Dramatyczne wyznanie żony Andrzeja Arseniuka z IPN. „Mąż został dwukrotnie zdegradowany”

Dramatyczne wyznanie żony Andrzeja Arseniuka z IPN. „Mąż został dwukrotnie zdegradowany”

Andrzej Arseniuk
Andrzej Arseniuk / Źródło: Twitter / @AndrzejArseniuk
Kulisami sprawy zdegradowania dyrektora Biura Prezesa IPN Andrzeja Arseniuka dzieli się na swoim blogu jego żona Monika Orlik-Arseniuk. W tym roku został on zdegradowany dwa razy, a jego pensję obniżono o 60 proc.

„Mój mąż w ciągu niespełna miesiąca: został dwukrotnie zdegradowany (13.06. i 05.07.), straszony wyrzuceniem z pracy (11.07.), jego wynagrodzenie od marca będzie o prawie 60% niższe! Nie dostał nawet złotówki nagrody za pierwsze półrocze 2017 r., choć zajmował dwa stanowiska – dyrektora biura i rzecznika prasowego” – czytamy we wpisie na blogu. „Od 5 lipca 2017 r. Andrzej jest głównym specjalistą w pionie śledczym w oddziale warszawskim. Przygotowuje opinie historyczne do postępowań prokuratorskich. Ta praca nie ma nic wspólnego z tym, czym zajmował się przez wszystkie lata pracy w IPN. 14-letnie doświadczenie w IPN, nabyte za publiczne pieniądze okazało się być nic nie warte” – oznajmiła żona Arseniuka, opisując zmuszenie męża do pracy poniżej kwalifikacji.

Andrzej Arseniuk został zwolniony z piastowanych stanowisk decyzją prezesa IPN Jarosława Szarka. Na stanowisko dyrektora Biura Prezesa wyznaczył on Natalię Cichocką, która wcześniej pracowała w Poznaniu jako asystentka prasowa. Żona Andrzeja Arseniuka zaznacza, że nie istnieją żadne merytoryczne powody do zwolnienia jej męża.

Autorka wpisu wyznaje, że obecnie sytuacja rodziny jest bardzo ciężka, ponieważ jest ona chora na raka piersi i ma trójkę dzieci. Leczenie, któremu poddaje się Orlik-Arseniuk nie przynosi rezultatów. „Teraz leczymy się, modlimy się, a mój mąż poszukuje pracy, bo za pieniądze, które miałby otrzymywać od marca nie sposób utrzymać trojga dzieci, chorej żony oraz spłacać kredytu hipotecznego. Nie po to też tyle lat pracował, żeby teraz mieć gorzej niż nowy pracownik IPN, bez doświadczenia, a nawet wyższego wykształcenia” – pisze autorka bloga.

Jarosław Szarek zapewniał rodzinę, że nie zamierza zwalniać Andrzeja Arseniuka, ani podejmować przeciwko niemu działań z zakresu prawa pracy. Jak się okazało wniósł on w lipcu wniosek do związków zawodowych o zwolnienie byłego dyrektora Biura Prezesa IPN. Ponadto wysłał on rodzinie dwa pisma z żądaniem „zaprzestania rozpowszechniania fałszywych informacji” na temat degradacji Arseniuka.

Autorka bloga wyznaje, że wysyłała pisma do Kolegium IPN, pisała w sprawie męża do Agaty Dudy, Beaty Szydło oraz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. „Do dnia dzisiejszego nie dostałam odpowiedzi na żadne z moich pism. Wiem z rozmów telefonicznych, że moje pismo czytała Pani Prezydentowa, że ze sprawą została zapoznana Pani Premier, Pan Kaczyński otrzymał moje listy. Także z informacji telefonicznych wiem, że w Kancelarii Premiera były osoby, które szczerze sprawą się zainteresowały. Czyli aż tak dużo, a jednocześnie jakby nic” – czytamy na blogu.

/ Źródło: muszetopowiedziec.blogspot.com, Facebook

Czytaj także

 6
  •  
    Nieprzyzwoitym nazwe to co robi pani Arseniuk. Mieszanie spraw prywatnych z zawodowymi. Moj maz zarabia 2600 na reke. Pracuje prawie 10 lat. Ma wyzsze wyksztalcenie. Ma trojke dzieci. W razie jakiejs choroby mozna zlozyc podanie do komisji socjalnej o przyznanie zapomogi. Przesada chciec wysoka pensje ze wzgledu na sytuacje rodzinna. Pensja to nie zapomoga. To ze wybrani w IPN otrzymuja nagrody i premie to norma. Zycze zdrowia i pokory, widzenia dalej niz swoj czubek nosa
    •  
      Jeżeli jest taj jak mówi żona Andrzeja Arseniuka, że nie istnieją żadne merytoryczne powody do zwolnienia jej męża, to czemu przyjął wypowiedzenie??? Parzcież mógł się odwołać na podstawie Kodeksu Pracy.
      Zgodnie z art. 45 Kodeksu pracy pracownik, który uważa, że wypowiedzenie mu umowy o pracę na czas nie określony jest nieuzasadnione lub narusza przepisy o wypowiadaniu tych umów, może domagać się przed sądem pracy orzeczenia o bezskuteczności wypowiedzenia lub odszkodowania.
      I po sprawie. Pan Arseniuk dostaje wysokie odszkodowanie i/lub jest przywracany do pracy... po co pisać do wszystkich świętych skoro istnieje w Polsce prawodawstwo którego jeszcze PIS (podobno) nie zdążyło zniszczyć :))))))
      •  
        O jej. I co sie stalo? Jak ma kwalifikacje to niech szuka pracy. Jak ja stracilem prace i nie moglem splacac kredytu hipotecznego to szukalem pracy za granica I nikt sie nie litowal. Przykro mi z powodu choroby tej pani ale kredyt hipoteczny I troje dzieci to zadne wytlumaczenie.
        •  
          To i tak łagodna kara za brak entuzjazmu wobec dobrej zmiany. Wiadomo, że lepszy będzie ktoś mierny, ale wierny.
          • A czy to nie est rodak bylego Premiera Ukrainskiego-Arsenija Jaceniuka?
            To byw zadki zlodziei,i ten na niego est podobny-tez lysy i w okularah.

            Czytaj także