Niedyskrecje parlamentarne

Niedyskrecje parlamentarne

Grzegorz Schetyna i Katarzyna Lubnauer
Grzegorz Schetyna i Katarzyna Lubnauer / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI

POGŁOSKA, ŻE TO PATRYK JAKI BĘDZIE KANDYDATEM ZJEDNOCZONEJ PRAWICY NA PREZYDENTA WARSZAWY, zelektryzowała PiS. Jeden z naszych rozmówców uważa, że wiceminister sprawiedliwości jest mistrzem autokreacji i to jest jego atut. – Te jego cykliczne sprawozdania z tego, co zrobił w Ministerstwie Sprawiedliwości, to prawdziwy majstersztyk – chwali Jakiego poseł PiS. I dodaje, że prawica niezwiązana z PiS ubóstwia wiceministra sprawiedliwości. Szkopuł w tym, że w samym PiS wygląda to trochę gorzej. Przeciwnicy Jakiego uważają np.,

że ma on skłonność do ostrych sformułowań. – Zagalopuje się raz, drugi, trzeci i nie tylko jego poparcie spadnie, ale i całej formacji – narzeka polityk PiS. Nasz rozmówca dodaje, że z tego punktu widzenia wybór Jakiego to bardzo odważna decyzja. – Kandydatura Michała Dworczyka jest bezpieczniejsza, ale widocznie sondaże przeważyły – konkluduje.

O TYM, JAK POSTRZEGANY JEST JAKI, świadczy wysyp memów w internecie na jego temat. Na jednym z nich gigantyczny Jaki kroczy po Warszawie z młotem w ręku, a podpisgłosi: „Pogromca Platformy, Patryk Yaki – krwawa yatka w ratuszu”.

MOŻE TO I LEPIEJ, ŻE MICHAŁ DWORCZYK, człowiek ufny i prostolinijny, nie musi stawać do krwawej walki o prezydenturę Warszawy. W PiS można usłyszeć historię, jak to koledzy zrobili Dworczykowi kawał – odkręcili jego tabliczkę przy fotelu poselskim i wsunęli kartkę, że ma się przesiąść na miejsce za Grzegorzem Schetyną. A on, biedak, chodził do Marka Suskiego dowiadywać się, dlaczego został przeniesiony, na jak długo i kiedy ma się przesiąść.

MAZOWIECKA KONWENCJA PLATFORMY I NOWOCZESNEJ WYPADŁA SŁABO NIE TYLKO ZDANIEM DZIENNIKARZY, ale i według samych polityków PO. – To był taki PRL-owski, gierkowski styl konwencji. Poskąpili pieniędzy na coś pokaźniejszego – żali się polityk PO. Zdaniem naszego rozmówcy przekaz tej konwencji też nie był zbyt odkrywczy i trącił dawnymi czasami. – Te wybory będą takim symbolem jak wybory samorządowe w 1990 r., które były pierwszymi w pełni demokratycznymi wyborami – grzmiał lider PO Grzegorz Schetyna. – Tak samo będzie teraz. Przywrócimy wolność i suwerenność. Pogonimy PiS.

A U JEGO BOKU NA KONWENCJI WYSTĘPOWAŁA KATARZYNA LUBNAUER, szefowa Nowoczesnej, która chyba nie zdaje sobie sprawy z planu, jaki ma wobec jej partii Grzegorz Schetyna. – Grzegorz chce wchłonąć Nowoczesną i uczynić z niej lewe skrzydło PO, bo sama Platforma zaczyna skręcać w prawo – twierdzi nasz rozmówca. Inny polityk PO dodaje, że kilku polityków Nowoczesnej już opowiada, że jest po ich projekcie i najmądrzejszą rzeczą, jaką można zrobić, jest przystąpienie do PO.

OZNAKĄ SKRĘTU W PRAWO PLATFORMY OBYWATELSKIEJ BYŁA NOMINACJA MICHAŁA KAZIMIERZA UJAZDOWSKIEGO na kandydata na prezydenta Wrocławia. Ale wobec tej kandydatury narosły duże kontrowersje i część wrocławskich polityków PO oczekuje, że Ujazdowski złagodzi swoje konserwatywne poglądy i wycofa się z kontrowersyjnych wypowiedzi na tematy światopoglądowe. Były poseł PiS już zaczął to robić. Pytany w radiu Tok FM, czy poprze wrocławski program dotyczący finansowania in vitro, odpowiedział: – Taka decyzja będzie decyzją całej rady. Mam zastrzeżenia do obecnej ustawy o zabiegach in vitro; począwszy od tego, iż uważam, że ten zabieg powinien dotyczyć małżeństw i tylko małżeństw. To jest kwestia odpowiedzialności za dobro dziecka. Ale nie narzucę swojego zdania całej radzie.

