Żandarmeria wzywa dziennikarzy do zaprzestania publikacji o molestowaniu i mobbingu

Żandarmeria wzywa dziennikarzy do zaprzestania publikacji o molestowaniu i mobbingu

Żandarmeria Wojskowa
Żandarmeria Wojskowa / Źródło: Wikipedia / JohnRambo PL/CC BY-SA 3.0
Od kilku tygodni na portalu Onet.pl publikowane są artykuły dotyczące molestowania seksualnego oraz mobbingu w Żandarmerii Wojskowej. ŻW wezwała dziennikarzy do zaprzestania publikacji do czasu zakończenia wyjaśniania sprawy.

Dziennikarka Edyta Żemła, która jest współautorką tekstów o molestowaniu seksualnym oraz mobbingu w Żandarmerii Wojskowej opublikowała pisma, które dostała od radcy prawnego Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej płk Grzegorza Krzywańskiego. „W odniesieniu do dotychczasowych publikacji wzywam panią do zaprzestania publikacji dotyczących Żandarmerii Wojskowej w szczególności w formie artykułów, reportaży czy relacji do czasu zakończenia wyjaśniania spraw poruszanych na portalu Onet.pl przez powołane do tego instytucje i organy państwowe – prokuraturę i sądy, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz zespół powołany przez MON” – napisano.

W piśmie podkreślono, że „żądanie to jest podyktowane zamieszczaniem w publikacjach licznych nieprawdziwych treści na temat rzekomych nieprawidłowości w ŻW, co może prowadzić do pomówienia ŻW jako instytucji oraz osób pełniących w niej służbę”. „Oświadczam, że żadne z dotychczas prowadzonych czynności kontrolnych nie wykazały opisywanych nieprawidłowości” – dodał radca. Podobny dokument otrzymali wszyscy autorzy tekstów dotyczących Żandarmerii Wojskowej.

– Nie ma wątpliwości, że celem pisma Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej jest faktyczne uniemożliwienie wykonywania przez redakcję Onet obowiązków dziennikarskich w istotnej społecznie sprawie – powiedział Jakub Kudła, prawnik Grupy RASP, do której należy Onet dodając, że nadawca pisma nie żąda sprostowania informacji nieprawdziwych czy nieścisłych w artykułach już opublikowanych. – Nie sili się nawet na precyzyjne wskazanie, które to informacje są w nich nieprawdziwe. (...) Żąda wyłącznie wstrzymania publikacji lub jakiejkolwiek działalności dziennikarskiej – podkreślił mec. Kudła.

Pismo oburzyło również dziennikarzy innych mediów oraz byłego prezydenta Lecha Wałęsę.

Czytaj także

 4
  • MINISTER OBRONY NARODOWEJ oraz PROKURATOR GENERALNY niech publicznie wyjaśnią postępowania prowadzone w sprawie nielegalnych podsłuchów Żandarmerii Wojskowej wobec kadry 16 batalionu dowodzenia w Elblągu i odpowiedzą na pytania: Dlaczego prokurator Mackiewicz umorzył postępowanie wobec ppor. NS z 16 bdow ,mimo że nikt na tego oficera nie doniósł i nikt nie wnosił o jego ściganie Dlaczego nie zabezpieczono urządzeń podsłuchowych wskazanych przez pokrzywdzonego. Dlaczego umorzono sprawy bez zapoznania się z materiałami operacyjnymi ŻW w Elblągu i ich nie zabezpieczono Dlaczego prokurator TOMASZ MACKIEWICZ z Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Elbląg zataił dane chor. Grzegorza. K. z ŻW i dlaczego nie poniósł za ten czyn konsekwencji. Dlaczego szef prokuratury garnizonowej w Elblągu JAROSŁAW ŻELAZEK po otrzymaniu ponownego wniosku o wszczęcie postępowania w sprawie nielegalnych podsłuchów w 2008r nie wykonał czynności sprawdzających . Dlaczego prokurator Karol Kopczyk mimo iż potwierdził w aktach sprawy fakt zatajenia informacji przez Mackiewicza nie postawił mu zarzutów Dlaczego tylko pokrzywdzony był przesłuchiwany, żandarmi byli tylko rozpytani bez pouczenia o karalności składania fałszywych zeznań Czy istnieje związek między pierwszym doniesieniem z lipca 2007w sprawie nielegalnie stosowanym podsłuchem , a wypowiedzeniem złożonym przez chor. Grzegorza K w lipcu 2007r A MACIEREWICZ lub Komendant Żandarmerii niech ujawni i poda do publicznej wiadomości zakres i wyniki kontroli przeprowadzonej dn.31.01.2008r w oddziale elbląskim ŻW dotyczącej nielegalnego stosowania podsłuchów. Dlaczego pokrzywdzony nie otrzymał informacji mimo upływu 8 lat na temat zakresu i wyników kontroli. Dlaczego Komendant Żandarmerii woli pisac bezskuteczne doniesienia do prokuratury rejonowej w sprawie znieważania funkcjonariuszy żandarmerii zamiast publicznie odpowiedzieć na pytania.
    •  
      To czy sa nieprawdziwe to zadecyduje sąd a nie prawnik bronicy przestepczej dzialanosci. Dopiero potem ŻW moze wziaść portal do sadu i zadac odszkodowania.
      Az zatyka z oczywistej nieznajomosci prawa przez tego prawnika. Nawet nie widzi ze ma potęzny konflikt interesow.Daje portalowi szanse by żądac poprzez sądy zdjecia tego "prawnika" z rejestru prawnikow bo nie zna prawa i nie rozumie konfliktu iinteresrow i probe mobingu. To bałwan, taki misiewicz co nic nie wie ale wie z kim "przebywać".
      • Jeżeli portal Onet.pl pisze nieprawdę (a jest to całkiem prawdopodobne po tym jak ostatnio przepraszał za umieszczenie zdjęcia polskich kobiet prowadzonych na śmierć w artykule o Polkach prostytującymi się z Niemcami w czasie 2 WŚ) to ŻW nie tylko ma prawo do zaprzestania publikacji sprostowania ale i wysokiego odszkodowania. Ja to bym dożywotnio zakazywał wykonywania zawodu dziennikarzom publikującym fake newsy. Ale jak ŻW wstydzi się prawdy i żądają trepy cenzury w imię tam czegoś to Ja bym ich wyśmiał i żadne prawo nie może ograniczać rzetelnych dziennikarzy.

        Czytaj także