Zaskakujący pomysł posła PiS. Chce wprowadzenia kartek na żywność

Zaskakujący pomysł posła PiS. Chce wprowadzenia kartek na żywność

Tadeusz Cymański
Tadeusz Cymański / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
Poseł PiS Tadeusz Cymański wpadł na zaskakujący pomysł, jak pomóc najbiedniejszym emerytom. Polityk zaproponował, aby wręczać im...kartki na żywność.

Od marca 2017 roku najniższa emerytura wynosi 1000 zł brutto, a więc 854 zł netto. Dla wielu emerytów jest to zbyt mało, aby zaspokoić podstawowe potrzeby. Od wielu miesięcy toczy się debata na temat tego, w jaki sposób pomóc najbiedniejszym emerytom. Rząd mówił o zainicjowaniu programu 500 plus dla emerytów, jednak z wypowiedzi minister Elżbiety Rafalskiej wynika, że przyszłość tego programu jest bardzo niepewna. Swój pomysł przedstawił również poseł PiS Tadeusz Cymański.

– Seniorzy w Polsce wymagają stałej pomocy. Trzeba pomyśleć o rozwiązaniu, aby ci emeryci mieli możliwość korzystania z kartek na żywność. Oczywiście w tej kwestii najwięcej trzeba wspierać tych najbiedniejszych, którzy mają 1000 złotych świadczenia – zaproponował polityk. Cymański tłumaczył, że wielu emerytów ma bardzo ciężką sytuację finansową, a ceny żywności idą w górę, dlatego każda forma pomocy to dobra rzecz.

Propozycja posła wywołała wiele kontrowersji, ponieważ w Polsce kartki na żywność kojarzą się wielu z okresem PRL oraz systemem reglamentacji towarów. W wielu krajach zachodnich np. w USA istnieje jednak podobne rozwiązanie, które ma na celu pomoc najbiedniejszym.
Za otrzymane bony można otrzymać wszystkie towary spożywcze za wyjątkiem alkoholu oraz papierosów.

Czytaj także

 21
  • To dowód na tryskający wzrost gospodarczy w/e/ wolsce!
    Jakiś znany przedsiębiorczemu żont-owi przedsiębiorca ma piękny biznes-plan na produkcję kartek żywnościowych...
    •  
      Treść została usunięta
      •  
        to jest u nas tak dobrze ?,jak twierdzi morawiecki czy nie ?
        •  
          Jesteśmy egoistami. Każdy dba tylko o własny sukces i ewentualnie swoich dzieci, ale nie obchodzi nas los rodziców czy dziadków. To nie ZUS czy MOPS powinien dbać o starzejących się seniorów tylko dzieci, wnuki, dzieci brata czy siostry, a nawet sąsiedzi. MOPS, GOPS czy inne instytucje socjalne powinny działać wyjątkowo, gdy ten dziadek już nie ma dzieci. Nie powinno być żadnego tłumaczenia, że dzieci są zajęte swoimi dziećmi, pracą, itd. i nie mają czasu. W ten sposób za 30 lat ich los się powtórzy. Ich dzieci też o nich zapomną. Wróćmy do dawnych tradycji, gdy rodzina staje za każdego murem - jeden za wszystkich - wszyscy za jednego.
          • Może zamiast programów coś tam+ obniżyć podatki?

            Czytaj także