Wnuk Wałęsy nie wyjdzie z aresztu. „PiS-owskie prokuratury i sądy mszczą się na mojej rodzinie”

Wnuk Wałęsy nie wyjdzie z aresztu. „PiS-owskie prokuratury i sądy mszczą się na mojej rodzinie”

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa / Źródło: Newspix.pl / MATEUSZ SLODKOWSKI / FOTONEWS
Były prezydent Lech Wałęsa skomentował decyzję sądu w Gdańsku, który cofnął pozwolenie na wypuszczenie Daniela W. za kaucją. Traktuje to jako zemstę.

– Chłopak popełnił przestępstwo i musi za to odpowiedzieć, ale to młody gówniarz. Dopiero co został ojcem, opiekuje się dzieckiem, chodzi do szkoły. Zrobił wybryk i czeka go kara, ale kaucja została wpłacona i nie musiał dodatkowo zostać w areszcie – powiedział Wirtualnej Polsce Lech Wałęsa. – PiS-owskie prokuratury i sądy mszczą się na mojej rodzinie dlatego, że mnie nie mogą trafić – dodał.

Zdaniem sądu poręczenie majątkowe może nie wystarczyć do zapewnienia prawidłowego przebiegu śledztwa. Tym samym cofnął wcześniejszą decyzję o wypuszczeniu Daniela W. za kaucją wynoszącą 10 tys. złotych. – Sąd wskazał na grożącą podejrzanemu surową karę oraz obawę matactwa i bezprawnego wpływu na na tok postępowania przygotowawczego – tłumaczył w Radiu Gdańsk sędzia Tomasz Adamski z Sądu Okręgowego w Gdańsku.

„Od krawężnika do krawężnika”

Zatrzymanie mężczyzny związane było z prowadzeniem pojazdu pod wpływem alkoholu i spowodowaniem zagrożenia dla zdrowia i życia innych uczestników ruchu drogowego. – Jechał od krawężnika do krawężnika, wjeżdżał na chodniki i zmuszał pieszych do ucieczki. Wielokrotnie naruszył przepisy ruchu drogowego – relacjonowała w rozmowie z Wirtualną Polską prokurator Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Kolejny poważny zatarg z prawem

Krótko po zdarzeniu Daniel W. miał w organizmie 1,88 promila alkoholu. Za swój pijacki rajd po gdańskiej Oruni mężczyzna usłyszał aż sześć prokuratorskich zarzutów. W związku z tym, że wchodził już w konflikt z prawem, 21-latkowi grozić może dłuższy pobyt w więzieniu. Za jazdę po pijanemu grozi mu do ośmiu lat więzienia. Równocześnie toczą się jego procesy za dźgnięcie nożem byłej partnerki i naruszenie nietykalności cielesnej innej kobiety.

Czytaj także

 32
        • A postrasz TW Boluś tak jak powiedziałeś w obronie Władka-szoferaka "Wypuść mi Władka, bo nie ręczę za siebie" tylko dodaj Daniel, przecież z z ciebie, był w młodzieńczych latach, straszny wsiowy zabijaka o ksywie "Scyzoryk" z którym się nie rozstawałeś, bo zawsze był w potrzebie, a mieszkańcy wiosek wiosek drżeli ze strachu przed najściem ciebie "Scyzoryk" z twoją szajką i pilnowali swoich płotów, żeby nie zostały bez sztachet, których ty "Scyzoryk" i twoi kamraci używaliście na potrzeby sprawiania "omłotu" swoim wrogom. A może wreście napiszą prawdziwą historię, o tobie TW Bolek, bez "białych plam".
          "HISTORIA POLSKI" - SZPICEL TW BOLEK-LECH WAŁĘSA I NIEZALECZONA POMROCZNOŚĆ JASNA"
          Od kiedy wykryto nieznaną wcześniej chorobową przypadłość w "cesarskiej rodzinie" Wałęsów'i teraz wiemy na czym tak naprawdę polegają jej symptomy.
          Zaczęło się u synka Przemysława któremu „pomroczność jasna” nakazywała się uchlać, po czym wsiąść w samochód i przejeżdżać wszystko i wszystkich co się tylko da.
          Wyczyn wskutek niezaleczonej pomroczności jasnej, powtórzył wnuczuś Daniel który po pijaku (2 prom.)
          ganiał ludzi na chodnikach i odgrażał się policjantom, uważając, że wnukowi "Bożka" "ekspertowi-samoukowi" wszystko wolno. A jeszcze wcześniej naszło córeczkę, która dotknięta tą  chorobą poczuła nieodpartą potrzebę biegania po wszelkich sądach, skarżąc kogo popadnie.Kiedy wreszcie opanowano jej objawy wówczas przeszło, na najsłynniejszą z Danut, która nie mogła pohamować literackich zapędów, wylewając na papier łzy rozpaczy nad swym ciężkim losem. A "nasz eksportowy" TW Boluś stwierdził, że Polacy nie powinni się już zajmować rozliczaniem komunistów, bo jak można rozliczać swojaków szpicla. „Pomroczność jasna” rzuca się również wyraźnie na pamięć naszego „mędrca-samouka" który pragnie tworzyć wymyśloną i zakłamaną historię minionego czasu, a że TW Bolek w czasach PRL-u zawsze był zwycięzcą , bowiem wiernie służył tej stronie która miała czołgi, broń, pały, bezpiekę, zomo i brak jakichkolwiek ludzkich cech. A tymczasem szpiclu TW Bolek nie jesteś "bożkiem" i nie należysz ze swoją rodzinką do nadzwyczajnej i społeczne rozliczanie ciebie, innych bandytów i konfidentów, "głowa nie boli".
          • To mój brat Jan Jasiński był jednym z przywódców 70 roku ... podpalał tzw. Reichstag ... zakładał "kir" na flagi pierwszomajowe... ubierał POchodowego LENINA "w żałobę" po grudniu 70 roku!!! a bolek grał w kolekturze SB! ...
            Mój brat Jan Jasiński ma emeryturę w kwocie 900 złotych!!! ....nie ma żadnych odznaczeń ...ani medali... Mój brat miał wówczas niecałe 20 lat, a bydlak bolek 27! (bolek zapewniał mnie, że mój brat to jego najlepszy przyjaciel.... co wypisywał w donosach na mojego brata - dowiadujemy się teraz....) numer 6 to mój brat w 70 roku ...

            Czytaj także