PiS może wycofać się z ustawy reprywatyzacyjnej. To konsekwencja konfliktu z Izraelem?

PiS może wycofać się z ustawy reprywatyzacyjnej. To konsekwencja konfliktu z Izraelem?

Posiedzenie komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji
Posiedzenie komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji / Źródło: Newspix.pl / FOT KRZYSZTOF BURSKI
Jak podaje TVN24, rząd może wycofać się z ustawy reprywatyzacyjnej autorstwa Patryka Jakiego. Nieoficjalnym powodem tego kroku jest dążenie do unikania sporu ze środowiskami żydowskimi.

Kilka miesięcy temu treść ustawy Patryka Jakiego była gotowa i rząd uważał za jeden ze swoich priorytetów przegłosowanie jej. Popierała ją ówczesna premier Beata Szydło. Wtedy nic nie zapowiadało dyplomatycznego konfliktu pomiędzy Izraelem a Polską. Jacek Sasin przyznał ostatnio, że spór może być jednym z elementów, które wpłyną na prace nad ustawą. Za dalszymi poprawkami nad zapisami opowiedzieli się marszałek Senatu Stanisław Karczewski oraz wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński.

Zdaniem TVN24, ustawa reprywatyzacyjna, ograniczająca możliwości ubiegania się o zwroty zagrabionych po wojnie nieruchomości, byłaby teraz ruchem dyplomatycznie bardzo ryzykownym. Według nieoficjalnych informacji, z kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości mogą płynąć polecenia, by wstrzymać prace nad zapisami, które zaostrzyłyby i tak trudne relacje z Izraelem.

Dla środowisk żydowskich ustawa jest istotna i każdego roku sprawa była poruszana. Polski rząd nigdy nie regulował zwrotów zagrabionego mienia po II wojnie światowej, ponieważ wygrywał pogląd, że lepiej omijać drażliwe kwestie.

– Jesteśmy gotowi prowadzić kolejne konsultacje, ale ostateczna decyzja należy do pana premiera – oświadczył Patryk Jaki. – Jeżeli PiS schowa ten projekt do szuflady, to znaczy, że nie chce rozwiązać problemu reprywatyzacji – skomentował Rafał Trzaskowski, kandydat PO na prezydenta Warszawy.

Konflikt Polska-Izrael

Źródłem dyplomatycznego impasu pomiędzy dwoma krajami jest przyjęcie przez polski parlament oraz podpisanie przez Andrzeja Dudę ustawy o IPN. Zakłada ona, że publiczne i wbrew faktom przypisywanie Polsce odpowiedzialności za zbrodnie nazistowskie będzie karane grzywną lub karą pozbawienia wolności do trzech lat. Nowelizację skomentował ostatnio naczelny rabin Polski Michael Schudrich, który stwierdził, że po jej przyjęciu obie strony przestały się słuchać i podkreślił, że „że powinniśmy niszczyć polsko-żydowskich relacji”.

Czytaj także:
Naczelny rabin Polski o ustawie o IPN: Nie zakazuje prawdy, ale zakazuje kłamstw

Czytaj także

Czytaj także