Lewicowi publicyści oskarżani o molestowanie, przemoc i gwałt. Szef wydawców Wyborcza.pl zawieszony

Lewicowi publicyści oskarżani o molestowanie, przemoc i gwałt. Szef wydawców Wyborcza.pl zawieszony

Protest kobiet w Warszawie
Protest kobiet w Warszawie / Źródło: Newspix.pl / JAKUB NICIEJA / FOTONEWS
Dwaj dziennikarze kojarzeni z prokobiecymi i feministycznymi ruchami zostali oskarżeni o mobbing i molestowanie seksualne swoich współpracownic. Zarzuty sformułowano na łamach „Codziennika Feministycznego”.

W artykule zatytułowanym „Papierowi feminiści. O hipokryzji na lewicy i nowych twarzach polskiego #metoo” przeczytać możemy o nagannych praktykach, przypisywanych dwóm ważnym dziennikarzom lewej strony polskiego sporu politycznego. Pierwszym z nich jest szef wydawców serwisu Wyborcza.pl Michał Wybieralski. Drugi to wschodząca gwiazda polskiego dziennikarstwa Jakub Dymek, który swoje teksty pisze m.in. dla „Krytyki politycznej”.

Jak dowiadujemy się już na początku tekstu, został on napisany przez „pięć kobiet, we współpracy i przy wsparciu trzech kolejnych”. Według przypuszczeń autorek, ofiar działalności obu dziennikarzy może być jednak więcej. „Jeśli wystarczył jeden wieczór, by znalazły się nas cztery, a w kolejnych dniach dołączyły kolejne, to jak dużo jeszcze musi nas być?” – pytają w tekście, który w założeniu ma być zarówno przekazem osobistym, jak i politycznym i piętnować polski seksizm.

Wśród wielu zarzutów, między innymi o obraźliwy wobec kobiet język, przypadki obmacywania, przemocy, namawiania do kontaktów seksualnych i ignorowania koleżanek po odrzuceniu „zalotów”, pojawia się także oskarżenie o gwałt. Bardzo dużą wagę autorki artykułu przykładają jednak do hipokryzji obu dziennikarzy. Przypominają jednemu z nich, że atakował za seksistowski język boksera Tomasza Adamka, a bronił przed chamskim komentarzem Magdaleny Ogórek. Obu panom wytknięto też, że chętnie chodzą na manifestacje kobiet, będąc w rzeczywistości uosobieniem tego, przeciwko czemu te protesty czasem się odbywają.

„Dopóki będziecie klepać nas po tyłkach, traktować z lekceważeniem, wykorzystywać, zmuszać do seksu, stosować przemoc, deprecjonować naszą realną pracę, to ten Nowy Wspaniały Świat, o który walczymy, pozostanie punktem na utopijnym horyzoncie” – czytamy. „Nie chcemy też by skończyło się na wskazaniu dwóch winnych. Jest ich więcej i trzeba o tym głośno mówić. Wspierajmy się, by świat wokół nas stawał się coraz bardziej bezpieczny i sprawiedliwy” – piszą dalej autorki.

Wybieralski zawieszony

Krótko po opublikowaniu w sieci tekstu „Codziennika Feministycznego”, swoje przeprosiny zamieścił w mediach społecznościowych Michał Wybieralski. „Przepraszam wszystkie osoby – autorki tekstu i inne osoby, jeśli takie są – które poczuły się urażone, molestowane, czy prześladowane przez moje wypowiedzi czy zachowania. Ogromnie tego żałuję, nie było to nigdy moją intencją. Tekst każe mi przemyśleć moje postępowanie i relacje międzyludzkie. Chciałbym zadośćuczynić wyrządzonym przeze mnie krzywdom w formie, której oczekują skrzywdzone osoby” – napisał na Facebooku.

Jak podaje portal WirtualneMedia.pl, szef wydawców portalu Wyborcza.pl (Agora) Michał Wybieralski – m.in. na własny wniosek – został zawieszony w pracy, z kolei Agora rozpoczęła procedurę wyjaśniającą. To samo źródło informuje również, że „Krytyka polityczna” zawiesiła współpracę z Jakubem Dymkiem.

Czytaj także

 10
  • Całe szczęście że jest dobra zmiana, nawet panie feministki troszeczkę podwyższyły poziom, widocznie lewacki kołchoz trzeciej RP już nie tak wszechpotężny. Teraz bardziej pilnują swojego interesu. Szambo trzeciej RP wybije jeszcze nie raz. Jak dotąd nie ma opracowań bezpośredniego przejścia hołoty z komuny do,, obrony " demokracji. Więcej pieniędzy mają, większą władzę ale co komuna to komuna, takie traktowanie to norma w każdej komunie i faszyzmie,zresztą obydwa to socjalizm. Wygląda na to że doopc.k w tefałenie był przy nich niewinną owieczką , ci to prawdziwi lewacy co naród kształcą ale w czym, przecież najgorszy menel to przy nich profesor na poziomie
    •  
      cala prawda o lewakach i tęczowych feministkach -zamknąć tą wylęgarnie deprawacji i zła
      • Co tu powiedzieć - jeden z "ojców" (nied-)oświecenia, autor "Umowy społecznej", J. J. Rousseau w swoim dziele "Emile, o wychowaniu" pisze o jednej jedynej znanej mu wtedy feministce, że "tego pana nie chciał by mieć ani za przyjaciela, ani za kochankę". Dzisiejsi "nowocześni" gardzą obcym doświadczeniem i wieczną mądrością i dlatego dobrze im sie dzieje. Problem w tym, że pogrążają tym nie tylko siebie, ale i wszystkich innych.
        •  
          No taki piękny skandal w tubie propagandowej lewactwa pełnej frajerów od pouczania innych. Cóż za wspaniała wiadomość. Tylko co tak skromnie o tym piszecie to powinna być sensacja roku.
          • ALe nie rozumiem o co im chodzi ??? Feministki krzyczą "refugees welcome" no to chłopcy pomyśleli że jeśli zastosują technikę na uchodźce to coś ugrają ale zapomnieli że są biali i z zabiegów nici. Ehh ta dzisiejsza radykalnie nielogiczna lewica.

            Czytaj także