I straszno, i smieszno

I straszno, i smieszno

Przełomowy rok 1990 to wielki egzamin dla Polski i dla „Wprost”. Wałęsa w Belwederze, religia w szkołach, Giełda Papierów Wartościowych w gmachu PZPR! A w tygodniku nowe rubryki i aż 100 stron!

Jaki będzie rok 1991? – pytał „Wprost” polityków. Adam Michnik, poseł: – Widać, że zwycięża Polska rozgorączkowana, przepełniona emocjami, fobiami, strachem. Chciałbym powiedzieć coś optymistycznego; niestety, nie mam do tego żadnych podstaw. Stefan Niesiołowski, wówczas poseł Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, cieszył się: – Sądzę, że rządy w Polsce obejmie prawica.(…) Na rok 1991 patrzę zatem z dużym optymizmem. Włodzimierz Cimoszewicz „był umiarkowanym pesymistą”: – Procesy prywatyzacyjne będą potęgowały niezadowolenie społeczne. Sondę kończyła wypowiedź Jacka Kuronia: – Rok 1991? Nie będzie lepszy, ale na pewno śmieszniejszy. Tak jak w rosyjskim dowcipie: „Jebat’ tigra, eto i straszno, i smieszno”.

Wyjście z torebką

Aleksandra Jakubowska zdradzała „Wprost”, dlaczego 14 stycznia 1991 r., na koniec prowadzonych przez nią „Wiadomości”, wstała, zabrała torebkę i wyszła ze studia. – Gest może śmieszny, nieracjonalny w tych szalenie zmaterializowanych i pragmatycznych czasach, ale dla mnie – ogromnie ważny. Nie zgadzałam się z powiedzeniem, że „czyje pieniądze, tego orkiestra”. Nie zgadzam się także z opinią, że dziennikarz jest człowiekiem do wynajęcia i napisze wszystko, co mu każą – przekonywała. Jakubowska wkrótce zostanie jedną ze stałych felietonistek „Wprost”.

Ich jest dwóch!

– Ilekroć staje pan na scenie politycznej, pojawia się za panem cień brata. Za nim z kolei – pański. Czy wobec tego nie uważa pan za niezręczność polityczną, iż obaj panowie działają w kancelarii prezydenta? – Mógłbym zrozumieć te pretensje, gdybym miał brata pijaka. Ale czynić zarzut z tego, że jest on znanym politykiem? – mówił „Wprost” Lech Kaczyński. Jarosław, „który zamienił właśnie biurko naczelnego »Tygodnika Solidarność« na fotel szefa Kancelarii Prezydenta”, uważany był w 1991 r. za prawą rękę Wałęsy. Szybko przekonał się, że w polityce nikomu (może poza bratem) nie można ufać. Jarosław „nazywany »politykiem numer dwa« dowiedział się o nominacji Jana Krzysztofa Bieleckiego na premiera… z prasy”.

Brak kobiet w centrum

W numerze bożonarodzeniowym tekst „Żony swoich mężów”, czyli o partnerkach polityków. Są i reporterskie fragmenty: – Wyjątkowo zgrabna sekretarka w spódniczce mini podaje kawę. Tylko bliźniacy – pochłonięci polityczną debatą – nie zwracają na nią uwagi. Lider Porozumienia Centrum jest – ku utrapieniu własnej mamy – kawalerem; mieszka z rodzicami i koledzy właśnie temu przypisują jego starokawalerski stan.

Ranking polityków

W 1991 r. „Wprost” publikuje przygotowany z Pentorem ranking 20 najlepszych polskich polityków. Najwyżej ocenionym przez Polaków, z poparciem 71 proc., jest Krzysztof Skubiszewski, na drugim miejscu Jacek Kuroń (66 proc.), na trzecim Tadeusz Mazowiecki (59 proc). Jarosław Kaczyński jest na 15. miejscu (18 proc.), Janusz Korwin-Mikke na 18. (13 proc.). Kilka miesięcy później w dwudziestce najlepszych pojawi się Donald Tusk.

Nowe rubryki

W 1991 r. pojawiają się nowe rubryki, które zostaną na łamach tygodnika przez lata: Kadry, Peryskop, Playback (tu częstym bohaterem jest Jarosław Kaczyński z Porozumienia Centrum), a także PrzysSawka, czyli rysunki Henryka Sawki. Choćby ten, na którym żona mówi do modlącego się przed telewizorem mężczyzny: „Zenek, ty nie byłeś internowany. Ty internowałeś!”.

Pożegnanie Kisiela

Jest jednak rubryka, która w październiku 1991 r. znika na zawsze – to cotygodniowe rozmowy Piotra Gabryela ze Stefanem Kisielewskim. – Straciłem Mistrza. Podobnie śmierć tę przyjęła cała formacja tygodnia „Wprost”. Odszedł strażnik zdrowego rozsądku. Boję się, żeby – grzebiąc Kisiela – nie złożono razem z nim do grobu przytomności umysłu, której zawsze strzegł – napisał w pożegnaniu Gabryel.

Okładka tygodnika WPROST: 44/2017
Więcej możesz przeczytać w 44/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0