Krytyczna rezolucja Parlamentu Europejskiego o demokracji w Polsce została przyjęta

Krytyczna rezolucja Parlamentu Europejskiego o demokracji w Polsce została przyjęta

Parlament Europejski
Parlament Europejski / Źródło: Flickr / © European Union 2016 - European Parliament
Po debacie dotyczącej praworządności i stanu demokracji w Polsce w Parlamencie Europejskim głosowano nad rezolucją PE w tej sprawie. Eurodeputowani zadecydowali o przyjęciu niekorzystnego dla Polski dokumentu.

W głosowaniu dotyczącym przyjęcia krytycznej wobec działań polskich władz rezolucji wzięło udział 661 eurodeputowanych. Za przyjęciem dokumentu głosowało 438 europosłów, przeciw jego uchwaleniu było 152 eurodeputowanych. W głosowaniu nie wzięło udziału 71 członków Parlamentu Europejskiego.

„Obecna sytuacja w Polsce stanowi jednoznaczne ryzyko poważnego naruszenia wartości, o których mowa w art. 2 traktatu o UE” – podkreślono w dokumencie. Parlament Europejski „wyraził też zaniepokojenie zmianami w przepisach dotyczących polskiego sądownictwa, zwłaszcza że mogą one strukturalnie zagrozić niezawisłości sądów i osłabić praworządność w Polsce”.

Eurodeputowany z PO Bogdan Zdrojewski zaznaczył, że „rezolucja została przyjęta dużą większością głosów”. „Sankcje dla Polski uzyskały wyższe wsparcie niż cała rezolucja. Niestety cierpliwość wobec działań polskiego rządu po prostu się wyczerpała” – napisał polityk.
Europoseł PiS Tomasz Poręba powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że „rezolucja PE wyproszona przez Platformę Obywatelską jest bardzo szkodliwa”. – Nie ma nic wspólnego z troską o polską demokrację, jest pełna kłamstw, przekłamań, różnego rodzaju insynuacji i nieprawd na temat tego, co w Polsce się dzieje – dodał.

Projekt rezolucji zawiera wezwanie do uruchomienia wobec Polski procedury wynikającej z art 7 Traktatu, związanego z „poważnym naruszeniem wartości europejskich”. Po przyjęciu takiej rezolucji, opracowanie dalszego planu działania należeć będzie do Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych PE. W najgorszym wypadku procedura może doprowadzić do zawieszenia części praw członkowskich Polski w Unii Europejskiej. Eksperci od spraw europejskich podkreślają, że inicjatywa PE pomijająca prace Komisji Weneckiej wskazują na przyspieszenie unijnych działań w sprawie naszego kraju.

Artykuł 7. Traktatu o Unii Europejskiej mówi o tym, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej, Rada UE, stanowiąc większością czterech piątych swych członków po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego, może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez państwo członkowskie wartości UE. W takim przypadku zostaje uruchomiona trzystopniowa procedura, która jest zakończona nałożeniem sankcji.Owe sankcje mogą polegać m.in. na zawieszeniu wobec państwa członkowskiego niektórych praw wynikających z traktatów, łącznie z prawem do głosowania przedstawiciela rządu danego państwa w Radzie UE. Aby na państwo członkowskie zostały nałożone sankcje wymagana jest jednomyślność, z uzyskaniem której może być problem.

Czytaj także:
Awantura podczas debaty o Polsce w PE. „Antypolska orgia” i nawiązania do Auschwitz

Czytaj także

Czytaj także