Lewo

prof. Magdalena Środa, filozofka, feministka

Szczęsny

NIECZĘSTO STOIMY W OBLICZU WYDARZEŃ, KTÓRYCH NIE SPOSÓB ZINTERPRETOWAĆ, a których wymowa jest silniejsza niż jakakolwiek interpretacja. Piotr Szczęsny ze swoim aktem samospalenia zostawił nas z rozdziawionymi gębami: zadziwienie, odrzucenie, szok, żal, poczucie winy, rozpacz? Żadna z tych reakcji nie wydaje się właściwa. Ale nie wiadomo też, co jest właściwe. Najprościej mają ci, którzy ten przypadek natychmiast zmedykalizowali: „choroba, depresja i już”.

Równie łatwo poszło tym, którzy wplatają zjawiska niezrozumiałe lub te, którym są niechętni, w dowolną teorię spiskową: „totalna opozycja”, „skutek knowań wrogich rządowi sił”, „inspiracja zagraniczna?”. Zapewne spora grupa osób sprawę bagatelizuje: „tyle jest ofiar zamachów i nowotworów”, „jeden więcej, jeden mniej: czym to jest dla wszechświata?!”. Są też zwolennicy teodycei, czyli teorii, zgodnie z którą każde zło, cierpienie i śmierć są niezbędne dla dobra całości. Teodycea występuje zarówno w wersji religijnej, jak i świeckiej. Kolejna grupa uważa, że „sprawa” ma charakter prywatny, bo nawet jeśli nie była wynikiem depresji, to wszak w każde samobójstwo tak głęboko uwikłana jest psychika, że nigdy nie dojdziemy rzeczywistych motywów. Jednak Piotr Szczęsny z całą pewnością nie popełnił samobójstwa, tak jak nie popełnił go Sokrates, ojciec Maksymilian Kolbe, Jan Palach czy Ryszard Siwiec. Celem i motywem samobójstwa jest śmierć dla samej śmierci. Nie wszyscy, którzy targnęli się na życie, chcieli umrzeć. Teologowie odróżniają samobójstwo od męczeńskiej śmierci, czyli śmierci w obronie wiary lub innych. Nie wiem, czy istnieje świeckie określenie „męczeństwa”, ale niewątpliwie Piotr Szczęsny umarł nie po to, by umrzeć, lecz by zamanifestować, że są sprawy ważniejsze niż indywidualneżycie, i by obudzić nas ze snu, wyrwać z bezsilności, z codzienności, z teorii spiskowych i teodycei wszelkiego typu. Co to znaczy wyrwać? 6 listopada o 16.30 na placu Defilad niektórzy z nas będą mogli o tym porozmawiać.

Okładka tygodnika WPROST: 45/2017
Więcej możesz przeczytać w 45/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”

Czytaj także

 0

Czytaj także