Gawłowski pozostaje sekretarzem generalnym PO. Neumann: Medialna nagonka i próba zaszczucia człowieka

Gawłowski pozostaje sekretarzem generalnym PO. Neumann: Medialna nagonka i próba zaszczucia człowieka

Stanisław Gawłowski
Stanisław Gawłowski / Źródło: Newspix.pl / TOMASZ OZDOBA
Sławomir Neumann podczas czwartkowej konferencji prasowej poinformował, że Stanisław Gawłowski, do którego domu dziś rano wkroczyła prokuratura, pozostaje sekretarzem generalnym Platformy Obywatelskiej. – Nie będzie polityczna prokuratura Zbigniewa Ziobry ustalała kto w Platformie pełni jaką funkcję. To byłby absurd – podkreślił.

Około godziny 14:00 w czwartek Polskie Radio poinformowało na Twitterze, że jest wniosek do marszałka Sejmu o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła Platformy Obywatelskiej Stanisława Gawłowskiego, jego zatrzymanie oraz aresztowanie.

Według Sławomira Neumanna, doszło do sytuacji, kiedy „upolityczniona prokuratura uderza w posłów opozycji, próbując przykryć afery korupcyjne PiS”. – Sprawa senatora Koguta, atak na niezależne, niezawisłe sądy, wyprowadzanie Polski z Europy przez PiS co skutkuje uruchomieniem art. 7 traktatu akcesyjnego – wymieniał polityk. – To wszystko PiS próbuje przykryć uderzając w posła Gawłowskiego. Poseł wyda oświadczenie dla prasy, ale chcemy jasno powiedzieć że nie będziemy ulegać szantażowi i naciskom polityczne prokuratury Zbigniewa Ziobry i nie odpuścimy PiS-owi w walce. Traktujemy te ataki jako polityczne, a zarzuty jako dęte i pisane na polityczne zamówienie – podkreślił.

Neumann poinformował, że w mieszkaniu posła Stanisława Gawłowskiego zajęte zostały m.in. 150-letni zegarek, zastawa stołowa sprzed 6 lat, talerze oraz półmiski. – To wszystko pokazuje intencje i cel działania prokuratorów – stwierdził.

Polityk Platformy Obywatelskiej zaznaczył, że prokuratura nie przedstawiła Gawłowskiemu żadnych zarzutów. – Zrobili medialny szum. To doskonale wpisuje się w strategię Ziobry z lat 2005-2007 – mówił. – Medialna nagonka i próba zaszczucia człowieka. Uderza się dziś w polityków PO, PiS nie mając argumentów do walki politycznej, korzysta z argumentów państwa policyjnego i dzisiaj mamy dowód jaskrawy na takie działanie – dodał.

Afera melioracyjna a Gawłowski

Nad ranem zachodniopomorscy prokuratorzy oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego przystąpili do przeszukania mieszkania posła na Sejm RP Stanisława Gawłowskiego. „Ma ono związek z podejrzeniem przyjęcia przez posła łapówek o wartości co najmniej 200 tysięcy złotych w czasie, kiedy pełnił funkcję wiceministra środowiska w rządach PO-PSL” – podała Prokuratura Krajowa. Celem jest zabezpieczenie rzeczy, które mogą stanowić dowód w sprawie. Śledczy podkreślają, że na podejrzenie przestępstwa wskazuje „obszerny i skrupulatnie zgromadzony materiał dowodowy, m.in. w postaci dokumentów, zeznań świadków i wyjaśnień podejrzanych”.

Przeszukanie, zlecone przez Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie, jest efektem trwającego od czerwca 2013 roku śledztwa w sprawie tzw. afery melioracyjnej. Dotyczy ono nieprawidłowości przy realizacji o co najmniej 105 inwestycji o wartości kilkuset milionów złotych, prowadzonych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.

W toku śledztwa zarzuty usłyszało już 56 osób. Są wśród nich dyrektor i zastępcy dyrektora Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji, pracownicy jednostek terenowych tego zakładu, kierownicy budów w podmiotach wykonujących na jego rzecz usługi, a także przedsiębiorcy.

„Stanisław Gawłowski nie został na razie zatrzymany ani nie zostały mu przedstawione zarzuty z uwagi na chroniący go immunitet poselski. Nie obejmuje on jednak mieszkania posła. Z uwagi na dobro śledztwa konieczne jest szybkie zabezpieczenie dowodów, a uprzednie wystąpienie z wnioskiem o uchylenie immunitetu posła mogłoby prowadzić do ich ukrycia i mataczenia w sprawie” – podkreśliła rano w oświadczeniu Prokuratura Krajowa.

