Zakaz zawracania

Zakaz zawracania

W 1993 r. „Wprost” wystartował z rankingiem szkół wyższych, patrzył na ręce postkomunistom i wzywał do pojednania polsko-żydowskiego.

Ta okładka z września 1993 r. robiła wrażenie, choć hasło „zakaz zawracania” pojawiało się we „Wprost” od samego początku. Wygrana postkomunistów i ludowców w wyborach parlamentarnych okazała się miażdżąca. Teraz to Aleksander Kwaśniewski, już jako szef socjaldemokracji, i Waldemar Pawlak, jako szef PSL, rozdawali karty. – Leszek Miller jest dla wielu osób symbolem PRL. Czy naprawdę warto za niego umierać? – pytał „Wprost” Kwaśniewskiego. – Jest to bardzo dobry polityk, mający silne zaplecze społeczne, o czym może świadczyć liczba głosów, które zdobył w wyborach. (...) Miller przechodzi w tej chwili próbę życia. Jeśli się sprawdzi, to (...) zamkniemy pewien etap. To jest prawdziwa gruba kreska, ą rebours”.

WEJŚCIE LEPPERA

Polskie Stronnictwo Ludowe święci triumfy, ale chłopi są rozdarci, bo na scenie politycznej pojawił się nowy gracz – Andrzej Lepper. Autor blokad dróg i niszczyciel polskiego zboża. – Lepper mówi i działa otwarcie, ostro i zamaszyście, jak żniwiarz pracujący kosą na umiłowanej ziemi – mówił „Wprost” Stanisław Skalski, jeden z „ludzi Leppera”.

ŻYDOWSKA POLSKA

Do Polski, z okazji 50-lecia wybuchu powstania w getcie warszawskim, przyjeżdża po raz pierwszy Icchak Rabin, premier Izraela. Dla „Wprost” mówi: – Oświęcim był niemieckim obozem zagłady, zbudowanym na polskiej ziemi. Kto nie umie rozróżnić tych dwóch rzeczy i łączy sprawę Oświęcimia z Polską, ten popełnia kardynalny błąd.

Niedawne nawiązanie stosunków dyplomatycznych między Polską a Izraelem i wizyta w Izraelu prezydenta Polski Lecha Wałęsy to według „Wprost” dopiero pierwsze kroki na drodze do ustanowienia normalnych relacji między dwoma krajami. – Żyjemy już osobno, nadal jednak wiąże nas nierozerwalnie wspólna przeszłość oraz podobnie pojmowana przyszłość – mówił „Wprost” Lech Wałęsa. Tygodnik publikował też cykl tekstów o żydowskiej kulturze w Polsce i wzywał do renowacji żydowskich cmentarzy.

BLISKI KRES FEMINIZMU

Na łamach „Wprost” startują felietony Małgorzaty Domagalik „Druga płeć”. Dziś nazwalibyśmy je może feministycznymi, ale wtedy sama autorka z feministek się raczej śmiała. „Jak długo jeszcze trwać będą konwulsje feminizmu, nie wiadomo. Co bardziej przewidujący twierdzą, że wraz z udaną prezydenturą Billa Clintona nastąpi jego kres. Clinton bowiem wierzy w kobiety bardziej niż najzagojrzalsze i niereformowane feministki” – pisała późniejsza naczelna „Pani”. „Wprost” też wierzy w kobiety i publikuje „Dekalog kobiety szefa”. Dobrze przygotowuj się do zebrań. Mów zrozumiałym językiem, śmiało i nie pozwalaj, aby ci przerywano. Nie gestykuluj nadmiernie. Nie zmuszaj się, aby lubić wszystkich swoich pracowników. Skoncentruj się na zadaniach, jakie ma do zrealizowania twoja firma, a nie na osobistych problemach zatrudnionych w niej osób. Nie bój się przyznać, że czegoś nie wiesz. Pytaj, proś o radę. I tak nikt nie uwierzy, że jesteś nieomylna. Wykazuj poczucie humoru. To sposób na rozładowanie napiętej atmosfery. Nie ujawniaj swojego życia osobistego. Strzeż się flirtu w miejscu pracy. Unikaj kokieterii w zachowaniu, bo otoczenie uzna, że to brak pewności siebie. Nie zacieraj za wszelką cenę dystansu pomiędzy tobą a podwładnymi. Nie wstydź się kobiecej wrażliwości w ocenie manier pracowników.

Okładka tygodnika WPROST: 46/2017
Więcej możesz przeczytać w 46/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także