka forma promocji. Nikt się tym nie interesował do momentu, w którym Antoni Macierewicz pokazał to zdjęcie i zbudował narrację – tłumaczył dodając, że wówczas nikt nie wiedział o problemach Amber Gold. – Pompujecie ten temat i chcecie wmówić Polakom, że to była reklama. To była zwykła uroczystość. Jedni w biało-czerwone pelerynki się ubierają, a inni ubierają inne – zaznaczył samorządowiec nawiązując do swojego stroju na lotnisku (miał żółtą pelerynę) oraz stroju prezesa PiS podczas urlopu (biało-czerwona peleryna). Prezydent Gdańska powiedział, że „nie są mu znane żadne związki między Amber Gold i SKOK-ami, jednak w przestrzeni internetowej pojawiły się sugestie, jakoby SKOK-i wspierały firmę Marcina P”.

Czytaj także

 2

Czytaj także