Czytaj także

 15
  • W jednym racja, prokuratura powinna być "upolityczniona". To gwarantuje mnie obywatelowi pewność, że ekipa, która wygra następne wybory rozliczy co do grosza swoich poiprzedników! Raz ci tamtych, tamci ich a oni onych. Bezwzględna i nieuchronna pewność rozliczeń jest gwarantem uczciwości rządzących. Od rządzących Panstwem po rządzących wsią. Wartością dodaną będzie wzrost uczciwości prokuratorów i sędziów bo ich też zmiennicy rozliczą więc dwa razy pomyslą nim fałszywie oskarżą.
    • Ten "zakapior" Stasio Gawłowski ma tyle zła za sobą że wymaga to większego komentarza.
      A jaki ci to "zatroskane" poczciwe chłopisko ten poseł Stanisław Gawłowski nie tak dawno na facebooku pochwalił się, że ma swoich tam prawie 4500 facebookowych fanów i zmartwił się chłopina że „Waldek Husejko nie żyje” A tu wstyd, bo pomylił imię, bo to nie Waldek a Władek i rzekomo Władek ma się dobrze. A sprawy korupcyjne i działania korupcyjne Stasia Gawłowskiego, to niczym rodem z  mafii sycylijskiej a sprawy rozwojowe nabrały takiego rozmachu że od  2013 roku sprawą Stasia Gawłowskiego i jego wspólników zajęło się ABW.
      Wczesną wiosną w 2015 roku tak te sprawy przedstawiały media koszalińskie i nie tylko koszalińskie:
      W ostatnich tygodniach szczególnie nasiliły się w koszalińskim życiu społeczno – politycznym rozmaite patologie. Ich wspólny mianownik to rządząca miastem i regionem Platforma Obywatelska.
      Kilka dni temu prasa doniosła o postawieniu prokuratorskich zarzutów byłemu staroście powiatu koszalińskiego z nadania PO i szefowi powiatowych struktur tej partii, Romanowi S. Starosta miał zaproponować dyrektorowi Zarządu Melioracji i Gospodarki Wodnej, również działaczowi PO, łapówkę w wysokości ok. miliona złotych, w zamian za ustawienie przetargu i wybór wskazanego wykonawcy. Była to ta sama firma, która rozpoczęła budowę koszalińskiego Aquaparku, a następnie ją porzuciła. Władze miasta i ZOS nie obciążyły firmy K. żadnymi karami umownymi, opłaciły natomiast wykonane do czasu zejścia z budowy roboty. W sprawie tzw afery melioracyjnej dochodzenie prowadzi ABW. Szacuje się, że ludzie związani z PO mieli ustawiać przetargi na łączną kwotę ok. 150 miliona złotych. Zamieszani są urzędnicy, przedsiębiorcy oraz politycy. Wśród przedsiębiorców przewija się Krzysztof B., który powiązany jest interesami z najbliższymi Stanisława Gawłowskiego. Starosta Roman S. przewijał się także w aferze gruntowej. To osoba z nim powiązana uczestniczyła w zakupie za bezcen gruntów w okolicach koszalińskiej Wodnej Dolinie. Inna z kupujących po skandalicznie zaniżonych cenach grunt osób, jest związana z rodziną Stanisława Gawłowskiego, szefa struktur PO w województwie zachodniopomorskim. W naszym regionie jest więcej zdarzeń, w których widać patologię przenikania się biznesu i polityki. Wszystkie te niepokojące zdarzenia mają cechę wspólna. Stoją za nimi decyzje polityczne. Dla nikogo nie powinno być tajemnicą, że człowiekiem uzurpującym sobie prawo do podejmowania decyzji w imieniu różnych organów jest Stanisław Gawłowski.
      Tak został ustawiony system zarządzania, że zatrudnianie ludzi, wydawanie wilczych biletów, decyzje inwestycyjne, gospodarcze, mają w tle Gawłowskiego, który formalnie twierdzi, że nie ma z tym nic wspólnego. W historiach aferalnych nazwisko koszalińskiego posła lub osób powiązanych z nim rodzinnie i biznesowo pojawiają się regularnie. Zarzuty usłyszał też kamrat Gawłowskiego, działacz PO z Koszalina Tomasz P. zarzuca się ustawianie przetargów na 150 milionów złotych i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Społeczeństwo Koszalina porównywało ówczesnego wiceministra i posła Gawłowskiego w regionie do… szefa sycylijskiej mafii, który tolerował „przestępcze działania swoich ludzi”. Mieszkańcy Koszalina i organizacje prospołeczne coraz głośniej "radziły Gawłowskiemu: Kończ waść, wstydu oszczędź.
      • Precz ze złodziejską, antypolską POstkomuną !!
        • Najman prawdę ci POwie ... ;)
          • oczywiscie ze niewinny.
            tak jak haka gronkowiec.

            Czytaj także