Bohaterka największej politycznej seksafery III RP: Mówią, że spałam z połową parlamentu

Bohaterka największej politycznej seksafery III RP: Mówią, że spałam z połową parlamentu

Sejm, zdjęcie ilustracyjne
Sejm, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. zagorskid
Polski parlament przypomina bombę erotyczną, wyczuwa się w nim seksualne napięcie – mówiła w 1992 r. Marzena Domaros vel Anastazja Potocka, bohaterka największej politycznej seksafery III RP.

Rozmawiała Monika Olejnik

Cicciolina bulwersowała włoski parlament skąpym strojem, tymczasem pani – nieco bardziej ubrana – usiłuje roznegliżować polski parlament. Dla pieniędzy czy dla sławy?

Sławę zapewnili mi dziennikarze. Sądziłam, że zainteresują się mną wyłącznie „NIE” i „Skandale”, tymczasem po wywiadzie w telewizyjnej „Panoramie” jestem rozpoznawana na ulicy. Poza tym spełniło się moje największe marzenie – dzięki uzdolnionemu operatorowi telewizyjnemu stałam się właścicielką wspaniałych nóg. Żeby nie burzyć mitu, zaczęłam nosić spodnie.

A pieniądze?

To jest w tej chwili dla mnie bardzo ważne, ale najpierw uregulowanie moich niemałych długów z przeszłości zaproponowali mi moi opiekunowie z Urzędu Ochrony Państwa.

Co miała pani zrobić w zamian?

Byli zainteresowani moimi bliskimi kontaktami z lewicą, jak też innymi frakcjami, które określali jako „prawą nogę”. Nie interesowali się tylko moimi sprawami alkowianymi. Zresztą mili panowie z Rakowieckiej stwierdzili, że moje opowieści mogłyby stanowić kanwę scenariusza.

Kto panią namówił do napisania książki?

Z wydawcą skontaktował mnie Jerzy Urban, ale to nie znaczy, że jestem agentką Urbana, szefa BGW Górskiego czy też jakiegoś obcego wywiadu. Sugerowano mi, że pracuję dla tajnych służb Rosji, Francji czy finansowych struktur niemiecko-austriackich. Ostatnia sugestia jest najbliższa prawdy.

A konkretnie?

Tego nie powiem.

Twierdzi pani, iż w świat polskiej polityki wprowadzili panią parlamentarzyści. Jak pani to wykorzystała?

O tym piszę w książce. Najciekawsze jest to, z jaką łatwością świat poselski mnie zaakceptował. Łatwo uwierzono, że jestem z „Le Figaro”, coś nawet dla nich napisałam, ale nie sprawdziłam, czy się ukazało – nie interesowało mnie to. Polski parlament przypomina bombę erotyczną, wyczuwa się w nim seksualne napięcie.

Ilu mężczyzn zostanie skompromitowanych po ukazaniu się pani opowieści?

Krążą legendy, że spałam z połową parlamentu. Nie jest to prawdą, ale gdybym chciała, może by się tak stało, a może zakończyłoby się na pocałunku w rękę. Najważniejsze jest to, że politycy z pierwszych stron gazet akceptują nikomu nieznaną panienkę.

Czy posłowie zwierzali się pani ze swoich politycznych planów?

Do pewnego momentu byli dyskretni, ważyli słowa, zawsze podając te informacje, których opublikowanie byłoby dla nich przydatne. To jest kwestia pewnej gry politycznej – podsunąć dziennikarzowi to, na czym im zależy.

Wynika to z tego, że nie były to informacje, które mogły zainteresować Urząd Ochrony Państwa?

Mnie na tych „tajnych” informacjach nie zależało, ale kto wie, być może mam duszę agentki.

UOP zapszecza, jakoby interesował się panią i tzw. sprawą Anastazji P.

A czy gdzieś na świecie by się do tego przyznano?

Na ile pani była ze mną szczera w rozmowie?

Na tyle, na ile może być szczera Anastazja P.

Oprac. Anita Czech

Okładka tygodnika WPROST: 45/2017
Wywiad został opublikowany w 45/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”

Czytaj także

 2
  •  
    Zapszeczam aby politycy z pierwszych stron gazet interesowali sie tylko znanymi paniami.
    "Przez setke lozek przeszla szparka, stajac sie dama i pisarka". To we Francyji.
    •  
      Jak nijaki lider Nowoczesnej, jedzie podczsa protestu ktory sam okrzykuje ważnym na jedna noc do Portugali z wybranka, a zona z niemowlenciem w domu to co myslec o takich politykach? Dno moralne i klanmczuch a sa Polacy co go popieraja bo on dalej jest liderem, dalej ma w mediach wazne miejsce, zwlaszcz w tych "broniacej demokracji" GW i pana Lisa. Nikt nie pyta sie go wprost dlaczego jest tak nisko moralnie i dlaczego nie ustapił. To powinno byc powszechne pytanie i zawsze.
      To jest jeden przyklad ze sytuacja sie nie zmienila. W USA Trumpa media linczowałt za wypowiedzi a w Polsce za czyny nawet nie pytaja sie.
      Ponoc Polska to katolicki kraj, gdzie Dziesiec Przykazań jest droga życia. Poswiecona Przenaswiędszej Maryi. I my mamy czelnosc twierdzic ze jestesmywybranym narodem. Absolutnie pokazuje zakłamanie i dlatego nalezy o tym otwarcie rozmawiac i pietnowac. Nie cudzołóż jest jedny z dziesieciu przykazan. Polacy musz to pietnowac i media musz tez to pietnować.

      Czytaj także