Wałęsa o rządach PiS: Takiej hipokryzji to nie pamięta nawet za komuny

Wałęsa o rządach PiS: Takiej hipokryzji to nie pamięta nawet za komuny

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa / Źródło: Newspix.pl / Michal Trojanowski / EDYTOR.net
– To, co się dzieje w ojczyźnie naszej, musi nas zmusić do działania – podkreślił były prezydent Lech Wałęsa w Gdańsku w trakcie swojego przemówienia z okazji 47. rocznicy Grudnia'70. Stwierdził, że "władza dostała się w nieodpowiedzialne ręce".

Lech Wałęsa wygłosił swoje przemówienie po złożeniu kwiatów przed Pomnikiem Poległych Stoczniowców. – Demokracja ma swoje prawa. Trochę to zlekceważyliśmy, trochę źle rządziliśmy się i to spowodowało, że władza dostała się w nieodpowiedzialne ręce – zaznaczył. Dodał, że "prędzej czy później dojdzie do wielkiej konfrontacji, ale musimy wybierać tak mądrze, jak kiedyś". – Ja jestem wciąż na czuwaniu i proponuję, żebyście też czuwali, bo będę musiał jeszcze raz dać polecenie "dość mamy tego wszystkiego" – mówił.

Odniósł się także do rządów Prawa i Sprawiedliwości, stwierdzając, że "takiej hipokryzji to nie pamięta nawet za komuny". – Była walka okropna, bandycka, ale nie tak bezczelna jak oni robią – stwierdził.

Były prezydent przekonywał, że obecne pokolenie musi "naprostować drogę rozwoju Polski", oceniając przy tym, że wciąż jest na takie działania za wcześnie. – Myślę, że jeszcze raz, razem, wspólnie pójdziemy. Jeszcze nie teraz, bo teraz gdybyśmy to zaproponowali, to byłoby Powstanie Warszawskie mniej więcej: cena wielka, a zyski słabe – mówił.

Mówił, że trzeba sięgać po takie środki, które "nikomu nie zaszkodzą". – To jest możliwe, ale musi być odpowiedni czas. Dzisiaj koszty byłyby za duże, bo ci nieodpowiedzialni ludzie będą strzelać. Ja wiem o tym, bo ich znam – stwierdził.

Czytaj także

Czytaj także