Komisja etyki nie rozpatrzyła wniosku o ukaranie Kaczyńskiego

Komisja etyki nie rozpatrzyła wniosku o ukaranie Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI
Komisja Etyki Poselskiej nie rozpatrzyła w środę wniosku byłego lidera Nowoczesnej Ryszarda Petru o ukaranie Jarosława Kaczyńskiego za wypowiedź o „zdradzieckich mordach i kanaliach”. Przyczyna? Jarosław Kaczyński nie stawił się na posiedzeniu, usprawiedliwił jednak swoją nieobecność.

W środę 10 kwietnia Komisja Etyki Poselskiej miała się zająć wnioskiem Ryszarda Petru o ukaranie prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Nie rozpatrzono jednak wniosku, ponieważ Kaczyński nie stawił się na posiedzenie. Początkowo posiedzenie komisji w tej sprawie miało odbyć się we wtorek 9 stycznia, o czym informował na Twitterze Ryszard Petru.

Chodzi o wystąpienie Kaczyńskiego w Sejmie z 18 lipca. Cała sytuacja rozpoczęła się od tego, że przemawiający w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej Borys Budka zwrócił się bezpośrednio do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, zarzucając mu, że „potrafi uruchomić amnezję we właściwym czasie, gdy zmieniają mu się poglądy”. – Dopóki był świętej pamięci Lech Kaczyński, pan nie odważył się podnieść ręki na wymiar sprawiedliwości, bo na szczęście był ktoś, kto rozumiał, na czym polega trójpodział władzy – powiedział poseł PO. Tuż po wystąpieniu posła Budki na mównicy sejmowej pojawił się Jarosław Kaczyński. – Przepraszam panie marszałku, ja bez żadnego trybu – zwrócił się Kaczyński do prowadzącego obrady Joachima Brudzińskiego po tym, jak wszedł na mównicę. – Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego świętej pamięci brata. Niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami! – wykrzyczał w stronę opozycji Kaczyński.

Przypomnijmy, zawiadomienie Ryszard Petru złożył dzień po wypowiedzi Kaczyńskiego. Jego zdaniem, słowa prezesa PiS stanowiły naruszenie etyki poselskiej. Ówczesny przewodniczący Nowoczesnej domagał się udzielenia prezesowi PiS nagany. W piśmie z 19 lipca Petru zaznaczał, że Kaczyński wszedł na mównicę bez trybu, a schodząc z niej miał powiedzieć „won” do posłanki Kamili Gasiuk-Pihowicz.

Czytaj także

 4
  •  
    Zwrocona twarz mial w strone Chin ! (patrzcie na mapy, brzydale!). Powiedziec "zdradziecka morda!" - i juz nozyce sie odzywaja - nozyce to pseudonim Petru). Ani cesarz ani serketarz czy tez prezydent Chin sie nie obrazili.
    • KACZYŃSKI nie powiedział nic nowego. Każdy Polak który ma odrobinę oleju w głowie wie, że "PO" to zdradzieckie mordy i sprzedajne kanalie ...
      •  
        az mi sie wierzyc nie  chce,ze mial znowu stracha !!
        • a za co karac ze powiedzial prawde ?,Brawo Jarek...

          Czytaj także