KANDYDATURA UJAZDOWSKIEGO NA PREZYDENTA WROCŁAWIA ZDENERWOWAŁA PIS. Wszyscy wiedzą, że jest on bardzo lubiany we Wrocławiu. Na dodatek z sondażu, który zlecił Jarosław Gowin, aby zbadać szanse swojego człowieka, czyli senatora Jarosława Obremskiego, wynika, że 50 proc. wrocławiaków popiera Ujazdowskiego, a 30 proc. kandydata Zjednoczonej Prawicy.

PO WROCŁAWIU ROZNIOSŁA SIĘ INFORMACJA, że Michał Jaros, szykowany na kandydata Nowoczesnej na prezydenta, może zrezygnować ze startu, bo nie ma zbyt dużych szans na wygraną. Ale to niejedyny jego kłopot. – Michał obawia się zbliżenia z PO, z której odszedł. Jeśli Schetyna zacznie się panoszyć w sprawie wspólnych list PO i Nowoczesnej do parlamentu, to dla Jarosa zabraknie na nich miejsca – mówi polityk PO.

GRZEGORZ SCHETYNA NIE ODUCZYŁ SIĘ NAWYKU TARGANIA KOLEGÓW Z PARTII ZA UCHO.

Według naszego informatora, kiedy przewodniczący PO wracał samolotem z delegacji partii na spotkaniu EPP, całą drogę targał za ucho ówczesnego sekretarza generalnego Stanisława Gawłowskiego. Oczywiście zanim ten został aresztowany.

PRZED ARESZTOWANIEM STANISŁAWA GAWŁOWSKIEGO GRZEGORZ SCHETYNA MIAŁ JUŻ SZYKOWAĆ JEGO NASTĘPCĘ. – To pokazuje, że niezbyt wierzył w niewinność kolegi – mówi nasz rozmówca. – Postawił na Roberta Tyszkiewicza, swojego zaufanego kolegę – dodaje nasz informator. – Widocznie przeważyła lojalność względem wieloletniego sprzymierzeńca. Szkoda tylko, że Grzegorz Schetyna nie wziął pod uwagę, że Robert Tyszkiewicz był twórcą przegranej kampanii prezydenckiej Bronisława Komorowskiego.

A TYMCZASEM SLD JEST W KONFUZJI PO OSTATNIM WYWIADZIE MONIKI JARUZELSKIEJ, z którego wynikło, że ma ona dosyć konserwatywne poglądy. Speszone kierownictwo Sojuszu podobno myśli poważnie o zakończeniu projektu Jaruzelska. W środowiskach lewicowych krąży zaś powiedzenie, że Monika Jaruzelska najadła się ogórków.

SEBASTIAN WIERZBICKI, KTÓRY CZTERY LATA TEMU BYŁ KANDYDATEM SLD NA PREZYDENTA WARSZAWY, w tych wyborach będzie startował do samorządu z list PO. Sprawa podobno jest już dogadana, a Wierzbicki miał poinformować kierownictwo Sojuszu o swojej decyzji. – To zdaje się jest cena za zachowanie posady wicedyrektora Pałacu Kultury i Nauki. Chciał, nie chciał, musiał – mówi jeden z byłych działaczy SLD.

NA ROZPLOTKOWANEJ LEWICY POJAWIŁA SIĘ TEŻ POGŁOSKA, ŻE ROBERT BIEDROŃ rozpoczął w tajemnicy zbiórkę podpisów wymaganych do zarejestrowania partii politycznej. – Biedroń chce założyć własną formację przed wyborami do europarlamentu i walczyć o mandat europosła, bo Bruksela podoba mu się znacznie bardziej niż Słupsk – twierdzi polityk lewicy.

A W KRAKOWIE GRUCHNĘŁA WIEŚĆ, ŻE JACEK MAJCHROWSKI MOŻE ZREZYGNOWAĆ Z KANDYDOWANIA na prezydenta tego miasta. I wtedy do walki stanie Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL. – Jest w tym jednak pewien szkopuł – mówi nasz rozmówca. – Kosiniak-Kamysz martwi się, że może przegrać walkę o Kraków, a wtedy przegra też walkę o partię.

Okładka tygodnika WPROST: 17/2018
Więcej możesz przeczytać w 17/2018 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także